Tianwen-2 wystartowała w maju 2025 roku jako pierwsza chińska misja mająca dostarczyć na Ziemię próbki z planetoidy. Po pokonaniu około miliarda kilometrów sonda osiągnęła swój pierwszy cel i rozpoczęła szczegółowe obserwacje Kamoʻoalewy.
To nie księżyc, choć od lat towarzyszy Ziemi
Nie jest ona klasycznym satelitą Ziemi, w rzeczywistości obiega Słońce po orbicie bardzo zbliżonej do ziemskiej, dlatego przez dziesiątki lat pozostaje w pobliżu naszej planety - astronomowie określają tego typu obiekty mianem quasi-satelitów.
Spośród zaledwie kilku znanych obiektów tego rodzaju, to właśnie Kamoʻoalewa uchodzi za najbardziej stabilny. Towarzyszy naszej planecie od co najmniej stu lat i według obecnych obliczeń, pozostanie w jej sąsiedztwie jeszcze przez wiele kolejnych dekad.
Dodatkowo jest wyjątkowo niewielka. Jej średnicę szacuje się na kilkanaście do kilkudziesięciu metrów, co oznacza, że może być najmniejszym ciałem niebieskim, jakie kiedykolwiek odwiedziła sonda kosmiczna.
Czy to odłamek Księżyca?
Największą zagadką pozostaje pochodzenie planetoidy. Analizy prowadzone z wykorzystaniem teleskopów sugerują, że Kamoʻoalewa może być fragmentem Księżyca wyrzuconym w przestrzeń kosmiczną podczas potężnego uderzenia sprzed milionów lat.
Jeśli hipoteza o księżycowym pochodzeniu zostanie potwierdzona, próbki pobrane przez Tianwen-2 pozwolą lepiej zrozumieć historię naszego naturalnego satelity, a także proces powstawania planetoid bliskich Ziemi.
Spośród wszystkich znanych planetoid bliskich Ziemi obiekt 2016 HO3 jest wyjątkowo rzadkim współorbitalnym towarzyszem naszej planety
Sonda pobierze próbki na dwa sposoby
Najbliższe miesiące Tianwen-2 spędzi na szczegółowym badaniu powierzchni planetoidy. Misja ma odpowiedzieć na pytania o jej skład chemiczny, budowę wewnętrzną, obecność śladów wody oraz wpływ wiatru słonecznego na powierzchnię.
Do pobrania materiału naukowcy wykorzystają dwie techniki. Pierwsza, tzw. touch-and-go, polega na krótkim kontakcie sondy z powierzchnią i została już sprawdzona podczas misji Hayabusa2 oraz OSIRIS-REx. Znacznie bardziej innowacyjna będzie druga metoda, tj. anchor and attach, która zakłada zakotwiczenie sondy do powierzchni planetoidy - dotąd żaden statek kosmiczny nie wykorzystywał tej techniki podczas eksploracji asteroidy.
Misja pozostanie przy Kamoʻoalewie do wiosny 2027 roku. Następnie Tianwen-2 wyśle w kierunku Ziemi kapsułę z około 100 gramami próbek, które trafią do laboratoriów. Ich analiza ma ostatecznie zweryfikować hipotezę o księżycowym pochodzeniu planetoidy. Po zakończeniu tego etapu sonda rozpocznie kolejną wieloletnią podróż, a jej następnym celem będzie kometa pasa głównego 311P/PanSTARRS, do której ma dotrzeć około 2035 roku.












