Wyciek powietrza na ISS znów niepokoi NASA. Czy stacja doczeka roku 2032?
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna ponownie zmaga się z problemem wycieku powietrza w rosyjskim module PrK, mimo wcześniejszych napraw i zapewnień o opanowaniu sytuacji. Źródłem kłopotów są mikroskopijne pęknięcia, które trudno jest zlokalizować i usunąć. Chociaż obecny wyciek nie stanowi natychmiastowego zagrożenia dla załogi, budzi poważne obawy dotyczące długoterminowej kondycji technicznej ISS, szczególnie w kontekście planów przedłużenia jej funkcjonowania do 2032 roku.

ISS znowu traci powietrze. Skąd pęknięcia na stacji kosmicznej?
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna znów zmaga się z problemem wycieku powietrza. NASA potwierdziła, że w rosyjskiej części ISS ponownie odnotowano utratę atmosfery, mimo wcześniejszych napraw i zapewnień, że sytuacja została opanowana. Problem dotyczy modułu PrK, czyli tunelu transferowego przymocowanego do modułu serwisowego Zwiezda.
Już od ponad pół dekady inżynierowie z Roskosmosu i NASA śledzą tempo wycieków z tego miejsca. Ich źródłem są mikroskopijne pęknięcia strukturalne, które trudno było zlokalizować i usunąć.
W styczniu tego roku NASA poinformowała, że przeprowadzono liczne inspekcje i zastosowano środki uszczelniające. Dzięki temu moduł PrK osiągnął stabilną konfigurację. Niestety trzy tygodnie temu wyciek powrócił. W czwartek, 1 maja, Roskosmos odnotował "powolny spadek ciśnienia" w module PrK.
Rzecznik NASA, Josh Finch ogłosił, że utrata atmosfery wynosi około pół kilograma dziennie.
- Roskosmos zezwolił na stopniowy spadek ciśnienia w tunelu transferowym, monitorując jednocześnie tempo tego procesu. Obecnie w tym obszarze utrzymywane jest niższe ciśnienie, a w razie potrzeby przeprowadza się niewielkie ponowne jego zwiększanie. Nie ma to żadnego wpływu na funkcjonowanie stacji, a NASA i Roskosmos koordynują dalsze działania - dodał Finch.
Czy ISS czeka wcześniejsza emerytura?
Wyciek nie grozi natychmiastowo astronautom przebywającym na stacji, jednak powracający problem budzi obawy o długoterminowy stan techniczny oraz opłacalność funkcjonowania ISS. W przeszłości przedstawiciele NASA bagatelizowali powagę ryzyka wycieku publicznie, jednak wewnątrz agencji panuje większy niepokój.
Budżet maleje, lecz Roskosmos przez ostatnie kilka lat radził sobie z problemem, głównie odcinając dostęp do wadliwego modułu. Uważano, że do 2030 roku, gdy stacja kosmiczna miała zostać wycofana z użytku, będzie można w ten sposób funkcjonować.
Obecnie jednak plany wobec ISS wydają się bardziej ambitne - rozważane jest przedłużenie żywotności stacji co najmniej do 2032 roku, a może nawet dłużej, chociaż pojawienie się pęknięć w modułach podaje w wątpliwość, czy ciągłe wydłużanie jej działania jest słuszne.










