Reklama

Jaką drogę przebyły laptopy na przestrzeni ostatnich lat

Komputer przenośny uchodził jeszcze do niedawna za narzędzie pracy skierowane tylko do wąskiego grona konsumentów. Kojarzył się raczej ze stacją roboczą niż z przedmiotem, który po prostu może cieszyć oko, a nawet zachwycać swym designem. Dziś sytuacja wygląda jednak zgoła inaczej. Choć współczesne notebooki to urządzenia wszechstronne i bezkompromisowe, to w niczym już właściwie nie przypominają nudnych i bezbarwnych laptopów, które gościły przed laty na sklepowych półkach.

Komputery wagi piórkowej


Zacznijmy od tego, że waga nowoczesnego, pełnowartościowego komputera przenośnego rzadko dziś przekracza 2,5-3 kg. I to nawet jeśli wyposażony jest w dużą, ponad 15- czy 17-calową matrycę. Niska masa współczesnych notebooków to oczywiście zasługa postępującej miniaturyzacji i stale udoskonalanych rozwiązań z zakresu inżynierii czy projektowania przemysłowego, o których dekadę czy dwie dekady temu wielu producentom sprzętu elektronicznego najzwyczajniej w świecie jeszcze się nie śniło. Sytuację odmieniło zresztą nadejście nowej klasy komputerów przenośnych, czyli kompaktowych ultrabooków charakteryzujących się niewielką wagą (nieprzekraczającą zwykle 1-1,5 kg) i parametrami pozwalającymi na komfortową pracę.

Reklama

Urządzenia tego rodzaju mogą się przede wszystkim pochwalić długim czasem pracy na baterii (sięgającym niekiedy 12-14 godzin), wysoką wydajnością i wszechstronnością, która sprawia, że doceniają je nie tylko podróżnicy czy przedstawiciele wolnych zawodów, ale też osoby spędzające sporo czasu poza domem. Gdy chodzi o niewielkie gabaryty, niedużą masę i ponadprzeciętną mobilność, nowoczesne ultrabooki właściwie nie mają sobie równych. Zmieścimy je bowiem z powodzeniem nie tylko do plecaka czy torby na laptopa, ale także do aktówki czy teczki. Oznacza to, że profesjonalną, pełnowartościową, a co najważniejsze - uniwersalną - stację roboczą możemy mieć przy sobie zawsze i wszędzie, niezależnie od okoliczności.

Nic więc dziwnego, że ultramobilne laptopy zdążyły już na dobre trafić pod strzechy i coraz śmielej poczynają sobie na rynku urządzeń przenośnych, rywalizując już nie tylko z tradycyjnymi laptopami, ale także z tabletami czy phabletami. Przewyższają je w końcu pod względem wszechstronności i uniwersalności,  będącej jednym ze znaków rozpoznawczych współczesnych ultrabooków.

Wydajność bez kompromisów


Nie jest tajemnicą, że mimo wysokiej ceny notebooki sprzed lat znacząco ustępowały komputerom stacjonarnym, zwłaszcza pod względem parametrów i jakości (jasności, ostrości, rozdzielczości itd.) montowanych w nich wyświetlaczy. Pod tym względem dzisiejsze laptopy nie tylko nie odstają już raczej od klasycznych desktopów, ale często biją je na głowę swoją funkcjonalnością.

A to wszystko za sprawą technologii, które coraz powszechniej się w nich stosuje: nowoczesnych systemów biometrycznych opartych na czytnikach linii papilarnych czy działających w podczerwieni układów rozpoznawania twarzy, zestawów nagłośnieniowych strojonych i kalibrowanych we współpracy z uznanymi producentami sprzętu muzycznego oraz innowacyjnych rozwiązań, których po prostu próżno by szukać w komputerach stacjonarnych. Mowa tu na przykład o wielofunkcyjnych gładzikach ScreePad 2.0, które znajdziemy w obecnej generacji ultrabooków ASUS ZenBook. Ich zastosowanie zwiększa produktywność użytkownika, oddając do jego dyspozycji interaktywny ekran dotykowy, którego interfejs przypomina pulpit znany między innymi z dzisiejszych smartfonów.  Za jego pomocą obsłużymy choćby edytor grafiki, aplikację Spotify, a nawet uruchomimy film, obejrzymy mecz czy transmisję wideo nadawaną on-line. Innowacyjny touchpad ASUS-a jest więc w stanie nie tylko usprawnić i zoptymalizować codzienną pracę przy komputerze, ale też w ogóle odmienić sposób, w jaki korzystamy z multimediów czy internetu.

Zapomnijcie o nudzie


Komputery przenośne, które trafiały do sprzedaży kilkanaście lat temu, wyglądem i ogólną jakością wykonania raczej nie zachwycały. Ich estetykę - nudną, bezbarwną i raczej pozbawioną wyrazu - trudno było uznać za ekscytującą. Ale też nic dziwnego: przeciętny laptop pełnił przecież w tych czasach funkcję zwyczajnego narzędzia biurowego, któremu bliżej było do kserokopiarki bądź faksu (czy ktoś jeszcze w ogóle pamięta takie urządzenie?) niż do przedmiotu, na którym można by na dłużej zawiesić wzrok.

Dziś jednak sytuacja wygląda zgoła inaczej. Współczesnych notebooków nie wykonuje się już z szarego, nudnego plastiku (któremu, pod wpływem słońca, zdarzało się nieraz nieestetycznie żółknąć), ale ze stopów metali (aluminium, magnez), włókna węglowego, a nawet z prawdziwej skóry licowej. W tych okolicznościach nie dziwi nikogo widok anodowanego i barwionego aluminium czy matowego (bądź lakierowanego) karbonu z uwidocznionym, naturalnym wzorem "plecionki". Obudowy nowoczesnych komputerów przenośnych wykańcza się przy tym z wielką pieczołowitością, dbając o detale i sięgając po designerskie wzory czy wysmakowane rozwiązania stylistyczne, które podnoszą je niekiedy do rangi małych dzieł sztuki.

W tym kontekście znów warto wspomnieć o przywoływanych już wcześniej ultrabookach, których bryła w niczym nie przypomina już bryły laptopów sprzed kilku generacji. Są one nie tylko lekkie, ale lekko też wyglądają: cienkie, "taliowane" ramki ekranu i obudowy, drobne, niemal filigranowe detale (wykonywane z użyciem lasera czy metody CNC) oraz szlachetne materiały wykorzystywane do ich produkcji nadają im klasy i finezji właściwej dla przedmiotów zaliczanych zwykle do segmentu premium. Tak jest na przykład w przypadku wspomnianych już wcześniej ultrabooków ASUS ZenBook - ich aluminiowe obudowy, wykańczane diamentowym ostrzem, frezuje się dla dodatkowej wytrzymałości metodą CNC, ozdabiając je na ostatnim etapie produkcji koncentrycznym wzorem nawiązującym do tradycji i filozofii zen.

Artykuł powstał we współpracy z firmą ASUS

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje