W skrócie
- Kopalnia "Wujek" w Katowicach ma zostać przekształcona w Śląskie Centrum Technologii Kosmicznych, a projekt uzyskał wsparcie trzech ministrów oraz obietnicę pieniędzy na studium wykonalności, będąc obecnie na etapie analiz inżynieryjnych.
- Plan zakłada adaptację infrastruktury kopalni do zaawansowanych badań kosmicznych, utworzenie podziemnych laboratoriów, poligonów testowych oraz działającego na powierzchni centrum satelitarnego i części edukacyjnej.
- W projekcie przewidziano wykorzystanie doświadczenia kadry górniczej, rozmawiano z przedstawicielami POLSA i ESA, a także uwzględniono możliwość powstania setek nowych miejsc pracy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Śląskie Centrum Technologii Kosmicznych zdobyło fundusze i poparcie ministrów
Inicjatywa ogłoszona przez Fundację Nauka. To Lubię zakłada głęboką transformację gospodarczą Śląska i przekwalifikowanie byłych górników na operatorów robotów oraz techników. Zamiast tradycyjnego wydobycia, dotychczasowa infrastruktura kopalni "Wujek" w Katowicach posłuży do rozwoju zaawansowanych technologii kosmicznych, o czym już wcześniej pisaliśmy w Interii GeekWeek. Śląskie Centrum Technologii Kosmicznych ma zostać podzielone na trzy zintegrowane strefy.
W strefie podziemnej, na głębokości 370 metrów, powstanie Laboratorium Ekstremalne. Jego częścią będzie Podziemny Habitat Analogowy dla 8 astronautów, przeznaczony do badań nad izolacją i systemami podtrzymywania życia. Surowe, zanieczyszczone pyłem chodniki kopalni posłużą jako poligon testowy dla łazików, sensorów LiDAR czy technologii kosmicznego górnictwa, natomiast zamknięte laboratoria wertykalne pozwolą na rozwijanie astrobiologicznych upraw żywności bez dostępu do słońca.
Pionowy, stabilny szyb kopalniany zostanie bezpośrednio zaadaptowany na wieżę zrzutową do badań nad mikrograwitacją, co pozwoli uniknąć ogromnych kosztów budowy nowej konstrukcji naziemnej.
Z kolei w strefie naziemnej zaplanowano Centrum Budowy Satelitów wyposażone w laboratoria termiczno-próżniowe, wibracyjne i kompatybilności elektromagnetycznej, zdolne obsługiwać urządzenia o masie do 1000 kg. Obok niego funkcjonować będzie Kosmiczny Hub Biznesowy z inkubatorem strat-upów i miejscem dla organizacji takich jak np. ESA BIC czy fundusze inwestycyjne i stacją antenową zapewniającą łączność z orbitą, a także wielopoziomowa ścieżka edukacyjna STEM dla młodzieży, obejmująca program budowy szkolnego CubeSata.
Inwestycja ta ma kluczowe znaczenie dla polskiej gospodarki. W latach 2026-2028 Polska wnosi do Europejskiej Agencji Kosmicznej rekordową składkę w wysokości 550-731 mln euro. Nowe centrum na Śląsku umożliwi odzyskanie tych środków w ramach krajowych kontraktów, uchroni rodzime startupy przed drogimi testami za granicą i zapewni regionowi wysoką pozycję ekonomiczną.
"Projekt zyskał już oficjalne poparcie trzech ministrów oraz zabezpieczone fundusze na opracowanie studium wykonalności. Wchodzimy w fazę analiz inżynieryjnych" - ogłosili przedstawiciele fundacji 27 czerwca. Co dalej? Podczas gdy Polska Agencja Kosmiczna nie odpowiedziała na nasze zapytanie, o szczegółach opowiedział GeekWeekowi jeden z twórców projektu.
Krzysztof Kurdyła z Fundacji Nauka. To Lubię o planach przekształcenia kopalni "Wujek"
Krzysztof Sulikowski, Interia GeekWeek: Czy podziemne laboratoria i habitat zostaną w jakiś sposób zabezpieczone przed zagrożeniami górniczymi przy zachowaniu surowego charakteru otoczenia?
Krzysztof Kurdyła, Fundacja Nauka. To Lubię: Częściowo tak, częściowo nie. Pod ziemią ma zostać stworzony habitat analogowy, odtwarzający na tyle, na ile się da, warunki panujące na Księżycu oraz dodatkowo poligony dla testowania różnego rodzaju robotyki oraz procedur ich obsługi (np. pole symulatorów paneli słonecznych).
Fragmenty chodników, które zostałyby przekształcone w moduły bazy oczywiście zostaną całkowicie przebudowane tak, aby odwzorowywały wnętrze potencjalnej bazy. Zakładamy zresztą, że ich układ będzie wraz z nabywanymi doświadczeniami ewoluował. Baza ma bowiem z jednej strony umożliwić badanie zachowań ludzkich, jak i pozwolić na wypracowywanie rozwiązań technicznych czy ergonomicznych dla przyszłych baz księżycowych.
Poligony znajdujące się poza modułami bazy, ale symulujące warunki księżycowe, byłyby dostosowywane tak, aby symulować powierzchnię naszego satelity, m. in. zastosować symulatory regolitu, który ma inne właściwości niż pył kopalniany. Z kolei poligon robotyczny, który testowałby roboty do zastosowań ziemskich zachowałby swój charakter, oczywiście poza stworzeniem w jego ramach dodatkowych przeszkód czy miejsc przystosowanych do wykonania konkretnych zadań i testów.
