Polski jeniec widział UFO w Niemczech w 1944 r. Pentagon ujawnił akta
W zeszły piątek (8 maja) Pentagon ujawnił ponad 160 plików dotyczących obserwacji UFO/UAP. Analizując dane, w odtajnionych dokumentach natrafiliśmy m.in. na zeznania Władysława Krasuskiego z 1957 r. Polak opisał incydent z 1944 r. w Niemczech, gdzie widział ogromny latający talerz o średnicy ok. 90 m, który budzi skojarzenia z rzekomymi projektami UFO III Rzeszy. Archiwa zawierają też współczesne raporty z bieżącej dekady, w tym wojskowe nagrania niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych z Bliskiego Wschodu oraz szczegółowe opisy incydentów.

W skrócie
- W maju 2026 roku Pentagon udostępnił ponad 160 odtajnionych plików związanych z UFO i UAP, w tym archiwalne oraz współczesne raporty i zapisy incydentów z wojskowymi i świadkami.
- Odtajnione dokumenty zawierają m.in. zeznania Władysława Krasuskiego z 1957 roku. Polak zgłosił FBI obserwację dużego latającego talerza w Niemczech w 1944 roku, co może kojarzyć się z rzekomymi projektami III Rzeszy.
- Wśród materiałów PURSUE opublikowano również nagrania i raporty z Bliskiego Wschodu, gdzie w latach 2022-2023 udokumentowano obserwacje niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rząd USA ujawnił ponad 160 plików dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk
Rząd USA dokonał przełomowego kroku w polityce jawności, odtajniając 8 maja 2026 r. obszerną kolekcję rządowych akt dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych (UAP), powszechnie określanych mianem UFO. Publikacja ta stanowi realizację obietnicy transparentności ze strony Donalda Trumpa. Zaangażowano w nią kluczowe instytucje bezpieczeństwa i nauki, w tym Departament Wojny, Biuro Dyrektora Wywiadu Narodowego, NASA oraz FBI.
Udostępnienie dokumentów odbyło się za pośrednictwem nowo utworzonej platformy cyfrowej o nazwie Presidential Unsealing and Reporting System for UAP Encounters (PURSUE). W ramach pierwszej transzy materiałów opublikowano ok. 160 plików, na które składają się nie tylko oficjalne raporty wojskowe, ale także szczegółowe wywiady ze świadkami oraz zapisy relacji pilotów. System ten ma służyć jako centralne repozytorium dla odtajnianych danych, które przez dekady pozostawały poza zasięgiem opinii publicznej.
Zawartość udostępnionego zbioru obejmuje szerokie spektrum dowodów gromadzonych na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. To notatki rządowe, fotografie oraz nagrania wideo. Szczególną uwagę poświęcono incydentom z udziałem personelu wojskowego, astronautów oraz operatorów dronów, którzy raportowali spotkania z niewyjaśnionymi obiektami powietrznymi. Mimo deklarowanej jawności na wiele materiałów nałożono cenzurę, by ukryć m.in. adresy e-mail, dane świadków, adresy placówek wojskowych czy telemetrię na obrazie z kamer termowizyjnych. Mimo to zbiór zawiera nowe treści, które mogą zainteresować opinię publiczną.
Polak zeznał przed FBI. Był świadkiem UFO projektu III Rzeszy
O dołączeniu do akt danych z misji Apollo pisaliśmy już w ubiegłym tygodniu, raportując samo uruchomienie programu. Co jeszcze znalazło się w pierwszej z wielu zapowiadanych części cyklu? Dokumentacja opisuje m.in. zeznania polskiego imigranta przesłuchiwanego przez FBI w 1957 r., który twierdził, że widział duży, kolisty pojazd unoszący się nad ziemią. Plik "[65_HS1-101634279_100-DE-26505]" zawiera opis budowy latającego spodka, który świadek polskiego pochodzenia miał zaobserwować w 1944 r.
Władysław Krasuski, znany również jako Walter Krasuski, skontaktował się z władzami USA w 1957 r., zainspirowany ówczesnymi doniesieniami o tajemniczym incydencie rakietowym w Teksasie. Twierdził, że dekadę wcześniej, będąc jeńcem wojennym w Niemczech, był świadkiem niemal identycznego zjawiska.

