Trendy powracają co 20 lat? Naukowcy rozszyfrowali rytm mody
Najnowsze badania potwierdzają, że moda rzeczywiście porusza się w określonych cyklach. Okazuje się, że trendy wracają średnio co 20 lat, a zmiany stylów można prześledzić za pomocą matematycznych modeli. Analiza 37 tysięcy zdjęć kobiecej odzieży pozwoliła na stworzenie jednego z najbardziej szczegółowych zbiorów danych o stylach na przestrzeni dekad.

Naukowcy potwierdzili coś, o czym od lat mówi branża modowa - trendy naprawdę powracają. I to nie przypadkowo, lecz według określonego schematu.
Moda działa jak cykl
Badacze z Northwestern University opracowali model matematyczny, który pokazuje, że style ubioru powracają średnio co około 20 lat. Wnioski nie opierają się na przeczuciach, lecz na analizie danych - prześledzono blisko 37 tysięcy zdjęć kobiecej odzieży od 1869 roku do współczesności.
Z danych wynika, że trendy przechodzą powtarzalny proces: zdobywają popularność, zanikają, a po czasie wracają - często w lekko zmienionej formie.

- Uzyskaliśmy kilka bardzo interesujących wyników, między innymi to, że cykl, który odkryliśmy (20 lat), pokrywa się z wiedzą branżową - powiedziała główna autorka badania, Emma Zajdela.
Naukowcy to zrobili - przetłumaczyli modę na liczby
Nowością w badaniu jest to, że naukowcy "przetłumaczyli" modę na liczby. Analizowali konkretne elementy ubrań - m.in. długość spódnic, położenie talii czy dekoltu, i zamieniali je w dane możliwe do porównywania na przestrzeni dekad.
To pozwoliło stworzyć jeden z najbardziej szczegółowych zbiorów danych o modzie w historii i po raz pierwszy dokładnie zbadać ją w sposób ilościowy.
Moda została opisana jako system działający podobnie do fal. Trendy nie zmieniają się przypadkowo, lecz oscylują - poruszają się w przewidywalnym rytmie.

Jak funkcjonuje moda?
Model opiera się na prostym mechanizmie psychologicznym: ludzie chcą się wyróżniać, ale nie za bardzo. Jeśli styl staje się zbyt popularny, zaczyna być porzucany - jednak nowe trendy wciąż nawiązują do poprzednich.
Najlepiej widać to na długości spódnic, która przez dekady zmieniała się cyklicznie - od krótkich fasonów latach 20. przez dłuższe kroje w latach 50, aż powrót do mini w latach 60. To właśnie ten element okazał się jednym z najbardziej czytelnych "wskaźników" zmian trendów.
Nowe informacje wskazują jednak, że od lat 80. wzór ten zaczyna się rozmywać. Zamiast jednego dominującego trendu pojawia się wiele równoległych stylów.
- W przeszłości były dwie opcje: sukienki krótkie i długie. W ostatnich latach pojawiło się więcej możliwości: bardzo krótkie sukienki, te sięgające do ziemi oraz sukienki midi - podsumowała Zajdela. Dziś różne długości i fasony funkcjonują jednocześnie, co oznacza różnorodność i mniejszą presję na dopasowanie się do jednego kanonu.
Badanie nie tylko potwierdza popularną "zasadę 20 lat" w modzie, ale pokazuje, że podlega ona konkretnym prawom, które można opisać matematycznie. Ubrania, które dziś wydają się przestarzałe, najprawdopodobniej jeszcze wrócą - i to zgodnie z przewidywanym rytmem.










