Kula ognia nad Europą. Kosmiczny przybysz uszkodził dom
Wyjątkowo jasny obiekt przeleciał nad Europą, wzbudzając poruszenie wśród mieszkańców kilku krajów. Jak szybko ustaliły służby, był to bolid. Odłamki obiektu dotarły do powierzchni Ziemi i uderzyły w dom w Niemczech, pozostawiając "dziurę wielkości piłki" w dachu. Niewielkie zniszczenia odnotowano także w innych regionach.

Bolid nad Europą Zachodnią. Napłynęły informacje o zniszczeniach
Wczesnym wieczorem 8 marca 2026 r. po niebie nad Europą przemknął wyjątkowo jasny obiekt. Jego przelot obserwowały tysiące osób w Belgii, Francji, Holandii, Niemczech i Szwajcarii, a nagrania oraz zdjęcia szybko obiegły media społecznościowe. Jak donosi niemiecki nadawca SWR, zaniepokojeni ludzi dzwonili na policję. "Służby szybko wykluczyły uderzenie rakiety. Po konsultacji z bazą lotniczą Spangdahlem stwierdzono, że nie doszło do incydentu związanego z bezpieczeństwem", zaznaczono.
Szybko okazało się, że to niezwykle jasny meteor - tzw. bolid. Widowiskowy pokaz mimo wszystko miał nieprzyjemne konsekwencje - z Niemiec napłynęły informacje o zniszczeniach spowodowanych przez odłamki, które dotarły do powierzchni Ziemi i uderzyły m.in. w dom mieszkalny.
Meteoryt uszkodził dom mieszkalny w Niemczech
Bolid to szczególnie jasny meteor - zjawisko powstaje, gdy kosmiczny odłamek mniejszy od planetoidy, meteoroid, wpada w atmosferę Ziemi z ogromną prędkością, sięgającą kilkudziesięciu kilometrów na sekundę. Dochodzi wówczas do gwałtownego nagrzewania się obiektu, który zaczyna świecić niezwykle intensywnym światłem, a także rozpada się na mniejsze części. Według portalu "Z głową w gwiazdach" obserwowany wczoraj nad Europą obiekt był niezwykle jasny - "w wielu raportach jego jasność szacowana jest na około -13 magnitudo lub nawet więcej, czyli porównywalnie z blaskiem pełni Księżyca", podaje źródło.
Część materiału z takiego obiektu potrafi przetrwać lot przez atmosferę i spaść na powierzchnię naszej planety. Takie fragmenty nazywamy meteorytami. Jeden uderzył wczoraj w dom w Koblencji w zachodniej części Niemiec, w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat. Według niemieckiego nadawcy SWR, fragment przebił pokrycie dachowe, pozostawiając w nim "otwór wielkości piłki nożnej", a także uszkodził płytki podłogowe. W pomieszczeniu znaleziono odłamki skalnego materiału i pył. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Jak donosi niemiecki tygodnik "Der Spiegel", niewielkie zniszczenia odnotowano także w regionach Eifel i Hunsrück.
Rzadki przypadek uderzenia meteorytu w dom
Sam bolid był widoczny na niebie przez kilka sekund, choć niektóre doniesienia mówią o nawet kilkunastu sekundach. Po zniknięciu jasnego meteoru, na niebie przez długą chwilę utrzymywał się jeszcze jasny ślad - rozciągnięta smuga gazów i pyłu pozostawiona przez rozpadający się obiekt. Przez wiele minut odbijała ona światło Słońca, które znajdowało się już tuż pod horyzontem, podaje "Z głową w gwiazdach".
Uderzenie meteorytu w dach domu w Koblencji dołącza do grupy rzadkich zdarzeń tego typu. Przypadek ten przypomina, że spektakularne zjawiska astronomiczne widoczne na niebie mogą mieć bardzo realne skutki na powierzchni Ziemi.












