Największa zbiórka w polskim internecie. Miliony rosły z minuty na minutę
Trwają ostatnie chwile największej zbiórki w polskim internecie. Miliony na koncie w szczytnym celu - walki z rakiem.

To miał być internetowy eksperyment, a zamienił się w jedną z największych akcji charytatywnych w historii polskiej sieci. Dziewięciodniowy stream zorganizowany przez influencera znanego jako Łatwogang przyciągnął setki tysięcy widzów i, co najważniejsze, gigantyczne pieniądze na pomoc dzieciom chorym na raka. Licznik wpłat rósł tak szybko, że trudno było za nim nadążyć.
Jak działała rekordowa zbiórka online?
Całość była prosta. Zaczęło się od słuchania bez przerwy jednego utworu - "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)". Widzowie mogli w dowolnym momencie wpłacać pieniądze, a licznik był widoczny na żywo. Początkowy cel wynosił 500 tys. zł, ale został osiągnięty niemal... natychmiast .
Z każdą godziną akcja rosła. Najpierw miliony, potem dziesiątki milionów. W pewnym momencie zbiórka przekroczyła 100 mln zł i nadal przyspieszała . Ostatecznie, z tego co przed chwilą patrzyłem suma przebiła 156 mln zł, co czyni ją największą tego typu inicjatywą w polskim internecie.
W centrum wydarzeń znalazła się historia chorej dziewczynki oraz piosenka nagrana razem z raperem. To ona stała się symbolem walki z chorobą i impulsem do działania.
Na streamie pojawiały się znane osoby - artyści, sportowcy, influencerzy. Były rozmowy, wyzwania i symboliczne gesty, jak golenie głów na znak solidarności z pacjentami. "Każdy dokłada swoją cegiełkę" - podkreślał organizator, tłumacząc, że nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie .
Co dalej z tymi milionami?
Całość środków trafia do Fundacji Cancer Fighters, która od lat wspiera leczenie i rehabilitację osób chorych na raka . Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na terapię, sprzęt medyczny i pomoc dla rodzin.








