W skrócie
- Całkowite zaćmienie Słońca, otwiera się w nowym oknie 12 sierpnia 2026 r. nad Grenlandią, Hiszpanią i Islandią stworzy dwuminutową szansę na bezpośrednie badanie tajemniczej korony słonecznej.
- Fizycy badają, dlaczego korona jest tysiące razy gorętsza od powierzchni gwiazdy, co pomoże lepiej przewidywać groźne dla ziemskiej infrastruktury burze geomagnetyczne.
- Zespoły badawcze wykorzystają samoloty NASA, naziemne teleskopy oraz projekty nauki obywatelskiej, aby zebrać unikalne dane o temperaturze i strukturze słonecznej plazmy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Zaćmienie daje unikalne warunki do badania zewnętrznej atmosfery Słońca
Całkowite zaćmienie Słońca nad Grenlandią, Islandią i Hiszpanią, które będzie miało miejsce 12 sierpnia 2026 r., stwarza rzadką, trwającą około dwóch minut szansę na bezpośrednie zbadanie słonecznej korony. Ta najbardziej zewnętrzna warstwa atmosfery naszej gwiazdy macierzystej jest widoczna gołym okiem wyłącznie podczas całkowitych zaćmień. Mimo prowadzenia obserwacji od stuleci, fizycy nadal nie potrafią wyjaśnić, dlaczego korona osiąga temperatury setki razy wyższe niż leżąca pod nią powierzchnia gwiazdy.
Nadchodzące zjawisko rozpoczyna serię dwóch następujących po sobie zaćmień (kolejne nastąpi 2 sierpnia 2027 r.), co daje badaczom wyjątkową okazję do zebrania danych nieosiągalnych dla instrumentów kosmicznych. Zrozumienie procesów zachodzących w koronie ma duże znaczenie dla lepszego przewidywania pogody kosmicznej, która wpływa na działanie satelitów i sieci elektroenergetycznych na Ziemi.
Korona słoneczna składa się z niezwykle gorącej plazmy - mieszaniny swobodnych elektronów i naładowanych atomów, której temperatura może sięgać 1 mln °C. W porównaniu z pozostałą częścią Słońca światło korony jest bardzo słabe i w normalnych warunkach pozostaje niewidoczne. Dopiero gdy Księżyc przysłania tarczę słoneczną, korona ukazuje się w pełnej okazałości. "Zaćmienie w zasadzie pozwala nam zobaczyć Słońce w nocy" - wyjaśnia Amir Caspi, astrofizyk z Southwest Research Institute w Boulder (USA).
Choć istnieją metody sztucznego przesłaniania światła Słońca w przestrzeni kosmicznej i na Ziemi, to naturalne całkowite zaćmienia pozwalają uzyskać najostrzejsze obrazy dzięki ograniczeniu problemów z rozpraszaniem i dyfrakcją światła. "Nie ma nic innego, co dawałoby tak ciągłe pokrycie, tak blisko i tak daleko od Słońca" - dodaje Shadia Habbal, astronomka z University of Hawaii w Manoa.
Dla Shadii Habbal jest to już 20. wyprawa obserwacyjna od 1995 r. Jej zespół przygotowuje 5 stanowisk badawczych - 2 na Islandii oraz 3 w Hiszpanii - aby zminimalizować ryzyko utraty danych z powodu ewentualnego zachmurzenia. Naukowcy wykorzystają spektrometr i kamery o wysokiej rozdzielczości ze specjalnymi filtrami, co pozwoli zarejestrować światło emitowane przez koronę w określonych długościach fal oraz ustalić obecność i stan jonizacji pierwiastków chemicznych. Zespół skupia się na analizie zjonizowanych form żelaza, dostarczających informacji o temperaturze i strukturze korony.
Ochrona technologii na Ziemi przed kaprysami pogody kosmicznej
Obserwacje całkowitego zaćmienia Słońca mają umożliwić tworzenie dokładniejszych prognoz burz geomagnetycznych i innych zjawisk pogody kosmicznej. Kaprysy te mogą zakłócać pracę satelitów oraz wywoływać skoki napięcia i przeciążenia prowadzące do przerw w dostawie prądu (blackoutów). Przykładowo w 1989 r. burza geomagnetyczna doprowadziła do załamania sieci energetycznej, pozostawiając 6 mln mieszkańców Kanady bez prądu.
Obecnie naukowcy potrafią z wyprzedzeniem kilku dni określić, czy plazma wyrzucona z korony słonecznej zmierza w stronę Ziemi. Zmierzenie pola magnetycznego i ocena rzeczywistego zagrożenia są jednak możliwe dopiero wtedy, gdy plazma mija satelitę monitorującego - na kilkadziesiąt minut przed uderzeniem. Zrozumienie mechanizmów zachodzących w koronie słonecznej ma umożliwić wcześniejsze szacowanie właściwości magnetycznych plazmy i poprawę systemów ostrzegania.
"Chcemy odpowiedzieć na to odwieczne pytanie: skąd pochodzi energia [magnetyczna Słońca] i jak jest transportowana, że korona staje się tysiąc razy gorętsza niż powierzchnia pod nią" - tłumaczy wspomniany astrofizyk Amir Caspi.
Nowe dane pozwolą lepiej przygotować się do burz geomagnetycznych
Amir Caspi poprowadzi badania w Islandii, wykorzystując samolot badawczy NASA WB-57. Maszyna ta, zdolna do lotu ponad chmurami, posiada w części nosowej system teleskopów z 4 kamerami wysokiej rozdzielczości. Rejestrują one światło korony w 9 zakresach długości fal. Porównanie tych pomiarów z modelami fizycznymi pozwoli ustalić, czy światło konkretnych struktur koronalnych pochodzi z dolnej atmosfery Słońca i ulega rozproszeniu, czy też powstaje bezpośrednio w koronie.
Równolegle realizowany jest projekt NATE (North African Telescope Eclipse), kierowany przez Valentína Martíneza Pilleta, dyrektora Canary Islands Institute of Astrophysics na Teneryfie. To inicjatywa z zakresu tzw. nauki obywatelskiej (ang. citizen science), w której uczniowie szkół średnich i studenci wykorzystują konwencjonalne teleskopy do badania korony w białym świetle widzialnym. Zmiany jego jasności dostarczają nowe dane o gęstości i dynamice korony. Obecne obserwacje stanowią próbę przed większym eksperymentem zaplanowanym na sierpień 2027 r. w Maroku, gdzie 10 stanowisk wzdłuż ścieżki zaćmienia wydłuży łączny czas obserwacji z 4 do ponad 10 minut.
Znalezienie odpowiedzi na podstawowe pytania naukowe jest niezbędne dla rozwoju systemów prognozowania. Choć te w ostatnich dekadach zaliczyły spore postępy, to obecne metody dają bardzo mało czasu na przygotowanie się do burz geomagnetycznych, podczas gdy zależność współczesnych społeczeństw od energii elektrycznej, satelitów i nawigacji stale rośnie.
"W ciągu najbliższych 20 albo 30 lat opracujemy złożone modele korony słonecznej, które pomogą nam przewidywać, czy rozbłysk plazmy ze Słońca wpłynie na nas, czy nie" - zapowiada Valentín Martínez Pillet. "To, czy rakieta, którą polecimy na Księżyc za 50 lat, będzie mogła wystartować, czy nie, będzie zależeć od pogody kosmicznej. Musimy zacząć uczyć się, jak ją przewidywać".
Źródło: Amigo, I. Solar eclipse offers rare chance to solve Sun's magnetic-field mysteries. Nature (2026). DOI: 10.1038/d41586-026-02142-y














