Reklama

Rosjanie chcą cenzurować strony z pornografią

Nie od dziś wiadomo o tym, że wiele stron z wyuzdanymi obrazkami znajduje się w domenie .ru. Być może wkrótce ulegnie to zmianie. Rosyjscy parlamentarzyści pracują nad projektem ustawy, która dałaby urzędnikom państwowym prerogatywy do umieszczenia wybranych adresów na czarnej liście, co oznacza w rezultacie blokowanie ich zawartości.

Według Venture Beat, cztery partie w rosyjskim parlamencie opracowały serię poprawek dających rządowi uprawnienia do utworzenia czarnej listy witryn, które zostaną zablokowane. Na liście będą mogły się znaleźć treści dotyczące "zakazanej pornografii, reklamy leków oraz serwisy namawiające do samobójstwa lub propagujące treści ekstremistyczne".

Administrator strony, która będzie zawierać powyższe treści, zostanie poproszony o ich usunięcie w ciągu 24 godzin. Jeśli admin zignoruje wezwanie, nie będzie już odwrotu przed umieszczeniem strony na czarnej liście.

Reklama

Poprawki mają być poddane pod głosowanie w tym tygodniu. Jeśli ustawa przejdzie, rząd będzie współpracował z nieznaną z nazwy organizacją non-profit, która będzie śledzić treści zawarte na stronach internetowych. Poprawki przypominają podobne prawodawstwo dotyczące cenzury internetu w Chinach, znane pod potoczną nazwą "The Great Firewall".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy