W skrócie
- Amerykańska Izba Reprezentantów przegłosowała ustawę Sunshine Protection Act, która wprowadza czas letni na stałe i znosi obowiązek dwukrotnego przestawiania zegarków w roku.
- Prezydent Donald Trump zadeklarował pełne poparcie dla zmian, a inicjatywa zyskała ponadpartyjne wsparcie, mając na celu zakończenie procedury uciążliwej dla obywateli.
- Większość krajów europejskich nadal zmienia czas, a Polska nie może jednostronnie zrezygnować z tego obowiązku bez zmiany unijnej dyrektywy, mimo licznych głosów poparcia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Stany Zjednoczone rezygnują z przestawiania zegarków
Amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła ustawę Sunshine Protection Act, głosując stosunkiem 308-117 za wprowadzeniem na stałe czasu letniego. Projekt, przedłożony w styczniu 2025 r., ma znieść obowiązek dwukrotnego przestawiania zegarów w ciągu roku. Republikanin Scott DesJarlais, który przewodniczył głosowaniu, odtworzył na swoim telefonie utwór "Here Comes the Sun" zespołu The Beatles podczas końcowego odliczania głosów.
Kwestia zmiany czasu od lat zyskuje ponadpartyjne poparcie, a prezydent Donald Trump zapowiedział zakończenie procedury przesuwania wskazówek zegara po swoim powrocie do Białego Domu. Z kolei republikański kongresmen Vern Buchanan z Florydy, który przedłożył projekt ustawy w styczniu 2025 r., powiedział we wtorek (14 lipca), że zmiany czasu zakłócają harmonogramy "bez dobrego powodu".
Po tym, jak Izba Reprezentantów przyjęła przepisy, sprawą może wkrótce zająć się Senat. Republikanin z Florydy, Rick Scott, wprowadził w styczniu 2025 r. identyczny projekt ustawy, również zatytułowany "Sunshine Protection Act".
W swoim majowym wpisie w mediach społecznościowych Trump zadeklarował, że zamierza "bardzo ciężko pracować", aby doprowadzić do uchwalenia prawa dotyczącego zmian czasu. "Już czas, by ludzie mogli przestać się martwić 'zegarem', nie mówiąc już o całej tej pracy i pieniądzach, które wydawane są na to niedorzeczne wydarzenie dwa razy do roku" - stwierdził prezydent.
Historia zmian czasu w USA
Od czasów I wojny światowej Stany Zjednoczone przesuwają wskazówki zegarów do przodu w okresie letnim, aby zapewnić więcej światła słonecznego po południu i oszczędzać energię elektryczną. Taka zmiana czasu jest określana jako Daylight Saving Time (DST). Jesienią każdego roku zegary są cofane, aby powrócić do czasu standardowego.
DST, który pomagał również oszczędzać paliwo podczas pierwszej wojny światowej, nie cieszył się popularnością wśród rolników i został zniesiony po zakończeniu konfliktu. Powrócił jednak w trakcie II wojny światowej. Przepisy ujednolicające zmianę czasu w całym kraju zostały przyjęte w 1966 r., choć niektóre stany, w tym Hawaje i Arizona, a także terytoria zależne USA - Portoryko i Wyspy Dziewicze - zdecydowały się z nich zrezygnować.
Krytycy wprowadzenia stałego czasu letniego zwracają uwagę, że przełoży się on na ciemniejsze zimowe poranki. Może to sprawić, że warunki drogowe będą bardziej niebezpieczne dla osób podróżujących we wczesnych godzinach. Z kolei zwolennicy utrzymania czasu standardowego podkreślają korzyści zdrowotne płynące z większej ilości światła o poranku, takie jak chociażby lepszy cykl snu.
Europa nie potrafi się zdecydować na ten krok
Według danych Pew Research Center zaledwie około jedna trzecia państw na świecie stosuje jakąś formę czasu letniego, a zdecydowana większość z nich znajduje się w Europie. Na europejskim kontynencie jedynie Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzja, Islandia, Rosja oraz Turcja nie wprowadzają czasu letniego. Z kolei w Afryce jedynym krajem stosującym DST jest Egipt.
A co z Polską? Debata nad zniesieniem zmiany czasu wciąż trwa, jednak na przeszkodzie stoją przepisy unijne. Choć większość obywateli popiera ten krok, a w kwietniu 2025 r. do Sejmu trafił nawet projekt nowelizacji ustawy w tej sprawie, jednostronne wycofanie się z tego procederu jest niemożliwe bez zmiany unijnej dyrektywy. Do tego z kolei brakuje porozumienia między Parlamentem Europejskim a Radą UE. Mimo propozycji dwuletniego pilotażu bez zmian czasu, Polacy wciąż muszą przestawiać zegarki.