Krasuski skierował swoją relację bezpośrednio do Roberta Cutlera, byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA. Ze względu na potencjalną wartość wywiadowczą opisywanych zdarzeń FBI otrzymało polecenie niezwłocznego przesłuchania mężczyzny. Dokumentacja ujawnia, że Polak trafił do niewoli w 1942 r. i był przetrzymywany w folwarku Gut Alt Golssen na wschód od Berlina aż do końca wojny. Po wyzwoleniu przebywał w obozach dla osób przemieszczonych po II wojnie światowej, studiował technologię radiową, a w 1951 r. wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i osiadł w Detroit.
Podczas przesłuchania w listopadzie 1957 r. Krasuski szczegółowo opisał incydent sprzed 13 lat, do którego miało dojść podczas transportu więźniów do prac rolnych. Według jego relacji ciągnik przewożący grupę nagle zgasł na bagnistym terenie bez żadnej widocznej przyczyny. W tym samym czasie więźniowie usłyszeli przenikliwy dźwięk o wysokiej częstotliwości, przypominający pracę potężnego generatora elektrycznego. Gdy hałas ustał po kilku minutach, maszyna bez problemu ponownie zapaliła.
Kilka godzin później Krasuski miał potajemnie obserwować niezwykły obiekt unoszący się pionowo z terenu odizolowanego gigantyczną, wysoką na 15 metrów ścianą z plandeki. Świadek opisał pojazd jako konstrukcję o kolistym kształcie, mierzącą 70-90 metrów średnicy i około 4 metrów wysokości. Górna i dolna sekcja pojazdu miały kolor ciemnoszary, a środkowa część obracała się z tak ogromną prędkością, że tworzyła wokół pojazdu efekt rozmycia.
W zeznaniu pojawiły się też szczegóły techniczne. UFO towarzyszyć miał niski dźwięk podczas wznoszenia, a po osiągnięciu odpowiedniej wysokości maszyna odleciała w poziomie. Krasuski zauważył także grube, nieizolowane kable łączące ogrodzony teren z pobliską betonową konstrukcją. Agent FBI prowadzący sprawę zaznaczył w oficjalnym raporcie, że świadek nie wykazywał żadnych oznak nieracjonalnego zachowania ani niestabilności psychicznej. Krasuski dodał, że o całym zdarzeniu rozmawiał wówczas z innymi współwięźniami różnych narodowości, w tym z Rosjanami i Francuzami.
Niewykluczone, że Polak był świadkiem testów Haunebu, rzekomych "latających talerzy" z napędem antygrawitacyjnym, rozwijanych przez inżynierów III Rzeszy. Zeznania te nie zostały jednak zweryfikowane. Część komentatorów zachowuje sceptycyzm, wskazując na zagubienie poczucia sensu w realiach wojennych, którego były jeniec próbował doszukiwać się w technologii.
UAP na Bliskim Wschodzie. Odtajnione nagrania z Syrii, Iraku i ZEA
W pierwszej transzy materiałów w programie PURSUE pojawiły się też dużo świeższe relacje, takie jak te z września i października 2023 r., w których obywatele USA opisują metalowe obiekty materializujące się bezpośrednio z jasnego światła.
Na stronie projektu znalazły się również nagrania wideo zarejestrowane przez amerykańską armię na Bliskim Wschodzie w 2022 r. Materiały, pochodzące z Iraku ("DOW-UAP-PR21", "DOW-UAP-PR23"), Syrii ("DOW-UAP-PR22") oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich ("DOW-UAP-PR26"), przedstawiają obiekty, które Pentagon klasyfikuje jako nierozwiązane niezidentyfikowane zjawiska anomalne (UAP). Jeden z filmów z 2022 r., nagrany w nieujawnionej lokalizacji w tym regionie, ukazuje owalny obiekt przemieszczający się z dużą prędkością, który w dołączonym raporcie oznaczono jako możliwy pocisk.

W jednym z takich ujawnionych raportów z misji ("MISREP"), czyli standardowych dokumentów wojskowych USA, wykorzystywanych do przekazywania danych do biura AARO, znalazł się szczegółowy opis incydentu z obserwacją UAP. Plik "[DOW-UAP-D14, Mission Report, Iraq, May 2022]" zawiera zapis relacji operatora wojskowego, według którego zaobserwowano obiekt przemieszczający się w kierunku północno-wschodnim, który był śledzony tak długo, jak pozwalały na to okoliczności, jednak jego identyfikacja okazała się niemożliwa.
Kluczowe informacje zawarto w sekcji "GENTEXT", która dostarcza istotnego kontekstu jakościowego, odróżniającego te zeznania od czysto liczbowych danych technicznych. Autorzy raportu zaznaczają, że wszelkie użyte sformułowania opisowe mają charakter subiektywny i odzwierciedlają interpretację obserwatora w momencie zdarzenia, dlatego nie powinny być traktowane jako ostateczne potwierdzenie konkretnych cech konstrukcyjnych czy parametrów lotu obiektu.

Wszystkie omówione tu materiały - i dużo więcej - są dostępne online na stronie WAR.GOV/UFO. W sumie jest to ponad 160 plików, głównie dokumentów PDF, ale także nagrań wideo i obrazów, które można pobrać na dysk. Departament Wojny zapowiedział, że będzie udostępniać kolejne porcje dokumentów w kilkutygodniowych odstępach, a także wykorzystywać inicjatywę PURSUE do dzielenia się z opinią publiczną nie tylko historycznymi, ale również najnowszymi dokumentami związanymi z UFO i UAP.










