Spis treści:
- Zmiana czasu na zimowy 2026. Kiedy cofniemy zegarki?
- Komisja Europejska bada 10 scenariuszy dotyczących zmiany czasu
- Koniec zmiany czasu w UE. Badania nie dają prostej odpowiedzi
Zmiana czasu na zimowy 2026. Kiedy cofniemy zegarki?
Zmiana czasu na zimowy w 2026 roku przypadnie w noc z soboty na niedzielę (24/25 października). O godz. 3.00 cofniemy zegarki na godz. 2.00. Smartfony, komputery oraz większość urządzeń podłączonych do internetu zaktualizują ustawienia automatycznie. Ręcznej korekty mogą wymagać zegarki mechaniczne, starszy sprzęt AGD i część systemów samochodowych. Termin wynika z unijnych przepisów, zgodnie z którymi państwa członkowskie wracają do czasu standardowego w ostatnią niedzielę października.
Październikowe cofnięcie wskazówek nie zakończy sezonowych zmian czasu w Unii Europejskiej. Nadal obowiązuje dyrektywa 2000/84/WE, która wyznacza wspólny kalendarz dla wszystkich państw członkowskich. Czas letni rozpoczyna się w ostatnią niedzielę marca, a powrót do czasu standardowego następuje w ostatnią niedzielę października. Jednolity harmonogram usprawnia działanie kolei, lotnictwa, telekomunikacji, handlu oraz cyfrowych systemów rozliczeniowych.
Gdyby kraje przestawiały zegarki w różnych terminach, przewoźnicy i przedsiębiorcy musieliby stale korygować rozkłady, terminy dostaw oraz godziny transakcji. Unia rozważa odejście od obecnego systemu, jednak samo zatrzymanie zegarów stanowi zaledwie część znacznie trudniejszej układanki.
Państwa członkowskie muszą jeszcze uzgodnić, jaki czas miałby obowiązywać przez cały rok. Każdy kraj sam określa swoją strefę standardową, więc część rządów mogłaby poprzeć stały czas letni, a pozostałe wybrać czas standardowy. Bez wspólnych ustaleń między sąsiadującymi państwami powstałyby nowe "granice czasu".
Po kilkunastominutowej podróży należałoby wówczas przesunąć zegarek o godzinę, a firmy działające po obu stronach granicy musiałyby dostosować rozkłady pracy, transport i systemy informatyczne. Z tego powodu odejście od sezonowych zmian wymaga skoordynowanej decyzji na poziomie UE, a nie osobnych rozstrzygnięć podejmowanych przez poszczególne rządy.
Komisja Europejska bada 10 scenariuszy dotyczących zmiany czasu
Komisja Europejska rozpoczęła nowe badanie w lutym 2026 roku. To odpowiedź na apel państw członkowskich, które przed podjęciem decyzji dotyczącej zmiany czasu chcą poznać gospodarcze, społeczne i zdrowotne skutki reformy.
Efektem tych prac jest 10 scenariuszy przyszłości sezonowej zmiany czasu w Unii Europejskiej. Wyniki całego badania mają zostać przedstawione do końca 2026 roku. Pełna lista wariantów nie została dotąd opublikowana. Dokument Rady UE wskazuje jednak, że eksperci porównują wspólne odejście od przestawiania zegarków oraz rozwiązania, w których decyzje państw byłyby skoordynowane jedynie częściowo.
Pod uwagę brany jest zarówno stały czas letni, jak i standardowy, potocznie nazywany zimowym. Możliwe są więc różne układy wyborów dokonywanych przez państwa członkowskie. Warto przy tym doprecyzować, że dziesięć scenariuszy to modele służące do oceny następstw reformy zmiany czasu, a nie gotowe projekty przepisów skierowane już pod głosowanie. Obecnie konsultanci sprawdzają możliwe zmiany w:
- transporcie kolejowym i lotniczym;
- handlu transgranicznym;
- zużyciu energii;
- ochronie zdrowia;
- funkcjonowaniu jednolitego rynku.
Analiza obejmuje również ryzyko powstania nowych różnic czasowych wewnątrz UE i na jej zewnętrznych granicach. Jest ono realne, ponieważ państwa członkowskie samodzielnie określają swój czas standardowy. Nieskoordynowana reforma mogłaby więc zmienić różnicę czasu wobec Wielkiej Brytanii, Ukrainy, Szwajcarii oraz krajów Bałkanów Zachodnich. Dla pasażerów oznaczałoby to trudniejsze rozkłady podróży, a dla przedsiębiorstw konieczność przebudowy harmonogramów dostaw, pracy i rozliczeń.
Koniec zmiany czasu w UE. Badania nie dają prostej odpowiedzi
Wpływ przestawiania zegarków na zdrowie jest bardziej złożony niż sugerują popularne opinie. Przegląd opublikowany w 2026 roku w "European Journal of Epidemiology" objął 157 badań z 36 krajów. Marcowe przejście na czas letni wiązano ze wzrostem liczby ostrych zawałów serca i śmiertelnych wypadków drogowych. Po jesiennym cofnięciu wskazówek odnotowywano natomiast mniej wypadków przy pracy i niższą śmiertelność ogólną, ale w części analiz rosła liczba przestępstw z użyciem przemocy.
Wnioski nie układają się więc w prosty argument za utrzymaniem lub zniesieniem sezonowych zmian. Badania różniły się metodami, jakością i zakresem, a dane dotyczące snu oraz rytmu dobowego są ograniczone. Autorzy przeglądu nie wskazali też jednoznacznie, czy dla zdrowia korzystniejszy byłby stały czas letni, czy standardowy. Ich zdaniem decyzja powinna uwzględniać zarówno możliwe zagrożenia, jak i korzyści wynikające z poszczególnych rozwiązań.
Ostateczne rozstrzygnięcie będzie miało jednak charakter polityczny. Rada UE nadal nie uzgodniła stanowiska wobec projektu reformy z 2018 roku. Do przyjęcia nowych przepisów potrzebna jest kwalifikowana większość państw członkowskich, a następnie porozumienie Rady z Parlamentem Europejskim. Do tego czasu zegarki nadal będziemy przestawiać według obecnych zasad. Komisja opublikowała już harmonogram na lata 2027-2031, lecz może on stracić aktualność, jeśli unijni prawodawcy wcześniej przyjmą nowe regulacje.












