Rok pełen kosmicznych eksplozji. Największe niepowodzenia 2025 r.
Rok 2025 okazał się dla branży kosmicznej pełen wyzwań - spektakularne sukcesy przeplatały się z katastrofami, a co najmniej 12 eksplozji rakiet przypomniało, jak nieprzewidywalne potrafią być loty kosmiczne. SpaceX, firmy stojące za próbami historycznych lotów, a także państwowe agencje doświadczyły kosztownych awarii i strat. To dowód, że eksploracja kosmosu nadal pozostaje niezwykle ryzykowna, a także przypomnienie, że również niepowodzenia są częścią postępu technologicznego.

Potężne "kosmiczne" eksplozje. W 2025 r. ich nie brakowało
Rok 2025 w lotach kosmicznych był pełen spektakularnych sukcesów, o których wielokrotnie wspominaliśmy na łamach serwisu Geekweek. Jednak nie obyło się także bez katastrof. Obok udanych misji badawczych i testów nowych technologii pojawiła się seria poważnych incydentów, które przypomniały, jak ryzykowna pozostaje eksploracja kosmosu.
Część misji zakończyło się niepowodzeniem - od problematycznych startów, przez trudności w trakcie lotu, aż po nieudane lądowania. Niektóre awarie miały wyjątkowo gwałtowny przebieg i wiązała się z potężnymi eksplozjami rakiet, widocznymi nawet z dużej odległości. Space.com przypomina, że doszło do co najmniej 12 takich wypadków. Co się wydarzyło?
Do X razy sztuka. SpaceX z serią niepowodzeń
Jedne z najbardziej spektakularnych eksplozji dotyczyły testów rakiety Starship firmy SpaceX. Największa i najpotężniejsza rakieta, jaką kiedykolwiek zbudowano, kilkukrotnie zawiodła podczas testów. W styczniu booster Super Heavy bezpiecznie powrócił do bazy, ale górny stopień rakiety Starship eksplodował. Deszcz szczątków wywołał zagrożenie dla ruchu lotniczego.
Taki sam scenariusz powtórzył się w marcu podczas kolejnego testu. Wybuch wpłynął wówczas m.in. na lot Boeinga 787 Polskich Linii Lotniczych LOT. W maju również doszło do awarii.
Następnie w czerwcu Starship 36, który SpaceX przygotowywał do kolejnego lotu próbnego, eksplodował na stanowisku testowym w Starbase. Do eksplozji miało dojść podczas tankowania paliwa. Nagranie z LabPadre ukazuje, jak statek stanął w płomieniach, wyrzucając w powietrze odłamki, a okolica platformy startowej została spowita dymem.
Historyczne i wybuchowe. Testy Firefly Aerospace i Isar Aerospace
Eksplozjami zakończyły się też prace firmy Firefly Aerospace. W kwietniu 2025 r. system nośny Alpha zaliczył awarię. W trakcie etapu separacji segmentów doszło do eksplozji pierwszego stopnia, dysza silnika górnego stopnia się rozpadła. Demonstracyjny ładunek - LM400, platforma satelitarna Lockheed Martin - nie dotarł na orbitę. 29 września br. wybuchł natomiast pierwszy stopień rakiety nośnej Flight 7 od Firefly Aerospace. Do zdarzenia doszło na stanowisku testowym, a przyczyną miał być "błąd procesowy podczas integracji".
Głośnym echem odbiła się również awaria rakiety Spectrum niemieckiej firmy Isar Aerospace. Pierwszy w historii lot orbitalny z kontynentalnej Europy (z kosmodromu Andøya w Norwegii) zakończył się eksplozją. Po ok. 18 sekundach lotu rakieta uległa anomalii i następnie się rozbiła. Aktualnie Isar Aerospace przygotowuje się do drugiego w historii startu, również z kosmodromu Andøya.
Niepowodzeniem zakończył się też inna pierwsza w historii próba - w lipcu br. australijska rakieta Eris firmy Gilmour Space rozbiła się podczas startu z platformy.
Wyścig o podbój kosmosu w 2025 r. to nie tylko sukcesy, ale i porażki
W maju br. Indie straciły satelitę EOS-09 o przeznaczeniu wojskowym. Ok. 6 minut po starcie doszło do awarii trzeciego stopnia rakiety PSLV-XL, która wynosiła obiekt na orbitę. To zahamowało dalsze wznoszenie i ulokowanie satelity radarowego na wyznaczonej wysokości.
Natomiast w sierpniu awarii uległ zasilany ciekłym metanem system Zhuque-2 chińskiego startupu Landspace. Nie ujawniono, co dokładnie było przyczyną problemu, ani jaki ładunek został utracony. Kilka miesięcy później spłonęła również Ceres-1, chińska rakieta zbudowana przez Galactic Energy. Na pokładzie miała dwa komercyjne satelity oraz statek kosmiczny zbudowany na uniwersytecie w Chinach.
Niepowodzeniem zakończyły się też niedawne próby Japonii wyniesienia na orbitę satelity nawigacyjnego Michibiki 5. W rakiecie H3 wystąpił problem z drugim stopniem i satelita został utracony. Podobnie w grudniu skończyły się testy południowokoreańskiego startup Innospace. Pierwsza w historii kraju prywatna rakieta orbitalna Hanbit-Nano uległa anomalii tuż po rozpoczęciu lotu i eksplodowała.
"To był trudny rok dla debiutów rakietowych pod każdym względem. Jednak to nie jest specjalnie zaskakujące: rzadko się zdarza, aby nowa wyrzutnia odniosła sukces w swoim pierwszym starcie", wyjaśnia Space.com. "Znalezienie się na poniższej liście to nie wstyd. Loty kosmiczne są trudne, a porażki są nieodłączną częścią tego procesu", podsumowuje serwis.











