W skrócie
- Warszawa została oficjalnie wybrana na siedzibę nowego Centrum ESA w Polsce, co ogłoszono 13 lipca z udziałem przedstawicieli rządu oraz dyrektora agencji.
- Choć centrum powstanie w Warszawie, rząd utworzy ogólnopolską sieć współpracy, włączając inne miasta w rozwój sektora kosmicznego poprzez fundusze PFR i BGK.
- To pierwsze centrum ESA w kraju, który nie był założycielem agencji w 1975 roku, a jego głównym celem będą technologie podwójnego zastosowania oraz bezpieczeństwo.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Polska dołączy do wąskiego grona państw, na których terenie działać będzie jedno z centrów Europejskiej Agencji Kosmicznej. Decyzja zapadła oficjalnie 13 lipca podczas wspólnej konferencji premiera Donalda Tuska, ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego oraz dyrektora generalnego ESA Josefa Aschbachera.
Konferencja odbyła się na dachu Centrum Nauki Kopernik, co nie było przypadkowe.
Wiadomo już, że siedzibą nowego ośrodka zostanie Warszawa. To jednak nie oznacza, że pozostałe miasta, które ubiegały się o lokalizację, pozostaną na uboczu.
Warszawa z Centrum ESA, ale skorzystają też inne miasta
Najważniejszą informacją przekazaną podczas konferencji było potwierdzenie, że to właśnie Warszawa została wybrana na lokalizację nowego Centrum ESA w Polsce. Jednocześnie przedstawiciele rządu podkreślali, że przedsięwzięcie ma mieć znacznie szerszy zasięg niż tylko jedna inwestycja w stolicy.
Minister Andrzej Domański zapowiedział utworzenie ogólnopolskiej sieci współpracy, która ma połączyć miasta, ośrodki naukowe i firmy rozwijające technologie kosmiczne. W praktyce oznacza to, że choć centrum będzie działało w Warszawie, rozwój całego sektora ma obejmować również inne regiony kraju.
- W trakcie procesu, dyskusji dotyczącej konkretnej lokalizacji w naszym kraju ujawnił się olbrzymi potencjał. Potencjał budowany przez polskie miasta, przez polskie ośrodki naukowe. Ten potencjał musi być w pełni wykorzystany. Dlatego stworzymy sieć integrującą i rozwijającą infrastrukturę przemysłu kosmicznego w polskich miastach. Będzie to sieć koordynacji, wymiany informacji, ale również konkretnych nakładów kapitałowych. Spółki z grupy PFR, w szczególności Bank Gospodarstwa Krajowego, już niedługo utworzą specjalny fundusz, którego aktywa będą sięgały 0,5 mld złotych, który będzie przeznaczony na inwestycje spółek z sektora kosmicznego. Co więcej Bank Gospodarstwa Krajowego przedstawi specjalną linię finansowania dla samorządów na rzecz rozwoju infrastruktury sektora kosmicznego w konkretnych miastach - mówił Domański.
Premier Donald Tusk doprecyzował później, że miasta, które starały się o lokalizację centrum, nie zostaną pominięte. Wręcz przeciwnie, mają uczestniczyć w programie wspierającym rozwój polskiego sektora kosmicznego.
- Miasta, które ubiegały się o to, by stać się siedzibą polskiego centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej będą, jak wspomniał pan minister, w sieci wspomaganej przez pieniądze organizowane przez PFR, przede wszystkim przez BGK. A więc Warszawa będzie centrum, ale inne miasta będą także korzystały z tego wielkiego programu.
O lokalizację zabiegały Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław, Poznań, Katowice i Łódź. Jak wynikało z wcześniejszych informacji resortu, nie prowadzono formalnego konkursu, a miasta nie składały oficjalnych ofert.
