NASA buduje pierwszy lądownik, który będzie badał Tytana z powietrza
Dragonfly NASA zaczyna wyglądać coraz bardziej jak śmigłowiec. Agencja konsekwentnie rozwija swój projekt, którego zadaniem będzie latanie po powierzchni Tytana, mglistego księżyca Saturna.
Pod koniec czerwca dostarczono przed terminem prawie 4-metrowy kadłub maszyny. W lipcu, po wstępnych testach, rozpoczęła się integracja systemów mechanicznych, termicznych i elektrycznych, które sprawią, że lądownik stanie się latającym laboratorium naukowym.
Jednym z głównych był test szczelności. Tytan posiada gęstą, zimną atmosferę, z ciśnieniem około półtorej raza większego niż na Ziemi. Mając na uwadze te przeciwności, inżynierowie musieli poddać Dragonfly ciśnieniu, aby wykluczyć nieszczelności. Test został pozytywnie zakończony.

Misja Dragonfly. Jak NASA zbada księżyc Saturna z powietrza?
- Dragonfly nie jest misją mającą na celu wykrycie życia - jest to misja mająca na celu zbadanie chemii, która istniała przed pojawieniem się biologii na Ziemi - powiedział Zibi Turtle, główny badacz.
Jest to pierwsza tego typu misja w historii. Nigdy wcześniej nie planowano badania obcego globu z powietrza, lecz teraz, zamiast ograniczać się do obszaru wokół miejsca lądowania, Dragonfly będzie mógł przenosić się wiele kilometrów nad Tytanem i zatrzymywać się po drodze, aby przeprowadzać badania. Całość ma potrwać ponad 3 lata.
Planowane jest, że Dragonfly będzie wykonywał jeden lot co 1-2 dni na Tytanie. Jeden dzień na Tytanie trwa około 16 dni ziemskich. Podczas każdego lotu pokona kilka kilometrów, a później wyląduje, aby pobrać próbki materiału powierzchniowego do analizy.
Eksploracja tych lokacji pomoże m.in. scharakteryzować środowisko Tytana pod kątem jego przydatności do ewentualnego zamieszkania, a także poszukiwać chemicznych wskaźników życia opartego na wodzie lub węglowodorach.












