Już za kilka dni, 12 sierpnia 2026 roku, będziemy świadkami jednego z najciekawszych zjawisk astronomicznych, jakie możemy obserwować z Ziemi. Mowa o zaćmieniu Słońca,
które na Islandii i w Hiszpanii zmieni dzień w noc. Natomiast w Polsce będzie widoczne częściowo, znacząco przyciemniając otoczenie.
Spis treści:
- Na czym polega zaćmienie Słońca?
- Księżyc jest mniejszy, a i tak zasłania Słońce
- Zaćmienia całkowite kiedyś nie będą już występowały
- Jak wygląda całkowite zaćmienie Słońca na Ziemi?
- Jak naukowcy wykorzystują zaćmienia Słońca do badań?
- Hiszpania w tym roku wygrała astronomiczną loterię
- Jak przygotować się do oglądania zaćmienia Słońca 12 sierpnia
Na czym polega zaćmienie Słońca?
Chociaż zjawisko to wydaje się niemal magiczne, jest dobrze znane nauce. Sprowadza się do geometrii trzech ciał niebieskich: Słońca, Księżyca i Ziemi.
- Zaćmienie Słońca to zjawisko astronomiczne, które wynika wyłącznie z geometrii ciał, które mamy w Układzie Słonecznym. Jeżeli Księżyc zasłoni nam Słońce, to w miejscu, gdzie pada jego cień, obserwujemy zaćmienie - wyjaśnia fizyk dr inż. Paweł Janowski z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Co miesiąc Księżyc przysłania nam Słońce i jeśli jesteśmy w jego cieniu geometrycznym, powinniśmy widzieć zaćmienie. Jednak nie zdarzają się one co miesiąc, ponieważ orbita Księżyca, która krąży wokół Ziemi, nie jest w tej samej płaszczyźnie, co Ziemia i Słońce na swojej orbicie. Ta płaszczyzna jest pochylona o około 5 stopni. To dlatego, kiedy Księżyc jest w nowiu, czyli pomiędzy Ziemią i Słońcem, zazwyczaj jest za wysoko, więc cień leci nad naszą planetą.

Księżyc jest mniejszy, a i tak zasłania Słońce
Jak to jednak możliwe, że Księżyc, który jest około 400 razy mniejszy od Słońca, może je całkowicie zakryć? Otóż nasz Srebrny Glob znajduje się niemal dokładnie 400 razy bliżej Ziemi niż Słońce - to dzięki temu na niebie oba te ciała niebieskie wydają się mieć podobną wielkość. Gdyby Księżyc był trochę mniejszy lub znajdował się nieco dalej od Ziemi, całkowite zaćmienia nie byłyby możliwe. Wtedy widzielibyśmy jedynie zjawisko obrączkowe, kiedy wokół ciemnej tarczy Księżyca pozostaje świetlisty pierścień słoneczny. Obecnie też zdarza się czasem taki układ geometryczny ciał niebieskich, ponieważ orbita Ziemi wokół Słońca jest elipsą, a nie idealnym okręgiem. Czasami więc Księżyc jest nieco dalej, a czasem nico bliżej naszej planety.
Jeśli jednak Księżyc jest najbliżej Ziemi, a Ziemia najdalej od Słońca - wtedy może dojść do zaćmienia całkowitego, kiedy Srebrny Glob całkowicie zasłoni Słońce, które będzie od niego trochę mniejsze.
Zaćmienia całkowite kiedyś nie będą już występowały
Co roku Księżyc oddala się od naszej planety, więc za jakiś czas będzie tak daleko, że nie uda mu się zakryć całego Słońca. Od tego momentu nie doświadczymy już na Ziemi całkowitych zaćmień Słońca. Nie musimy się tym jednak na razie przejmować, ponieważ nastąpi to za około 600-700 mln lat. Z drugiej zaś strony, gdyby cofnąć się te kilkaset milionów lat, okaże się, że Księżyc był bliżej Ziemi, a więc nie występowały nigdy zaćmienia obrączkowe - jedynie całkowite i częściowe.
W Układzie Słonecznym nasza planeta jest wyjątkowa, ponieważ tylko tutaj występują zaćmienia obrączkowe - te całkowite bądź częściowe zdarzają się także w układach satelitów Saturna, Jowisza, Neptuna czy Urana, chociaż nie ma kto ich tam oglądać.
Jak wygląda całkowite zaćmienie Słońca na Ziemi?
W takim przypadku mamy odcięcie promieniowania słonecznego na powierzchni naszej planety. Zapada noc, a zatem zaczynają budzić się nocne zwierzęta, kwiaty się zamykają i czuć wyraźny chłód. Wszystko jakby zamiera - ptaki przestają ćwierkać i wracają do gniazd, pszczoły zaczynają szukać uli, przyroda milknie.
