Hit Polsatu rusza pełną parą. Emocje rozgrzewają do czerwoności
Trzy kolory, trzy drużyny, a w każdej po czterech graczy. Staną oko w oko z sympatycznym prowadzącym Krzysztofem Ibiszem i kategoriami, które wylosuje na słynnym kole. 28 kategorii, mnóstwo wiedzy i rozrywki. Zresztą, zobaczcie sami!

Po emocjach związanych z odcinkiem specjalnym "Awantury o kasę" teleturniej rusza pełną parą. W studiu wraz z legendarnym prowadzącym Krzysztofem Ibiszem pojawiły się trzy drużyny: niebieska - składająca się z wrocławskich studentów prawa, zielona - w skład której weszli policjanci z Zielonej Góry i Gorzowa Wielkopolskiego oraz żółta - rodzina i przyjaciele z Warszawy. Ostatni usiedli mistrzowie - rodzeństwo wraz ze swoimi partnerami.
Na kole wypisane jest 28 kategorii pytań, wśród których znajdziemy m.in. film, kulinaria, muzykę klasyczną, filozofię i religie, geografię, piłkę nożną, rozmaitości i wiele innych. Drużyna, która zalicytuje najwyżej ma prawo odpowiedzieć na pytanie, które oczywiście poznaje dopiero, gdy przebije oferty innych. Przed uczestnikami siedem pytań, aż zwycięży zespół, który zdobędzie najwięcej pieniędzy, a następnie zmierzy się z mistrzami.
Konto każdej drużyny zostaje zasilone kwotą 10 tysięcy złotych, a zabawę zaczyna wyczekiwane wylosowanie pierwszej kategorii i hasło: "Biorę po 500 złotych z konta każdej drużyny. Słucham państwa!".
Co dzieje się później, to już trzeba zobaczyć na własne oczy. Dawkę stresu i emocji sięgającą zenitu trzeba ujarzmić i na chłodno podejść, żeby... nie odpaść już po pierwszym pytaniu.
Rozmaitości, czasy współczesne i astronomia. Czy uczestnicy poradzą sobie z pytaniami?
Choć wśród kategorii znajduje się mnóstwo zagadnień, o których możecie dowiedzieć się regularnie czytając Geekweeka, to niekiedy wykraczają one poza zakres nauki, techniki czy architektury. Dlatego niezwykle istotne jest, aby tak skompletować zespół, by poradził sobie z ogromną różnorodnością zagadnień. Czy tym się udało?
Wśród pytań możemy trafić na banalnie proste, jak i takie, po przeczytaniu których zimny pot zalewa nasze czoła a w głowie jest kompletna pustka. I mimo tego trzeba zaryzykować. No, chyba że uda się wcześniej wylicytować podpowiedź lub Krzysztof Ibisz pozwoli ją kupić za rozsądną cenę. A cena zależy od tego, jaka kwota jest w puli pytania. Uchylę wam jednak rąbka tajemnicy - kwoty licytacji w tym odcinku robią wrażenie i trzymają w napięciu.
Możecie być jednak pewni tego, że jedna drużyna okaże się najlepsza i to ona zmierzy się z mistrzami. Która? Włączajcie Polsat w sobotę o godzinie 17.30, a z pewnością dowiecie się tego.
Potyczka z mistrzami. Czy uda się rozbroić przeciwnika?
Opanowanie, skupienie i refleks - to liczy się, aby przebić ofertę przeciwnika i wygrać "Awanturę o kasę". A potyczka z mistrzami to dodatkowe wyzwanie. Może się jednak okazać, że i oni będą musieli oddać pałeczkę nowej drużynie.
To rozstrzygnie kolejne 7 pytań w drugiej rundzie. Tam pojawią się dodatkowe kategorie: jeden na jeden i zagadkowa złota skrzynka, a w niej samochody, brylanty, sztabki złota i mnóstwo dodatkowych pieniędzy. Oczywiście nie zabrakło też słynnej przekąski - kiszonego ogórka. Czy ktoś będzie mógł go skosztować tym razem? Przekonajcie się sami.
Powrót hitu po latach
Starsi czytelnicy i widzowie będą mogli wrócić pamięcią do początku XXI wieku, kiedy to "Awanturę o kasę" oglądaliśmy jeszcze na telewizorach kineskopowych, na co zwrócił uwagę jeden z uczestników tego odcinka. I wiecie, co jest najlepsze? Że w dobie wszechobecnej technologii cyfrowej w nowej odsłonie kultowego teleturnieju wciąż zobaczymy tradycyjnie koło i usłyszymy ten charakterystyczny dźwięk w oczekiwaniu na to, aż zatrzyma się wskazując kategorię. A my trzymamy kciuki za wszystkich!










