W skrócie
- Claire Parfitt rozpoczęła swoją drogę zawodową od czyszczenia kosmicznej toalety podczas praktyk w brytyjskim National Space Centre, co wpłynęło na jej dalsze plany zawodowe.
- Obecnie Parfitt pracuje w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), gdzie łączy obowiązki inżynierki systemów w Dyrektoriacie Technologii, Inżynierii i Jakości z zadaniami w Dyrektoracie Eksploracji Ludzkiej i Robotycznej.
- Największym zawodowym marzeniem Claire Parfitt jest zaprojektowanie od podstaw misji załogowej na Marsa, co wiązałoby się z szeroką współpracą międzyagencyjną.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nietypowy eksponat, który wyznaczył życiową ścieżkę
W czerwcu 2001 r., przed samym otwarciem National Space Centre w angielskim Leicester, do biur dostarczano nowe eksponaty. To właśnie wtedy w ręce nastoletniej Claire Parfitt, odbywającej tam praktyki, trafił nietypowy obiekt. Brytyjka wspomina, że przywożono wówczas różne rekwizyty, a jednym z nich była... toaleta używana podczas misji kosmicznych. Do jej zadań należało zabezpieczenie oraz wyczyszczenie tego obiektu. "To był po prostu niezwykły element technologii używanej w misjach kosmicznych, więc bardzo ciekawe było to zobaczyć" - wyjaśnia Parfitt.
To doświadczenie, w połączeniu z inspirującą postawą ówczesnej dyrektor centrum, Alex Hall, pozwoliło jej wyobrazić sobie własną karierę w przemyśle kosmicznym. Jak sama przyznaje, "Centrum Kosmiczne jest inspirującym miejscem dla ludzi. Wiem, że byłam w to zaangażowana w bardzo, bardzo młodym wieku. Jestem całkiem pewna, że to skierowało mnie na tor, na którym jestem teraz w mojej kosmicznej karierze".

Przez 25 lat istnienia National Space Centre przyciągnęło blisko 6 mln odwiedzających. Dziś na jednej jego z wystaw można oglądać wierną replikę radzieckiej toalety orbitalnej - dokładnie takiej, jaka służyła kosmonautom na stacji Mir. Eksponat idealnie odwzorowuje wygląd oraz rzeczywiste wymiary oryginalnego urządzenia. Ponieważ jest to model demonstracyjny, nie wyposażono go w wewnętrzne systemy technologiczne odpowiedzialne za przetwarzanie i utylizację odpadów płynnych oraz stałych.
W latach 1986-2001 orbitalna stacja Mir gościła ponad setkę kosmonautów, służąc jako kluczowe laboratorium badawcze w warunkach mikrograwitacji. Z czasem pojawiły się jednak nieoczekiwane problemy techniczne. Pod koniec eksploatacji stacji efektywność jej paneli słonecznych spadła aż o 40 proc. Powodem były... kryształki zamrożonego moczu. Usuwane ze stacji bezpośrednio w przestrzeń kosmiczną odpady zderzały się z panelami z ogromną prędkością, trwale je uszkadzając. Dziś na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) stosuje się zupełnie inną technologię sanitarną - płynne nieczystości są gromadzone i w pełni przetwarzane w czystą wodę pitną.
Od czyszczenia toalety do Europejskiej Agencji Kosmicznej
Po ukończeniu studiów fizycznych oraz obronie doktoratu z inżynierii systemów zasilania statków kosmicznych pochodząca z Nottingham 42-letnia dziś Parfitt przez lata pracowała w brytyjskim przemyśle kosmicznym. Jako inżynierka systemów brała udział projektach takich jak budowa łazika ExoMars Rosalind Franklin czy misja SMILE (Solar wind, Magnetospheric, Ionic Link Explorer), badająca reakcję Ziemi na wiatr słoneczny.
W 2019 r. naukowczyni przeniosła się do Europejskiego Centrum Badań i Technologii Kosmicznych (ESTEC) należącego do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w Holandii. Aktualnie dzieli swój czas pracy pomiędzy dwa stanowiska.
Około 20 proc. czasu poświęca na rolę liderki zespołu i inżynierki systemów w Dyrektoriacie Technologii, Inżynierii i Jakości, skupiając się na analizach marsjańskich. Pozostałe 80 proc. czasu spędza jako wsparcie funkcjonalne dla Dyrektoratu Eksploracji Ludzkiej i Robotycznej, gdzie działa jako Główna Inżynierka Systemów i p.o. Koordynatora Studiów Przyszłych Misji Marsjańskich w zespole ExPeRT. Jest również przewodniczącą Międzynarodowej Grupy Roboczej ds. Eksploracji Marsa (IMEWG).
Marzenie o misji załogowej na Czerwoną Planetę
W trakcie swojej kariery w ESA Parfitt brała udział w dziewięciu badaniach CDF (Concurrent Design Facility). Jej praca obejmowała zarówno projekty miniaturowych satelitów typu CubeSat, jak i koncepcję habitatu tranzytowego na Marsa dla pierwszej generacji ludzkich odkrywców. Jednym z najbardziej skomplikowanych zadań było zaprojektowanie misji Mars Weather Network, składającej się z sieci lądowników współpracujących z dwoma typami orbiterów, mających przetrwać dwa lata marsjańskie w trudnych warunkach burz pyłowych.
Parfitt nie ukrywa, że jej największym zawodowym marzeniem byłoby stworzenie od zera misji załogowej na Czerwoną Planetę. "Zaprojektowanie misji, w której astronauci postawią pierwsze kroki na Marsie, byłoby bardzo wysoko na tej liście! To oznaczałoby ogromną ilość przygotowań i planowania misji prekursorowych oraz wymagałoby ogromnej multidyscyplinarnej i międzyagencyjnej współpracy. Marzenie inżyniera systemów!" - mówi specjalistka.
Bohaterka tej historii zwraca również uwagę na kwestię reprezentacji kobiet w naukach ścisłych. Choć jej wcześniejsze doświadczenia z pracy w przemyśle kosmicznym wiązały się z dominacją mężczyzn i widocznym na co dzień uprzedzeniem ze względu na płeć, przejście do ESA okazało się zupełnie nowym doświadczeniem. "Choć zawsze jest coś do poprawy, w ESA widzę wiele inspirujących kobiet w każdym aspekcie STEM oraz w rolach kierowniczych, a wiele z nich zapewniło mi mentoring i wsparcie" - podsumowuje.













