Dokumenty Pentagonu o UFO. Świecące kule, anomalie i relacje żołnierzy
Pentagon ujawnił kolejną serię dokumentów i nagrań dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych, znanych jako UAP lub UFO. Wśród nowych materiałów znalazły się szczegółowe relacje wojskowych i raporty dotyczące tajemniczych obiektów obserwowanych m.in. w pobliżu obiektów jądrowych w USA. Pomimo ujawnienia nowych danych, władze nie podają jednoznacznych wyjaśnień prezentowanych zjawisk.

Kolejna seria nagrań UFO z Pentagonu
W piątek Pentagon ujawnił kolejną partię dokumentów dotyczących niewyjaśnionych zjawisk, w tym także UFO. Jest to element regularnego publikowania wcześniej utajnionych dokumentów, których ujawnienie zostało zarządzone przez prezydenta Donalda Trumpa.
Tym razem światło dzienne ujrzały łącznie 64 pliki, w tym dokumenty i filmy wideo, które dotyczą niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych (UAP) - ten termin jest oficjalnie używany do opisywania UFO. Każdemu dokumentowi towarzyszy szczegółowy opis, jednak, podobnie jak przed dwoma tygodniami, gdy opublikowano pierwszą transzę, resort obrony nie oferuje jednoznacznych wyjaśnień zjawisk opisywanych i pokazywanych na nagraniach i dokumentach.
Część materiałów pokazuje niezidentyfikowane obiekty widziane nad wodą, a także raporty sporządzone przez funkcjonariuszy wywiadu oraz żołnierzy, którzy opisywali tajemnicze obiekty poruszające się w nietypowy sposób.
Seria bliskich spotkań z UFO? Relacja oficera
Jeden z dokumentów przywołuje relację wysokiego rangą oficera, który miał obserwować świecące, pomarańczowe kule towarzyszące wojskowym samolotom podczas misji z końcówki 2025 roku. Opisuje on lot śmigłowcem nad poligonem wojskowym, który miał na celu zbadanie źródła "głośnych uderzeń" w górach - co także miało mieć związek z obserwacjami UAP z kilku poprzednich nocy. Po zmroku załoga helikoptera przez ponad godzinę była świadkiem spotkań z niezidentyfikowanymi obiektami. Jeden z nich zbliżył się na odległość około trzech metrów od maszyny, po czym odleciał z prędkością, której helikopter nie był w stanie dogonić. Zespoły naziemne obserwowały obiekty na kamerach termowizyjnych i opisywały je jako "supergorące" i poruszające się z ogromną prędkością.
Dalej oficer relacjonuje, że z pozycji na wysokości około 210 metrów załoga widziała "niezliczone pomarańczowe kule rojące się na tle gór". Obiekty formowały się w geometryczne wzory, po czym gasły kolejno i znikały. Niektóre miały dzielić się na dwie oddzielne świecące kule. Kule miały pojawić się też nad myśliwcami wojskowymi, będącymi na misji szkoleniowej, "dopasowując się do ich prędkości i trasy lotu" - opisał autor. Funkcjonariusz przyznaje, że po wylądowaniu załoga "praktycznie nie mogła wykrztusić słowa".
Niezidentyfikowane obiekty widziane w pobliżu instalacji związanych z energią atomową
Zapisano również zgłoszenia dotyczące obiektów przypominających dyski, kule światła czy niezidentyfikowane formacje widoczne na niebie, a część z nich znajdowała się w okolicach instalacji związanych z bronią lub energią atomową.
W jednym z raportów opisano obiekt nad zakładem Pantex w Teksasie, głównym ośrodkiem montażu głowic jądrowych w USA. Przedstawione zostało niewyraźne zdjęcie obiektu z wieży radiowej.
Najobszerniejszy plik w nowej transzy to zbiór korespondencji z bazy Sandia w Albuquerque w Nowym Meksyku z lat 1948-1950. Baza - wówczas centrum broni nuklearnej USA - była areną częstych obserwacji niezwykłych "zielonych kul ognia" nad Nowym Meksykiem. Dokumenty zawierają raporty dr. Lincolna LaPaza, dyrektora Instytutu Meteorytyki Uniwersytetu Nowego Meksyku, który wykazywał kilkanaście cech odróżniających te zjawiska od zwykłych meteorów: poziome trajektorie, brak dźwięku, bardzo niską wysokość lotu i charakterystyczną zieleń odpowiadającą emisji soli miedzi.
Ciężko powiedzieć, co widać na nagraniach
Podobnie jak w przypadku pierwszej transzy, opublikowane nagrania są w większości niewyraźne, a przedstawione obiekty, to niewielkie kropki lub plamy przelatujące nad ziemią i trudne do jednoznacznej oceny.
Pentagon zapowiedział dalsze publikacje archiwów, które mają zawierać "miliony" przedmiotów z różnych rządowych agencji. Publikacja jest wynikiem rozporządzenia prezydenta Donalda Trumpa. Dotychczas Pentagon upublicznił ponad 200 dokumentów związanych z UAP, które od dawna budzą zainteresowanie opinii publicznej. Poprzednia partia dokumentów została opublikowana dwa tygodnie temu, a strona, na której się one znajdują, odnotowała już ponad miliard wyświetleń na całym świecie, jak poinformował rzecznik Pentagonu.










