To pytanie z finału rozbroiło drużynę mistrzów. Zagadka logiczna w "Awanturze o kasę"
Próby randkowania, taniec na oczach widzów i zagadka z niedźwiedziem. Ten odcinek "Awantury o kasę" pokazuje, że tu liczy się nie tylko wiedza. Czasem wygrywa refleks, dystans i… odrobina odwagi.

W kolejnym odcinku "Awantury o kasę" znów spotykają się drużyny, które łączy coś więcej niż tylko chęć wygranej. Są przyjaciele, znajomi z różnych miast i rodzina - a każdy z nich przywozi do studia nie tylko wiedzę, ale też swoją historię.
Niebiescy to przyjaciele ze szkoły i grilla. Maciej - programista, Kacper - analityk danych, Wiktor - specjalista ds. bezpieczeństwa finansowego i kapitan drużyny i Iwo - student Uniwersytetu Technicznego w Kopenhadze.
Zieloni to znajomi z różnych miast. Weronika - dyrektor artystyczna w agencji reklamowej, Szymon - menadżer biura coworkingowego, Kacper - teatrolog i tancerz ludowy i Justyna - farmaceutka i nauczycielka hiszpańskiego, kapitanka drużyny.
Żółci to mieszanka relacji: rodzeństwo, małżeństwo i sąsiad z Myślenic. Artur - magazynier w firmie kosmetycznej, Wojciech - specjalista ds. wdrożeń oprogramowania, Paweł - operator maszyn budowlanych i kapitan drużyny oraz Adrianna.- sekretarka w zespole szkół ponadpodstawowych.
A jak pewnie pamiętacie, drużyna mistrzów póki co pozostaje bez większych zmian.A w niej: Szymon - student dziennikarstwa, Karolina - menadżerka ds. mediów społecznościowych, Marysia - architektka, kapitanka drużyny i Nikodem - opiekun pacjenta w stomatologii.
Do tej pory, w dwóch grach, zdobyli 89 tysięcy 300 złotych.
Uczestnik wyciął hołubca na prośbę Krzysztofa Ibisza
Niedzielny odcinek zaczął się od fizyki, która chyba już samą nazwą odstraszyła graczy - chętnych do licytacji nie było wielu. Za to po wylosowaniu zrobiło się ciekawie. Szybko zeszło na żarty i osobiste wątki, bo okazało się, że kapitan drużyny niebieskiej szuka partnerki, a jego rozmowa z mistrzami zaczęła przypominać… randkę. Tylko czy w ciemno?
W kolejnych rundach pojawiły się pytania z czasów współczesnych, geografii, technologii czy kategorii "co to jest". Droga do finału, jak zwykle, nie należała do najłatwiejszych.
Ale w "Awanturze o kasę" czasem to nie pytania grają pierwsze skrzypce, tylko ludzie. Tym razem uwagę zwrócił Kacper z drużyny zielonych, który popularyzuje folklor - tańczy i uczy tańca. I właśnie to zobaczyliśmy w studiu. Na prośbę Krzysztofa Ibisza obiecał, że po poprawnej odpowiedzi "wytnie hołubca". No i wyciął.
Dla niewtajemniczonych - nie chodzi o żadną wycinankę, tylko o efektowną figurę w tańcach ludowych. To dynamiczny wyskok z uderzeniem obcasów o siebie w powietrzu, często zakończony przytupem. Wymaga koordynacji, siły i pewnej odwagi - czyli dokładnie tego, co przydaje się też w teleturnieju.
Z kolei Wojciech z drużyny żółtych na nagranie programu przyleciał aż z Meksyku. To tylko pokazuje, jak dużą siłę przyciągania ma teleturniej Polsatu, o czym z resztą nie raz odnotowałem opisując dla was poprzedni sezon.
Pytanie o niedźwiedzia zaskoczyło drużynę
Najczęściej w "Awanturze o kasę" pojawiają się pytania trudne, ale jednak dość standardowe. Tym razem było inaczej. Pierwsze pytanie finałowe niemal rozbroiło mistrzów, którzy je wylicytowali.
Podróżnik wyruszył na południe. Po przejściu 1 km skręcił na wschód i po 1 km zobaczył przed sobą niedźwiedzia, więc skręcił na północ. Po przejściu kolejnego 1 km znalazł się w punkcie wyjścia. Jakiego koloru był niedźwiedź?
Brzmi jak zagadka. I rzeczywiście nią jest. Ale da się ją rozwiązać.
Znacie odpowiedź?
I to nie było ostatnie zaskoczenie tego odcinka. Dlatego warto włączyć Polsat w niedzielę o 17:30 i sprawdzić, kto tym razem wygra.










