W skrócie
- SpaceX przeprowadzi pierwszy lot demonstracyjny kapsuły Starfall w kształcie dysku, która ma przewozić do 1000 kg ładunku z orbity na Ziemię.
- Testowana kapsuła bazuje na nowej geometrii, wykorzystując spadochrony i silniki na sprężony azot, a jej konstrukcja zakłada komunikację przez Starlink w trakcie powrotu mimo blackoutów plazmowych.
- Starfall może stać się konkurencją dla obecnych rozwiązań w produkcji kosmicznej, a jego wdrożenie zależy od zatwierdzenia kolejnych testów i uzyskania licencji operacyjnych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Starfall od SpaceX. Niezwykła kapsuła powrotna w kształcie dysku
Kapsuła Starfall, której testy SpaceX rozpocznie już we wtorek (23 czerwca) nie jest jedynie pomniejszoną wersją dobrze znanej kapsuły Dragon. Inżynierowie całkowicie porzucili stożkową geometrię, która definiowała kapsuły powrotne od czasów programu Apollo. Nowy pojazd to płaski, okrągły dysk o średnicy 3,1 metra i wysokości zaledwie 0,75 metra. Konstrukcja waży ok. 2100 kg, z czego 1400 kg przypada na aluminiową płytę górną, a 700 kg - na osłonę termiczną z włókna węglowego.
Taki dobór geometrii niesie za sobą bezpośrednie konsekwencje ekonomiczne. Tradycyjna kapsuła stożkowa zużywa dużą część przestrzeni wewnętrznej i masy strukturalnej na utrzymanie kształtu pod wpływem obciążeń aerodynamicznych i termicznych. Kapsuła dyskowa rozkłada te siły na znacznie szerszą powierzchnię. Dzięki temu można zmieścić do 1000 kg ładunku w wewnętrznym luku o wymiarach 2,5 x 1,5 x 0,5 metra przy całkowitej masie startowej wynoszącej około 3100 kg. Obecni liderzy rynku sprowadzają na Ziemię ładunki liczone w zaledwie kilkudziesięciu kilogramach. Starfall oznacza więc co najmniej 30-krotny wzrost wydajności w ramach jednej misji.
Pojazd nie posiada również własnego silnika na paliwo ciekłe do wykonywania manewru deorbitacji. Zamiast tego polega całkowicie na rakiecie nośnej lub zewnętrznym stopniu napędowym (ang. kick-stage), który wprowadza go na trajektorię powrotną. Za kontrolę orientacji podczas opadania odpowiadają silniki na sprężony azot, ukryte w osłonie termicznej.
Rezygnacja z napędu deorbitacyjnego redukuje wagę i koszty, upraszczając konstrukcję pod kątem masowej produkcji. Procedura odzyskiwania (podejmowania) kapsuły opiera się na standardowej sekwencji spadochronów, po której ważąca 700 kg osłona termiczna jest odrzucana mechanicznie tuż przed wodowaniem na Oceanie Spokojnym.
Godzinne okno startowe z platformy SLC-40 na Florydzie otworzy się o godz. 6:43 czasu lokalnego (godz. 12:43 czasu polskiego), a w przypadku konieczności przełożenia lotu, rezerwowy termin wyznaczono na tę samą godzinę w środę, 24 czerwca.
Czy komunikacja ze Starlinkami zadziała podczas blackoutu plazmowego?
Nadchodząca misja z platformy SLC-40 w Cape Canaveral Space Force Station (CCSFS) na Florydzie, skąd startują rakiety Falcon 9, nie będzie jeszcze komercyjnym lotem "produkcyjnym". To na razie test systemów powrotu, wodowania i odzyskiwania. SpaceX zamierza potwierdzić, że dyskowa geometria wytrzyma ekstremalne temperatury atmosferyczne, spadochrony zadziałają prawidłowo, a zespoły ratownicze sprawnie podejmą z wody oddzielnie dryfujące elementy statku.
