W stronę Ziemi leci wielka asteroida. Minie nas dzisiejszej nocy
2026 HN1 to wielka asteroida, która leci w kierunku Ziemi. Kosmiczna skała zbliży się do naszej planety już dzisiejszej nocy i szacuje się, że jej wielkość może przekraczać nawet 100 metrów. Jest więc naprawdę spora. Czy asteroida 2026 HN1 stanowi dla nas zagrożenie, a może po prostu minie Ziemię w bezpiecznej odległości?

Ziemię co jakiś czas mijają różne planetoidy. W kierunku naszej planety zmierza kolejna kosmiczna skała sklasyfikowana pod nazwą 2026 HN1, którą odkryto niedawno, bo w kwietniu. Asteroida jest duża i jej wielkość może przekraczać nawet 100 metrów, a ponadto obiekt jest rozpędzony do niewyobrażalnej prędkości.
Już dzisiejszej nocy z 6 na 7 maja o godzinie 2:55 czasu w Polsce asteroida 2026 HN1 znajdzie się najbliżej Ziemi. Następnie zacznie oddalać się od naszej planety na coraz większą odległość. Zbiegnie się to ze szczytem roju meteorów Eta Akwarydy, który będzie widoczny w Polsce około godziny 5:50.
Asteroida 2026 HN1 leci w kierunku Ziemi z prędkością ponad 50 tys. km/h
Asteroida 2026 HN1 ma wielkość szacowaną na około 50-110 metrów. Jest więc duża i dla porównania meteoryt, który doprowadził do katastrofy tunguskiej, miał około kilkudziesięciu metrów średnicy.
Jakby tego było mało, to 2026 HN1 leci z bardzo dużą prędkością, którą szacuje się na 14 km/s, czyli ponad 50 tys. km/h. Jest ona zbliżona do III prędkości kosmicznej (niespełna 17 km/s), która umożliwia ucieczkę z Układu Słonecznego.
Asteroida porusza się po mocno eliptycznej orbicie względem Słońca, która przecina się z ziemską i wychodzi poza marsjańską. Czy tak duży obiekt stanowi zagrożenie dla naszej planety?
Około 100-metrowa asteroida minie Ziemię w bezpiecznej odległości
Na szczęście nie grozi nam kolizja, której skutki byłyby katastrofalne. Taki obiekt mógłby zniszczyć spore miasto, ale planetoida minie naszą planetę w bezpiecznej odległości. Powinna przelecieć w pobliżu Ziemi w odległości mniej więcej 9 razy większej od tej, która dzieli nas od Księżyca.
Warto dodać, że asteroida podobnej wielkości uderzyła w Ziemię około 50 tys. lat temu. Obiekt o średnicy około 50 metrów doprowadził do powstania krateru Barringera w amerykańskim stanie Arizona. Jego średnica przekracza kilometr.
NASA i ESA opracowują system obrony planetarnej
Tym razem nie grozi nam niebezpieczeństwo, ale takie może nadejść w przyszłości. NASA doskonale o tym wiem i we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA) pracuje nad systemem obrony planetarnej. Pierwszą misją w ramach tej inicjatywy była Dart.
Misja Dart polegała na wystrzeleniu statku kosmicznego, który następnie został roztrzaskany o asteroidę. NASA chciała sprawdzić, czy w ten sposób uda się zmienić trajektorię kosmicznej skały. Cel udało się osiągnąć i był to pierwszy raz, gdy ludzkość wpłynęła na zmianę orbity obiektu w Układzie Słonecznym.
Dalsza część misji zostanie zrealizowana przez statek HERA należący do ESA. Sonda leci już do celu i wkrótce przeprowadzi szczegółowe pomiary skutków uderzenia Dart.










