Ostre sosy poleciały z załogą Artemis 2. Fani piekielnego ognia kręcą nosem
Menu załogi misji Artemis 2 jest bardzo urozmaicone i starannie zaplanowane pod kątem smaku oraz wartości odżywczych. NASA przygotowała aż 189 unikalnych pozycji, w tym różne rodzaje pieczywa, dań głównych, przekąsek, napojów, przypraw, słodyczy i... ostrych sosów. Fani ekstremalnych doznań zapewnianych przez duże ilości kapsaicyny będą jednak zawiedzeni. Księżyc okrążyły bowiem sosy dość umiarkowanie pikantne. Jakie dokładnie i dlaczego nie warto przesadzać z ostrością w kosmosie?

W skrócie
- Menu misji Artemis 2 obejmuje 189 pozycji, w tym różne rodzaje pieczywa, dań głównych, przekąsek, napojów, słodyczy oraz 5 rodzajów pikantnych sosów.
- Na pokładzie kapsuły znajdują się ostre sosy: Tabasco, Cholula, Frank's RedHot, Heinz Hot Taco Sauce i Sriracha, z których żaden nie osiąga wysokich wartości w skali Scoville'a.
- Dobór umiarkowanie pikantnych sosów wynika z ograniczonej percepcji smaku w mikrograwitacji oraz konieczności unikania potencjalnych problemów zdrowotnych podczas misji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Menu załogi Artemis 2. Co zabrali astronauci?
Menu misji Artemis 2 to imponująca lista 189 różnorodnych produktów spożywczych, które mają zapewnić astronautom nie tylko energię, ale i namiastkę ziemskich smaków podczas lotu wokół Księżyca. Z oficjalnego wykazu udostępnionego przez NASA wynika, że podstawą kosmicznego jadłospisu stały się tortille, których na pokład zabrano aż 58 sztuk, oraz różnorodne dania warzywne i mięsne, takie jak grillowany mostek wołowy, quiche warzywne czy makaron z serem. Dietę urozmaicają sycące przekąski, w tym kuskus z orzechami, granola z borówkami oraz bogaty wybór bakalii.
Załoga może liczyć na szeroki wachlarz napojów bezalkoholowych - od niezbędnej kawy, której zapas oszacowano na 43 filiżanki, przez herbatę, po owocowe smoothie, lemoniadę czy aromatyczne napoje śniadaniowe o smaku waniliowym lub truskawkowym. Podniebienia miłośników słodyczy zaspokoją przede wszystkim ciastka i czekolada, choć w menu nie zabrakło też puddingów i ciast. W menu znalazło się też 5 specjalnych produktów z Kanady, co podkreśla międzynarodowy charakter wyprawy. Aby potrawy zachowały wyrazistość, astronauci dysponują bogatym zestawem dodatków, takich jak miód, syrop klonowy, masło orzechowe i 5 rodzajów ostrych sosów.

Fani ekstremalnych doświadczeń z udziałem kapsaicyny pewnie już zacierają ręce. Musimy jednak ostudzić ten zapał. Ostre sosy na pokładzie kapsuły Orion wcale nie są takie ostre. Ognia na języku i w dalszych etapach układu pokarmowego nie będzie - chyba że astronauci mają naprawdę wrażliwe podniebienie.
Ostre sosy na Księżycu. Ile mają w skali Scoville'a?
Choć ogólny zarys menu misji Artemis 2 był znany już na początku marca 2026, dopiero w ostatnich dniach opinia publiczna poznała odpowiedź na pytanie, które rozpalało wyobraźnię entuzjastów pikanterii: jakie konkretnie sosy staną się rekordzistami pod względem odległości przebytej w przestrzeni kosmicznej przez przyprawy?
Victoria Segovia, specjalistka ds. publicznych w Johnson Space Center, potwierdziła w rozmowie z serwisem Axios, że na pokładzie statku znalazło się pięć klasyków: Tabasco, Cholula, Frank's RedHot, Heinz Hot Taco Sauce oraz Sriracha. Wybór ten może wydawać się dość ostrożny dla miłośników piekielnych doznań, ponieważ żadna z wybranych pozycji nie zajmuje wysokiego miejsca w skali Scoville'a (popularnej skali ostrości).
Liderem zestawienia jest Cholula, osiągająca ok. 3600 jednostek SHU, co eksperci określają mianem "przyzwoitej ostrości". Tuż za nią plasują się Tabasco i Sriracha z wynikiem ok. 2500 SHU, natomiast listę zamyka Frank's RedHot, posiadający zaledwie 450 SHU.
Jest to dość bogaty wybór zapewniający względnie szerokie spektrum pikanterii, który powinien zaspokoić upodobania większości konsumentów. Jednak wśród miłośników naprawdę ostrych sosów coś takiego stanowi dopiero rozgrzewkę - przysłowiowe rurki z kremem. To jednak zamierzony wybór NASA.
W kosmosie nie może być za ostro. Tego chcą uniknąć
Obecność tych produktów w menu nie wynika jednak z chęci bicia rekordów wytrzymałości podniebienia, lecz z praktycznych aspektów spożywania posiłków w warunkach mikrograwitacji. Astronauci regularnie zgłaszają specyficzne zmiany w percepcji smaku podczas misji kosmicznych. Przykładowo, Douglas Wheelan, były astronauta NASA, wspominał, że podczas pobytu na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej truskawki wydawały mu się mdło słodkie, a zielona fasolka nabierała trawiastego posmaku.
Główną przyczyną tych zmian jest zachowanie płynów ustrojowych, które w stanie nieważkości przemieszczają się w górne partie ciała, prowadząc do obrzęku przewodów nosowych. Stan ten przypomina silne przeziębienie i skutecznie blokuje cząsteczki zapachowe przed dotarciem do receptorów węchowych, co sprawia, że jedzenie traci smak. Właśnie dlatego wyraziste przyprawy są kluczowym elementem wyposażenia. Mają one za zadanie przywrócić radość z jedzenia w środowisku, które samo w sobie drastycznie ogranicza możliwości ludzkich zmysłów.
Ponadto zbyt ostre jedzenie mogłoby wywołać problemy medyczne, których podczas misji kosmicznych należy unikać za wszelką cenę ze względu na ograniczone możliwości udzielenia pomocy oraz specyfikę higieny w mikrograwitacji. Podrażnienia układu pokarmowego, zgaga czy problemy żołądkowe stanowią w kosmosie ogromne wyzwanie logistyczne.
Silne reakcje fizjologiczne na kapsaicynę mogłyby nie tylko wpłynąć na komfort pracy astronautów w ciasnej kapsule, ale także zagrozić ich bezpieczeństwu, odciągając uwagę od krytycznych zadań. Właśnie dlatego eksperci z NASA komponują menu, stawiając na sprawdzone, umiarkowanie pikantne sosy, które jedynie podkręcają smak i umilają pobyt w kosmosie, nie stanowiąc ryzyka zdrowotnego.
Choć niektórzy autentycznie lubią, kiedy - jak głosi jedna z piosenek - "pali, piecze, rwie i szczypie", to kapsaicyna w ostrych papryczkach oraz piperyna w czarnym pieprzu wykazują liczne korzyści dla zdrowia, jednak należy spożywać je z umiarem - nie tylko podczas księżycowych wypraw.










