Szczątki rosyjskiej rakiety mogą przelecieć nad Polską. Gdzie się rozbiją?
Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) monitoruje niekontrolowane wejście w atmosferę rosyjskiego obiektu, który może przelecieć nad Polską. Jest to górny stopień rakiety Sojuz-2.1b o nazwie FREGAT R/B, ważący ok. 1000 kg, wyniesiony w marcu 2026 r. z Kosmodromu Plesieck. Do zdarzenia ma dojść w dniach 16-17 maja. Istnieje ryzyko, że fragmenty konstrukcji przetrwają przejście przez atmosferę i uderzą w ziemię.

W skrócie
- Polska Agencja Kosmiczna obserwuje niekontrolowane wejście w atmosferę rosyjskiego stopnia rakiety Sojuz-2.1b o nazwie FREGAT R/B, który może przelecieć nad Polską w dniach 16-17 maja 2026.
- Nie ma pewności, czy obiekt spali się w całości w atmosferze, a miejsce ewentualnego upadku szczątków nie jest obecnie możliwe do precyzyjnego ustalenia.
- POLSA prowadzi dalszy monitoring zdarzenia i zachęca do śledzenia oficjalnych komunikatów, by unikać dezinformacji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Szczątki rosyjskiej rakiety mogą przelecieć nad Polską
Centrum Operacyjne SSA POLSA prowadzi monitoring niekontrolowanego wejścia w atmosferę ziemską sztucznego obiektu kosmicznego. Zgodnie z oficjalnym komunikatem Polskiej Agencji Kosmicznej trajektoria lotu tego obiektu wskazuje możliwość przelotu nad obszarem Europy, wliczając w to terytorium Polski. Według obecnych wyliczeń obiekt może przelecieć nad województwami podlaskim, lubelskim i podkarpackim.
Eksperci wyznaczyli już ramy czasowe, w których ma dojść do tego zdarzenia. Według aktualnych szacunków okno wejścia obiektu w atmosferę rozpocznie się 16 maja o godzinie 08:43, a zakończy 17 maja o godzinie 13:49 czasu polskiego.
Obiektem, który znajduje się pod nadzorem polskich specjalistów, jest FREGAT R/B. Dowództwo Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej oraz Komitet do spraw Badań Przestrzeni Kosmicznej identyfikują go w swoich katalogach odpowiednio jako NORAD: 68537 oraz COSPAR: 2026-061S.
Jest to element rakiety Sojuz-2.1b, która została wyniesiona w przestrzeń kosmiczną 23 marca 2026 r. z rosyjskiego kosmodromu w Plesiecku.
Czym dokładnie jest FREGAT R/B?
Fregat to autonomiczny stopień górny rakiet średnich i ciężkich, zaprojektowany w latach 90. i produkowany przez rosyjskie przedsiębiorstwo NPO Ławoczkin. Jego konstrukcja oparta jest na 6 sferycznych zbiornikach ułożonych w okrąg. Bazuje ona na rozwiązaniach z dawnych radzieckich programów księżycowych i marsjańskich. Fregat działa całkowicie niezależnie od dolnych stopni rakiety nośnej, dysponując własną nawigacją i zasilaniem, a jego silnik S5.92 wykorzystuje samozapłonowe paliwo ciekłe (UDMH i tetratlenek diazotu).
Dzięki unikalnej zdolności do wielokrotnego uruchamiania napędu w próżni - z czego w warunkach lotu potwierdzono do siedmiu zapłonów - pojazd ten bezpiecznie rozmieścił już ponad 300 ładunków, pozostając jedynym górnym członem zdolnym do precyzyjnego zaparkowania różnych satelitów na co najmniej trzech odmiennych orbitach podczas jednej misji. Fregat od 2000 r. był instalowany na rakietach Sojuz-2, Sojuz-FG, Sojuz-ST, Sojuz-U i Zenit-3F.
Moduł został zaprojektowany w sześciu wersjach: Fregat, Fregat-M, Fregat-MT, Fregat-SB, Fregat-SBU i Fregat-2. Fregat R/B nie jest kolejną z nich. Oznaczenie to jest skrótem od angielskiego "Rocket Body", które oznacza po prostu korpus lub człon rakiety. W nomenklaturze astronomicznej i wojskowej służy ono do odróżnienia samego ładunku od kosmicznego śmiecia, który pozostał po jego wyniesieniu.
Nie ma pewności, jak obiekt zachowa się on podczas upadku
Polska Agencja Kosmiczna zwraca szczególną uwagę na zagrożenie związane z gabarytami górnego stopnia rakiety FREGAT R/B, co sprawia, że może nie spalić się on w całości w atmosferze, a jego szczątki uderzą w ziemię. "Z uwagi na szacowaną masę obiektu (ok.1000 kg) oraz brak pełnych danych o jego konstrukcji, nie można wykluczyć, że jego fragmenty przetrwają wejście w atmosferę" - czytamy w oficjalnym komunikacie.
Nie wiadomo jednak, czy obiekt wejdzie w atmosferę nad Polską. Sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że polskie służby nie dysponują pełnymi danymi technicznymi dotyczącymi specyfiki konstrukcji rakiety. Na chwilę obecną nie ma pewności, jak zachowa się on podczas upadku. W podanym oknie czasowym (16-17 maja) obiekt może okrążyć Ziemię nawet kilkanaście razy, przemieszczając się z ogromną prędkością. Uniemożliwia to wcześniejsze wskazanie stałego punktu uderzenia na mapie. Dokładne miejsce deorbitacji zostanie najpewniej wyznaczone na krótko przed zdarzeniem.
Tego rodzaju komponenty po wypełnieniu swoich zadań transportowych dryfują w przestrzeni wokół Ziemi. Z czasem, na skutek nieustannego tarcia o szczątkowe warstwy powietrza, tracą one swoją wysokość i prędkość, co nieuchronnie prowadzi do ich ściągnięcia w dół i ostatecznego zniszczenia.
POLSA będzie dalej monitorować trajektorię lotu członu rakiety
Przedstawiciele agencji POLSA zapewniają, że cała sytuacja jest poddawana ciągłej analizie. Wszystkie odpowiednie służby ratunkowe oraz właściwe instytucje państwowe są regularnie informowane zgodnie z procedurami przewidzianymi na wypadek takich zdarzeń.
W związku z rosnącym zainteresowaniem tematem Polska Agencja Kosmiczna wydała również specjalny apel do obywateli: "Prosimy o śledzenie wyłącznie oficjalnych komunikatów POLSA". Ma to zapobiec dezinformacji. Zdarzenie to może być bowiem pretekstem do szerzenia paniki i mieszania rzetelnych informacji z fałszywymi.
Co dalej? W napływających w najbliższych dniach komunikatach najważniejsze będą próby ciągłego zawężania marginesu błędu i skracania prognozowanego okna czasowego. W realiach mechaniki nieba przesunięcie momentu wejścia w atmosferę o zaledwie kilkadziesiąt minut przekłada się na zmianę miejsca ewentualnej katastrofy o tysiące kilometrów.
Miejsce ewentualnego rozbicia się obiektu zostanie wyznaczone w oparciu o najświeższe pomiary jego orbity oraz trudne do przewidzenia zjawiska fizyczne zachodzące w najwyższych partiach ziemskiej powłoki gazowej. Aby je poznać, warto w najbliższy weekend (16-17 maja) śledzić oficjalne kanały informacyjne POLSA.
Aktualizacja: POLSA poinformowała, że obiekt "wszedł ponownie w atmosferę 16 maja 2026 o godz. 22:23 +/- 33 min. czasu polskiego nad Oceanem Spokojnym".