W misję wbudowano kluczowy test poboczny. Z wniosków złożonych do FCC wynika, że na prototypie zamontowano zintegrowane terminale Starlink. Ich celem jest utrzymanie łączności telemetrycznej na żywo podczas fazy blackoutu plazmowego. Przy prędkościach powrotnych przekraczających Mach 20, rozgrzane powietrze wokół pojazdu jonizuje się, tworząc powłokę plazmową blokującą tradycyjne częstotliwości radiowe. Zjawisko to od lat 60. odcinało łączność z załogami na 10 do 13 minut. To właśnie ten blackout uniemożliwił inżynierom odbiór danych diagnostycznych podczas katastrofy promu Columbia w 2003 r.
SpaceX zakłada, że wysokoczęstotliwościowe anteny fazowe Starlink, skierowane pod odpowiednim kątem w stronę satelitów znajdujących się ponad osłoną plazmową, zdołają utrzymać stabilne połączenie. Jeśli test zakończy się powodzeniem, technologia ta trafi do wszystkich pojazdów SpaceX, a w przyszłości może stać się standardem dla całej branży kosmicznej.
Starfall może sporo namieszać w sektorze przemysłu orbitalnego
Do tej pory sektor przemysłu orbitalnego rozwijał się głównie dzięki firmom korzystającym z programu współdzielonych lotów (ang. rideshare) oferowanych przez SpaceX. Liderem w tym sektorze jest firma Varda Space Industries, która zrealizowała dotychczas sześć misji swoich kapsuł z serii W. Jej ostatnia misja W-6, wystrzelona na pokładzie Falcona 9 w marcu 2026 r., powróciła na Ziemię dwa miesiące później, dostarczając aparaturę nawigacyjną dla programu Prometheus oraz materiały komercyjne.
Również w maju 2026 r. Varda ogłosiła przełomowy kontrakt z United Therapeutics na produkcję leków przeciwko rzadkim chorobom płuc. Szef firmy, Will Bruey, skomentował ten krok na konferencji ASCEND 2026 słowami, że kosmiczna farmacja przeszła drogę "od badań na rzecz nauki do badań i rozwoju na rzecz pacjentów".
Tymczasem wprowadzenie Starfall może sporo namieszać. Varda, która dostarcza na Ziemię niewielkie ilości ładunku, opiera cały swój biznes na rakietach SpaceX. Tymczasem nowa kapsuła produkowana przez firmę Elona Muska celuje w ten sam rynek, oferując gigantyczną ładowność i stając się bezpośrednim konkurentem dla swoich własnych klientów transportowych. W tyle pozostaje także Inversion Space, którego próba powrotu kapsuły z 2025 r. zakończyła się problemami technicznymi.

Z dokumentów FAA wynika, że ambicją SpaceX jest stworzenie "samowystarczalnego, komercyjnego rynku produkcji kosmicznej" poprzez oferowanie masowego dostępu do mikrograwitacji i bezpiecznego powrotu. Urzędnicy opisują wręcz Starfall jako potencjalnego "rozproszonego następcę" Międzynarodowej Stacji Kosmicznej - zwłaszcza w kontekście jej roli badawczej, jaką pełni w dziedzinie inżynierii materiałowej przed planowanym deorbitowaniem.
Co dalej? Pierwszy lot Starfalla to dopiero pierwszy z dwóch zatwierdzonych przez FAA testów prototypów. SpaceX nie ujawniło dotąd żadnego harmonogramu przejścia do fazy operacyjnej ani listy potencjalnych klientów. Zanim firma zacznie realizować loty komercyjne, musi pomyślnie zakończyć próby inżynieryjne oraz uzyskać pełną licencję operatora od FAA.
Szczegóły techniczne misji można znaleźć w oficjalnych dokumentach "Mitigated Finding of No Significant Impact and Record of Decision for SpaceX Reentry Vehicle Operations in the Pacific Ocean" oraz "Final Environmental Assessment for SpaceX Starfall Reentry Vehicle Operations in the Pacific Ocean".













