X od soboty z weryfikacją kont. Wiele "polskich" nadaje z końca świata
W minioną sobotę na platformę X trafiła nowa funkcjonalność weryfikacji kont. Pozwala ona sprawdzić, w jakim kraju został założony profil. Szybko rozpętała się burza. Okazało się, że wiele tzw. patriotycznych, antyukraińskich, ultraprawicowych czy promujących PolExit polskojęzycznych kont nie pochodzi wcale z Polski, lecz z końca świata bądź zza naszej wschodniej granicy. Podobny szok przeżyli także Amerykanie, gdy odkryli, kto często stoi za ruchem MAGA.

Spis treści:
- "Kraj konta" na platformie X. Ta nowość wywołała burzę
- "Polskie" profile nadają z końca świata. Albo zza wschodniej granicy
- Szok dla Amerykanów. Propagandyści Trumpa logują się z Tajlandii
"Kraj konta" na platformie X. Ta nowość wywołała burzę
W ubiegłą sobotę (22 listopada) na platformie X została uruchomiona nowa funkcja. Po wejściu na czyjś profil możemy kliknąć "..." > Informacje o tym koncie, aby dowiedzieć się m.in., kiedy konto zostało założone, ile razy zmieniana była jego nazwa i skąd loguje się użytkownik. To właśnie sekcja "Kraj konta" wywołała największą burzę. Według wydawcy platformy "kraj lub region, w którym znajduje się konto, może ulec zmianie w wyniku niedawnej podróży lub tymczasowej przeprowadzki. Ta dana może być niedokładna i zmieniać się w czasie".
Początkowo była też dostępna opcja sprawdzenia, w jakim kraju konto zostało założone, lecz szybko została ona wycofana.
Dlaczego ta funkcja rozpętała chaos? Przede wszystkim dlatego, że profile, których głównym obszarem zainteresowań jest jakiś kraj albo region, bardzo często okazują się łączyć z zupełnie innego miejsca. Sieć obiega chociażby profil "Wolny Polak", o którego autorze wyszło na jaw, że loguje się z Białorusi. Skąd wiadomo, że to nie VPN? Wydawca platformy X pomyślał również o tym. W takiej sytuacji obok nazwy państwa pojawia się wykrzyknik.
- Nagle okazuję się, że wszyscy "husarze" i reszta "fajno-polaków" (które mają ogromne zasięgi!) z PL flagami w tle pisały z Indii, Holandii czy... Rosji. Oczywiście, nie wszystkie profile piszące z Holandii czy z UK to ruskie trolle. Czasami faktycznie, może to być sfrustrowany Polak - częściej jednak, te powielające ryską narracje, są z różnych krajów, nie PL, ciekawe co? :-) - skomentował Wojtek Kardyś, ekspert ds. social media, wykładowca i autor.
"Polskie" profile nadają z końca świata. Albo zza wschodniej granicy
W przypadku kont polityków i innych oznaczonych kolorem szarym lokalizacja konta nie jest podawana, "aby zapobiec aktom terrorystycznym przeciwko przywódcom rządowym" - wyjaśnia Nikita Bier z X. Nie sposób więc sprawdzić, skąd loguje się Grzegorz Braun albo Donald Trump. Można natomiast zlokalizować konta ich oddanych zwolenników, bardzo aktywnych w social mediach.

Użytkownicy platformy X dzielą się kolejnymi zrzutami ekranu, pokazując "Kraj konta" profili patriotycznych, nacjonalistycznych, prawicowych, antyukraińskich, prorosyjskich i proputinowskich, krytycznych wobec NATO, promujących PolExit, posługujących się językiem polskim oraz polskimi barwami narodowymi. Okazuje się, że wiele z nich loguje się z Holandii (np. "Korona Warszawa", konto warszawskiego okręgu Konfederacji Korony Polskiej), Wielkiej Brytanii czy Białorusi. Dlaczego akurat Holandia?
- No i mam wysyp POLEXITowych kont "polskich Polaków z Polski" (zwykle dodatkowo wspierających rosyjską narracje) z umiejscowieniem w Holandii i z znaczkiem tarczy z wykrzyknikiem z boku. Co oznacza VPN. Co nie jest niczym dziwnym, ponieważ przez Holandię łączą się VPNy chętnie wykorzystywane przez Rosjan i rosyjskie ośrodki szerzące propagandę. Co od dawna jest znanym faktem - skomentował Jarosław Wolski, ekspert w dziedzinie OSINT.
Szok dla Amerykanów. Propagandyści Trumpa logują się z Tajlandii
Podobny szok dzięki nowej funkcji włączonej przez Elona Muska przeżyli także Amerykanie. Podobnie jak w przypadku "polskich Polaków z Polski", tak również co do kont ultraprawicowych, popierających ruch MAGA i działalność Donalda Trumpa istniało podejrzenie, że wcale nie pochodzą ze Stanów Zjednoczonych. "Kraj konta" pozwala to zweryfikować.
Dzięki temu użytkownicy odkryli, że konto "ULTRAMAGA TRUMP 2028" z 16,8 tys. obserwujących nadaje z Nigerii, komentator Tom Homan oraz konto "MAGA NATION" - z Europy Wschodniej, a liczne fake konta, podające się za "niezależne kobiety wspierające Trumpa" - z Tajlandii. Te ostatnie zawierają często wykradzione zdjęcia europejskich influencerek. Kontom tym najczęściej towarzyszą amerykańskie flagi oraz zapewnienia, że nie są botami i są prawdziwe. Takich profili jest na pęczki i wyglądają jak wycięte z jednego szablonu. Mogą pochodzić z farm botów AI na serwerach w Azji, których zadaniem jest pisanie w social mediach i wchodzenie w interakcje z użytkownikami.
Nie ma w tych interakcjach niczego prawdziwego ani tym bardziej patriotycznego. Niestety, w coraz większym stopniu dyskusje w social mediach odbywają się między botami AI i fake kontami, aby tworzyć wrażenie, że są to autentyczne wypowiedzi odzwierciedlające prawdziwe nastroje społeczne Polaków czy Amerykanów. I niestety, ta propaganda działa.