Pierwsze takie centrum ESA w tej części Europy
Podczas konferencji podkreślano, że decyzja ma znaczenie nie tylko dla Polski, ale również dla całej Europejskiej Agencji Kosmicznej. Josef Aschbacher zwrócił uwagę, że będzie to pierwsze centrum ESA utworzone w państwie, które nie należało do grona założycieli Agencji z 1975 roku.
- Muszę podkreślić, że nasza wspólna grupa zadaniowa pomiędzy Europejską Agencją Kosmiczną a Polską pracowała bardzo intensywnie w ostatnich miesiącach. Wspólnie z ministrem Domańskim na konferencji ministrów w Bremie w zeszłym roku w listopadzie podpisaliśmy list intencyjny. Na jego bazie rozpoczęły się prace grupy zadaniowej, która pracowała nad różnymi obszarami. Chodziło o stworzenie Centrum ESA w Polsce, które będzie działało na rzecz przemysłu i obronności Polski. Dlatego z wielką przyjemnością ogłaszam, że wspólnie wybraliśmy Warszawę na lokalizację tego ośrodka - mówił Aschbacher.
- W tym momencie ESA posiada około 6500 pracowników, mamy ośrodki w całej Europie, jednak ośrodek polski będzie pierwszym ośrodkiem ESA poza obszarem krajów, które w roku 1975 podpisały konwencję o utworzeniu ESA. A więc Polska jest pierwszym z tych nowych członków ESA, w których takie centrum powstanie - dodał.
Dyrektor generalny ESA zaznaczył również, że nowy ośrodek będzie koncentrował się przede wszystkim na zagadnieniach związanych z bezpieczeństwem, nowoczesnymi technologiami, komunikacją oraz rozwiązaniami o tzw. dual use (tj. podwójnym zastosowaniu), czyli technologiami wykorzystywanymi zarówno do celów cywilnych, jak i związanych z bezpieczeństwem państwa.
Kosmos coraz ważniejszy dla bezpieczeństwa i gospodarki
Wystąpienia uczestników konferencji pokazały, że nowy ośrodek nie będzie tylko symbolem obecności ESA w Polsce. Wielokrotnie podkreślane było praktyczne znaczenie technologii kosmicznych.
Premier Donald Tusk wskazywał, że rozwój sektora kosmicznego przekłada się dziś na znacznie więcej niż misje na orbitę. Chodzi między innymi o bezpieczną łączność satelitarną, monitorowanie skutków klęsk żywiołowych, obserwację granic czy zarządzanie sytuacjami kryzysowymi. Zwrócił również uwagę, że Europa musi rozwijać własne kompetencje w tej dziedzinie, aby skutecznie konkurować z największymi światowymi graczami - USA i Chinami.
Nowe centrum ma być jednym z elementów tej strategii. W kolejnych miesiącach rozpocznie się jego organizacja, jednak sama decyzja o lokalizacji to dopiero pierwszy etap znacznie większego projektu, który ma wzmocnić pozycję Polski w europejskim sektorze kosmicznym.
Jak wybierano lokalizację? Nie było konkursu ani oficjalnych zgłoszeń
Choć decyzję poznaliśmy dopiero 13 lipca, przygotowania do utworzenia Centrum ESA w Polsce trwały od wielu miesięcy. Już pod koniec listopada ubiegłego roku Polska i Europejska Agencja Kosmiczna podpisały list intencyjny dotyczący powstania nowego ośrodka. Od tamtej pory trwały analizy prowadzone wspólnie przez stronę polską i ESA.
Jeszcze pod koniec czerwca Ministerstwo Rozwoju i Technologii informowało, że proces wyboru lokalizacji znajduje się na zaawansowanym etapie. Jednocześnie podkreślano, że nie zdecydowano się na organizację formalnego konkursu. Miasta nie przygotowywały więc oficjalnych ofert ani dokumentacji konkursowej. Zamiast tego przedstawiciele zainteresowanych samorządów spotykali się z ministrem finansów i gospodarki, prezentując potencjał swoich ośrodków.