W czasie całkowitego zaćmienia systemy komunikacji mogą mieć problemy, co jest tematem obecnych badań. Gorzej sprawa wygląda z fotowoltaiką - jeżeli kraj ma dużą produkcję energii słonecznej, to nagle na jakiś czas zabraknie gigawatów elektrycznych i będzie trzeba szybko uruchomić zapasy z innych elektrowni.
Trwa to jedynie kilka minut. Faza całkowitego zaćmienia, które będzie miało miejsce za parę dni w Hiszpanii, potrwa około 1-2 minut. Po tym czasie przyroda z powrotem obudzi się do życia.
Jak naukowcy wykorzystują zaćmienia Słońca do badań?
Podczas takich zjawisk prowadzone są obserwacje naukowe, ponieważ kiedy Księżyc zasłania tarczę słoneczną, uwidacznia wtedy koronę słoneczną, która normalnie ginie w blasku Słońca. Poza zaćmieniem także jest ona możliwa do zaobserwowania, można w teleskopie ustawić odpowiednią przesłonę, jednak to nie daje takiego efektu, jak przy zaćmieniu.
Jest co badać, ponieważ korona słoneczna jest niezwykle ciekawa. Wiemy, że wewnątrz Słońca jest 15 mln stopni Celsjusza, na jego powierzchni około 6000, a korona, zamiast być jeszcze chłodniejsza, z powrotem się nagrzewa do 1-2 mln stopni.
Zaćmienia Słońca już do tej pory odegrały istotną rolę w całej historii nauki. W 1919 roku brytyjski astronom Arthur Eddington postanowił sprawdzić, czy Albert Einstein nie mylił się w swej ogólnej teorii względności.
- Analiza zdjęć pokazała dokładnie takie przesunięcia gwiazd, jakie przewidywała teoria względności. To był koronny dowód na słuszność teorii Einsteina - wyjaśnia dr inż. P. Janowski.
Hiszpania w tym roku wygrała astronomiczną loterię
Całkowite zaćmienie nie jest widoczne z każdego miejsca na Ziemi. Pas zaćmienia przypomina wąski cień przesuwający się po powierzchni planety, rozciąga się na około 100-200 km szerokości. Poza nim widoczne jest jedynie częściowe zaćmienie.
W tym roku mieszkańcy północnej Hiszpanii szykują się na prawdziwy spektakl całkowitego zaćmienia Słońca.
- To właśnie oni znajdą się w tej niewielkiej strefie, gdzie Księżyc całkowicie zasłoni Słońce - mówi ekspert.
W Polsce zobaczymy aż 80 proc. zasłoniętej tarczy Słońca, jednak zaćmienie zostanie przerwane przez zachód, ponieważ zacznie się zaledwie godzinę przed. Najdłużej będzie trwało na północy, najkrócej na południu. Kulminacyjny moment nad Polską potrwa jakieś kilka minut.
Jak przygotować się do oglądania zaćmienia Słońca 12 sierpnia
Podczas tegorocznego częściowego zaćmienia Słońca w Polsce, pojawi się ono tuż przed zachodem Słońca. Może więc nas kusić patrzenie na nie przez zmrużone oczy, bo przecież mocno nie świeci. Jak radzi naukowiec, zawsze należy stosować ochronę oczu - mogą to być specjalne okulary z certyfikowanym filtrem ISO 12312-2, które odcinają mnóstwo promieniowania słonecznego, przepuszczając ilość bezpieczną dla ludzkiego oka. To najlepszy sposób na uniknięcie obrażeń, ponieważ nasze oczy nie mają receptorów bólowych, więc nawet nie wiemy, kiedy sobie robimy krzywdę.
- To tak, jakbyśmy za pomocą lupy skupiali światło dokładnie na własny oku. Skutki mogą być nieodwracalne - ostrzega specjalista.

Istnieją też inne bezpieczne sposoby, np. metoda projekcji. Jeśli mamy jakiś przyrząd astronomiczny, taki jak lornetka czy teleskop, możemy rzucić obraz Słońca na ekran. Zauważymy wtedy ciemniejsze punkty - to są chłodniejsze obszary na powierzchni Słońca, mające około 3000 stopni Celsjusza. Jeśli przeprowadzimy obserwacje przez parę dni, zobaczymy, że plamy te zmieniają swoje położenie, ponieważ Słońce także się obraca. Przy tym sposobie patrzenia na Słońce ważne jest, by pamiętać o niewsadzaniu niczego w bieg samych promieni słonecznych na ekran, ponieważ może się to skończyć tragicznie.