Jak mogłoby przebiegać przebranżowienie byłych pracowników kopalni?
- Jednym z podstawowych założeń tego projektu jest wykorzystanie unikalnej wiedzy i umiejętności pracowników kopalni. W procesie tworzenie ośrodka maksymalnie efektywne wykorzystanie potężnej infrastruktury tego obiektu będzie możliwe tylko przy ich udziale, to ci ludzie znają to miejsce i sprzęt "na wylot". Ich umiejętności będą też kluczowe w kontekście codziennego operowania kopalnią, szczególnie jej podziemną częścią.
Jednocześnie ich rolę widzimy znacznie szerzej. Jednym z zadań ośrodka jest wypracowanie metod pozyskiwania i przetwarzania materiałów bezpośrednio na Księżycu. Na całym świecie maszyny górnicze są wykorzystywane do tego typu badań B+R, a wiedza praktyków jest tu zwyczajnie bezcenna.
Jak wyglądają plany instalacji oświetlenia na masową skalę w podziemiach?
- Generalnie, ilość i jakość oświetlenia w danym miejscu będzie determinowana zadaniami, jak tam będą realizowane. W bazie księżycowej, działającej w wyznaczonym reżimie energetycznym, będzie musiał powstać nowoczesny, jak najbardziej energooszczędny system oświetlenia, odpowiednik księżycowego. Na poligonach księżycowych oświetlenie będzie używane w czasie, kiedy będą na nim prowadzone testy, symulując "aktualne" warunki dnia lub nocy księżycowej. W jeszcze innych miejscach, takich jak wspomniany poligon robotyczny dla urządzeń ziemskich oświetlenie będzie dostosowane do wymagań danego odcinka testowego i również używane tylko w czasie testów.
Na określenie dokładnego zakresu, gdzie i jakie oświetlenie będzie potrzebne, jest za wcześnie. Kluczowe będzie tu studium wykonalności odpowiadające na pytanie, które z proponowanych podziemnych aktywności będą faktycznie mogły być realizowane w KWK "Wujek". W tym zakresie analogie do innych kopalń nie są możliwe, gdyż każda z nich jest geologicznie odmienna.
Od strony infrastrukturalnej założenie odpowiedniego oświetlenia nie jest problemem, wystarczy zobaczyć jak wyglądają dziś kopalnie-muzea takie jak Guido czy Wieliczka.
Ile nowych miejsc pracy (zarówno dla naukowców, jak i personelu technicznego) może realnie wygenerować ten projekt?
- Na tę chwilę nie chcemy spekulować konkretnych liczb. Projekt Centrum łączy w sobie elementy, które na świecie są rozbite na wiele jednostek (co wynikało z tradycyjnego, dziś znacznie mniej efektywnego modelu rynku "old space"). Myślę, że na dziś można powiedzieć, że liczba pracowników, współpracowników oraz pracowników firm wybierających Centrum na siedzibę powinna bez problemu osiągnąć liczbę czterocyfrową. Opieramy się tu na poniższych przesłankach:
Centra naukowe liczą często ponad 1000 pracowników. Przy czym tu należy pamiętać, że Centrum byłoby elementem naukowej mapy Śląska i duża część badań byłaby prowadzona w ramach współpracy z tymi jednostkami, rękami naukowców ze śląskich uczelni. Nowoczesne ośrodki AIT (Assembly, Integration and and Testing) o podobnym profilu zatrudniają na stałe po kilkaset pracowników. Centra nauki, takie jak choćby warszawski CN Kopernik, podobnie (w tym konkretnym pracuje ok. 400 osób).
Zespoły obsługujące wieże zrzutowe to najczęściej kilkadziesiąt osób. Wielkość obsługi technicznej kopalni będzie zależna od tego, co wykaże studium wykonalności, czyli ile pokładów zostanie utrzymanych i wykorzystanych, jakie systemy kopalni należy pozostawić w działaniu, a które uda się zaadaptować do celów naukowo-badawczych. Kopalnia-muzeum "Guido" zatrudnia około 300 osób, z czego większość w pionie górniczym, przeznaczonym właśnie do utrzymania kopalni.
Czy koncepcja była lub będzie konsultowana z Polską Agencją Kosmiczną (POLSA) lub Europejską Agencją Kosmiczną (ESA)?
- Koncepcja funkcjonalna ośrodka jest autorską pracą zespołu Fundacji. Oczywiście o tej koncepcji dyskutowaliśmy i dyskutujemy z przedstawicielami obu agencji oraz z instytucjami państwowymi i regionalnymi. Ośrodek został tak zaprojektowany, żeby w kontekście nadchodzącej gospodarki cis-lunarnej być atrakcyjnym miejscem dla zarówno dla ESA, która obecnie jest na etapie wypracowywania planów w tym zakresie, jak i dla NASA, z którą zarówno ESA, jak i POLSA współdziałają w ramach programu Artemis Accords.
Jednocześnie ważną rolą Centrum jest pomoc w rozwoju polskiego sektora kosmicznego, polegająca na zdjęciu szczególnie z młodych firm konieczności inwestowania już na wstępie w bardzo drogą infrastrukturę. Specyfika rynku kosmicznego jest taka, że etap między pomysłem a pierwszym gotowym urządzeniem jest, ze względu na konieczność dostosowania się do ekstremalnych warunków kosmicznych, znacznie dłuższy niż w przypadku ziemskich produktów. I w tym zakresie cenniejsze od zdania agencji jest zdanie firm kosmicznych, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie.











