Zamek na sprzedaż. Posiadłość w Andaluzji
Czy zawsze marzyłeś o własnym zamku? Okazuje się, że taka wizja wcale nie musi pozostać jedynie w sferze marzeń. W Hiszpanii właśnie wystawiono na sprzedaż prawdziwą XI-wieczną warownię.
Castillo de Arcos w mieście Arcos de la Frontera (prowincja Kadyks) w Andaluzji czeka na nowego właściciela.
Imponująca rezydencja, którą obecny właściciel Santiago de Mora-Figueroa, markiz Tamarón, wystawił na sprzedaż, ma za sobą długą historię.
Z historycznych murów rozciąga się piękna panorama
Zamek powstał w XI wieku jako twierdza obronna, a w XIV wieku został przekształcony na rezydencję książąt Arcos. Ich herb wciąż wieńczy główne wejście.
Zamek stoi w najwyższym punkcie stromego, skalistego cypla, gdzie zbudowano miasto Arcos de la Frontera. Z murów posiadłości rozciąga się widok na rzekę Guadalete i okolicę.
To jedna z najbardziej charakterystycznych historycznych nieruchomości Andaluzji, łącząca znaczenie zabytkowe z funkcją reprezentacyjnej rezydencji.
Mimo że jest własnością prywatną, część obiektu nadal jest udostępniana turystom przez kilka dni w roku dzięki porozumieniu z władzami miasta.
Markiz Tamarón, Santiago de Mora-Figueroa po wielu latach zadecydował jednak o zbyciu nieruchomości. Sprzedaje ją za pośrednictwem domu aukcyjnego Sotheby's.

Castillo de Arcos. 60 pomieszczeń i niemal 8 mln euro
Budynek położony tuż przy Plaza del Cabildo ma plan czworokąta, a na rogach znajdują się cztery wieże zwieńczone blankami. Zajmuje około 5330 m² powierzchni i obejmuje 60 pomieszczeń, w tym 12 sypialni i 10 łazienek, podaje Sotheby's. Mury warowni otacza kompleks dziedzińców i ogrodów, które oferują "prywatność i spokój w sercu historycznego centrum".
- Wśród pomieszczeń wyróżnia się biblioteka o długości około 25 metrów, której regały wypełnione książkami sięgają eleganckich sklepień żebrowych, co czyni ją jednym z najbardziej charakterystycznych pomieszczeń na terenie posiadłości - podaje Sotheby's w ofercie.
Przez ostatnie stulecie obiekt znajdował się pod opieką specjalistów i był konserwowany. Prace prowadzono nie tylko dlatego, aby zachować jego historyczny charakter, ale także po to, by dostosować przestrzenie zamku do współczesnych potrzeb.
Teraz warownia szuka nowego właściciela. Koszt? Niebagatelny. Aby spełnić marzenia o własnym zamku trzeba w tym wypadku posiadać spore zasoby. Za tę wspaniałą posiadłość w Andaluzji trzeba bowiem zapłacić 7,9 miliona euro - po obecnym kursie to ponad 34 miliony złotych.













