Kosmiczny pokaz już dziś w nocy. Gdzie oglądać przelot asteroidy 2026 JH2?
Już dzisiaj w nocy (18/19 maja) czeka nas wyjątkowo bliskie spotkanie z niedawno odkrytą asteroidą 2026 JH2. Ten pokaźny obiekt bliski Ziemi (NEO) przemknie obok naszej planety w odległości mniejszej, niż wynosi orbita niektórych satelitów. Astronomowie uspokajają jednak, że nie ma powodów do paniki. Trajektoria lotu tego kosmicznego przybysza została dokładnie przeanalizowana i praktycznie nie istnieje ryzyko zderzenia z Ziemią. Następne spotkania z planetoidami tych rozmiarów mogą być jednak bardziej groźne.

W skrócie
- W nocy z 18 na 19 maja asteroida 2026 JH2 minie Ziemię w odległości mniejszej niż orbita niektórych satelitów, jednak nie grozi uderzeniem w naszą planetę.
- Ciało niebieskie, należące do grupy Apolla, zostało odkryte 10 maja 2026 roku i osiągnie w momencie największego zbliżenia jasność umożliwiającą obserwację przez teleskopy amatorskie. Można też oglądać transmisję online.
- Naukowcy przypominają, że chociaż ten obiekt nie jest groźny, kolejne bliskie przeloty większych planetoid będą monitorowane pod kątem potencjalnego zagrożenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Asteroida 2026 JH2 przemknie blisko Ziemi
Asteroida 2026 JH2 została dostrzeżona zaledwie parę dni temu, w niedzielę 10 maja 2026 r., przez astronomów z programu Mount Lemmon Survey w Arizonie. Początkowo obiekt jawił się jako niezwykle słaby punkt na niebie, lecz kolejne obserwacje przeprowadzone przez placówki na całym świecie, w tym Farpoint Observatory w stanie Kansas, pozwoliły precyzyjnie potwierdzić jego obecność i wyznaczyć trasę. Minor Planet Center oficjalnie ogłosiło odkrycie 12 maja, nadając obiektowi tymczasowe oznaczenie 2026 JH2.
Zgodnie z ustaleniami NASA Jet Propulsion Laboratory, ciało to krąży wokół Słońca po mocno wydłużonej, eliptycznej orbicie. Pełen obieg zajmuje mu ok. 3,7 roku, a jego trasa rozciąga się od okolic orbity ziemskiej aż po sąsiedztwo Jowisza. Ze względu na fakt, że przecina ono orbitę naszej planety, zostało sklasyfikowane jako obiekt bliski Ziemi (NEO) należący do grupy Apolla.

Planetoidy z tej grupy tworzą obecnie największą badaną klasę obiektów NEO. Ich nazwa pochodzi od odkrytej w latach 30. XX wieku przez niemieckiego astronoma Karla Reinmutha planetoidy 1862 Apollo. Zgodnie z oficjalną nomenklaturą ciała te zazwyczaj otrzymują imiona zaczerpnięte z mitologii greckiej. Naukowcom udało się już skatalogować ponad 21 tys. takich obiektów.
Obiekt znajdzie się najbliżej Ziemi o północy czasu polskiego
Astronomowie szacują, że 2026 JH2 mierzy od 15 do 35 m szerokości. Górna granica tych szacunków plasuje planetoidę na poziomie długości płetwala błękitnego, co czyni ją gabarytowo zbliżoną do słynnego meteoru czelabińskiego z 2013 r. On również należał do grupy Apolla, a jego eksplozja nad Rosją i wywołana nią fala uderzeniowa raniły ok. 1500 osób. Tym razem ma się obejść bez katastrofy.
Kulminacyjny moment przelotu nastąpi w poniedziałek (18 maja) wieczorem. Najpierw obiekt minie Księżyc, a ok. godziny 22:00 czasu uniwersalnego (UT, czyli ok. północy we wtorek - według czasu polskiego) znajdzie się najbliżej Ziemi. Naukowcy wyliczyli, że bezpiecznie minie nas w odległości ok. 91 tys. km, co stanowi zaledwie ok. 24 proc. dystansu dzielącego Ziemię od jej naturalnego satelity. Kosmiczny podróżnik przemknie z prędkością ok. 32 tys. km/h, przelatując poniżej pozycji niektórych sztucznych satelitów, takich jak teleskop TESS.
Dla miłośników astronomii to wyjątkowe wydarzenie. Choć mniejsze kosmiczne skały regularnie wchodzą w naszą atmosferę, wywołując zjawiska meteorów, tak wielka asteroida zbliżająca się na tak małą odległość to niezwykła rzadkość. W miarę zbliżania się do Ziemi obiekt będzie stopniowo jaśniał, przesuwając się z nieba północnego na południowe.
Gdzie obserwować przelot planetoidy JH2?
W momencie maksymalnego zbliżenia osiągnie jasność ok. 11,5 magnitudo. Pozwoli to na jego dostrzeżenie za pomocą dobrych lornetek lub amatorskich teleskopów pod warunkiem bezchmurnego, ciemnego nieba. Dla osób nieposiadających dostępu do sprzętu obserwacyjnego The Virtual Telescope Project prowadzony przez Gianlucę Masiego przygotował bezpośrednią transmisję internetową na żywo z teleskopu we włoskim Manciano. Można ją oglądać na YouTube.
Astronomowie podkreślają, że choć przelot 2026 JH2 jest całkowicie bezpieczny, stanowi on ważne przypomnienie o potencjalnych zagrożeniach ze strony obiektów bliskich Ziemi. Kolejnym tak znaczącym i bliskim spotkaniem będzie prawdopodobnie dopiero przelot omawianej przez nas wcześniej w GeekWeeku planetoidy 99942 Apophis, znanej jako "Bóg Chaosu", która 13 kwietnia 2029 r. minie nas w odległości zaledwie 32 tys. km, przez co może być widoczna gołym okiem.
Ze względu na swoje ogromne rozmiary (ponad 340 m szerokości) Apophis stwarza potencjalne zagrożenie dla naszej planety. Jej obecna trajektoria wyklucza zderzenie, ale istnieje minimalne ryzyko, że w ciągu najbliższych 3 lat interakcje z innymi asteroidami zmienią jej kurs, dlatego naukowcy uważnie ją monitorują i planują wysłanie w jej kierunku sondy badawczej.
Następny głośny przelot czeka nas w 2032 r. za sprawą określanej mianem "Zabójcy Miast" planetoidy 2024 YR4, która minie Księżyc w odległości ok. 21,2 tys. kilometrów. Obiekt ten wzbudził spore poruszenie w 2025 r., gdy wstępne szacunki dawały mu kilkuprocentowe szanse na uderzenie w Ziemię lub Księżyc. Obecnie jednak badacze są już w zasadzie pewni, że nie stanowi on zagrożenia.