Resort wskazywał również, jakie elementy były analizowane podczas wyboru lokalizacji. Liczył się potencjał naukowo-badawczy, zaplecze akademickie, dostępność odpowiedniej infrastruktury, kadry oraz kwestie organizacyjne. Według wcześniejszych nieoficjalnych informacji PAP największe szanse na zwycięstwo miały Warszawa i Kraków. Z kolei branżowy portal Space24.pl informował, że w gronie najmocniejszych kandydatów znajdowały się także Katowice.
Dzisiejsza decyzja potwierdziła więc część wcześniejszych doniesień. Warszawa rzeczywiście została wybrana na siedzibę centrum.
Nowością okazała się zapowiedź stworzenia krajowej sieci współpracy oraz dodatkowego finansowania dla pozostałych ośrodków rozwijających technologie kosmiczne. Oznacza to, że rywalizacja między miastami nie zakończyła się prostym wskazaniem jednego zwycięzcy. Wszystkie mają uczestniczyć w budowie krajowego ekosystemu kosmicznego. Brzmi obiecująco, miejmy nadzieję, że w praktyce współpraca rzeczywiście otworzy drzwi dla wszystkich zainteresowanych.
To nie będzie polskie centrum ESA. Ta różnica ma znaczenie
Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji eksperci zwracali uwagę, że równie ważna jak sama lokalizacja będzie rola nowego ośrodka. Space24.pl podkreślał, że nie należy mówić o "polskim centrum ESA", ale o "Centrum ESA w Polsce". To wydaje się niewielka różnica, ale w praktyce ma duże znaczenie.
Nowa jednostka nie będzie instytucją działającą wyłącznie na potrzeby naszego kraju. Pozostanie częścią struktury Europejskiej Agencji Kosmicznej i będzie realizowała zadania wynikające z priorytetów całej organizacji oraz jej państw członkowskich. Oznacza to, że będzie pracować na rzecz europejskich programów kosmicznych, nawet jeśli fizycznie znajdzie się w Warszawie.
Nie oznacza to jednak, że Polska nie odniesie korzyści. Wręcz przeciwnie. Doświadczenia innych państw pokazują, że obecność instytucji ESA często przyciąga nowe projekty badawcze, specjalistów oraz inwestycje. Ułatwia również współpracę pomiędzy nauką, administracją i przedsiębiorstwami rozwijającymi nowoczesne technologie.
Zakres działalności dopiero będzie się rozwijał
Dzisiejsza konferencja potwierdziła również kierunek, o którym od kilku miesięcy mówiły zarówno Ministerstwo Rozwoju i Technologii, jak i przedstawiciele ESA. Nowe centrum ma zajmować się przede wszystkim zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem, technologiami o podwójnym zastosowaniu, łącznością satelitarną, zarządzaniem danymi oraz rozwiązaniami wspierającymi odporność państw na sytuacje kryzysowe.
Josef Aschbacher podkreślał, że sektor kosmiczny coraz silniej łączy się z obszarem bezpieczeństwa i nowoczesnych technologii. Zapowiedział również bliższą współpracę z Fronteksem, którego siedziba również znajduje się w Warszawie. Takie połączenie ma ułatwić rozwijanie rozwiązań wykorzystywanych zarówno przez administrację cywilną, jak i instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
Wcześniejsze komunikaty ministerstwa, jak i wypowiedzi podczas konferencji pokazują, że ostateczny zakres kompetencji centrum będzie jeszcze rozwijany, więc mimo ogromnych chęci, nie jesteśmy zradzić wam więcej szczegółów w tym tematcie. Dzisiejsze ogłoszenie kończy etap wyboru lokalizacji, ale jednocześnie rozpoczyna prace nad organizacją nowej jednostki i określeniem wszystkich zadań, które będzie realizowała w ramach Europejskiej Agencji Kosmicznej. Zapewne temat pojawi się jeszcze nie raz w Interii Geekweek.
Źródła: konferencja, Interia Biznes, PAP, Space24.pl












