Łuk Trumpa bliżej realizacji. Projekt zatwierdzono w Waszyngtonie
Monumentalny łuk triumfalny nazywany już teraz "Łukiem Trumpa" jest o krok od budowy. Projekt o wysokości niemal 80 metrów został zatwierdzony przez amerykańską Komisję Sztuk Pięknych. Jeśli powstanie, będzie wyższy od słynnego paryskiego Łuku Triumfalnego.

Komisja Sztuk Pięknych Stanów Zjednoczonych zatwierdziła projekt monumentalnego łuku triumfalnego, który przez media i komentatorów już zdążył otrzymać nieoficjalny przydomek "Łuk Trumpa".
Monument większy niż paryski Łuk Triumfalny
Oficjalna nazwa projektu to Triumphal Arch of Washington DC, czyli Łuk Triumfalny Waszyngtonu. Za jego koncepcję odpowiada pracownia Harrison Design z Atlanty. Budowla ma mieć 76 metrów wysokości, co oznacza, że będzie niemal o 30 metrów wyższa od słynnego Łuku Triumfalnego w Paryżu, do którego jest często porównywana.
Według przedstawionych wizualizacji łuk będzie widoczny z wielu punktów stolicy. Z pobliskich terenów będzie można dostrzec znajdujące się na jego szczycie złocone figury górujące ponad linią drzew.
Projekt przeszedł jednak pewne zmiany. Wcześniejsze wersje przewidywały obecność złotych lwów ustawionych na postumentach. Ten element jednak został usunięty. Zachowano natomiast trzy figury aniołów umieszczone na szczycie konstrukcji. Najwyższa z nich ma osiągać około 18 metrów wysokości. W projekcie pozostały również złocone detale oraz napis "One Nation Under God".
Wnętrze dostępne dla zwiedzających
Łuk nie będzie pełnić wyłącznie funkcji pomnika. Dokumentacja przedstawiona podczas obrad komisji pokazuje, że wewnątrz znajdą się trzy poziomy użytkowe. Na najniższym przewidziano przestrzeń kasową dla odwiedzających. Wyżej powstanie galeria wystawowa, a w górnej części budowli taras widokowy, z którego będzie można oglądać panoramę Waszyngtonu.
Twórcy projektu podkreślają, że monument ma być związany z obchodami 250-lecia Stanów Zjednoczonych i stanowić symbol amerykańskiej historii oraz osiągnięć kraju.
Choć Komisja Sztuk Pięknych wyraziła zgodę na realizację projektu, nie oznacza to jeszcze ostatecznego zielonego światła. Dokumentacja musi zostać przeanalizowana także przez Narodową Komisję Planowania Stolicy.
Dodatkowym problemem są pozwy składane przez organizacje zrzeszające weteranów. Krytycy inwestycji twierdzą, że tak duża konstrukcja mogłaby zakłócić historyczny krajobraz okolicznego Narodowego Cmentarza w Arlington. Spór wokół projektu jest w zasadzie elementem szerszej debaty na temat zmian planowanych w przestrzeni publicznej stolicy USA.










