Plaża Punta Molentis nie posiada prywatnych klubów plażowych, co oznacza, że turyści dotychczas samodzielnie organizowali sobie przestrzeń wypoczynku. W praktyce prowadziło to do znacznego zagęszczenia infrastruktury i rosnącego ryzyka w sytuacjach kryzysowych.
Nowe przepisy wprowadzone przez władze gminy Villasimius mają zaś bezpośredni związek z ubiegłorocznym pożarem w okolicy. W jego trakcie konieczna była ewakuacja plażowiczów, która - jak przyznają urzędnicy - została poważnie utrudniona przez nadmierne zagęszczenie parasoli.
Bezpieczeństwo ważniejsze niż komfort
W efekcie zdecydowano, że możliwość korzystania z własnego cienia zostanie ograniczona wyłącznie do rodzin z dziećmi do 10. roku życia oraz osób powyżej 65 lat. Pozostali odwiedzający nie mogą rozstawiać parasoli, namiotów ani innych konstrukcji zacieniających.
Jak podkreślają lokalne władze, kluczowym problemem była nie tylko liczba turystów, ale także sposób zagospodarowania przestrzeni - parasole ustawiane bardzo blisko siebie blokowały przejścia i utrudniały szybkie opuszczenie plaży drogą lądową.
Decyzja spotkała się z ostrą reakcją odwiedzających. Krytycy wskazują, że zakaz może narażać ludzi na długotrwałą ekspozycję na słońce, co budzi obawy o zdrowie, zwłaszcza w kontekście rosnącej liczby przypadków nowotworów skóry.
Dodatkowe ograniczenia i opłaty
Nowe regulacje to tylko część szerszych zmian. W sezonie letnim, od czerwca do końca października, wstęp na plażę jest płatny i wynosi 10 euro (z opłat zwolniono osoby z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów). Sytuacja na Sardynii wpisuje się jednak w szerszy trend zaostrzania przepisów dotyczących korzystania z włoskich plaż.
W wielu regionach obowiązują już ograniczenia liczby turystów, systemy rezerwacji miejsc czy wysokie opłaty za dostęp do infrastruktury. W niektórych miejscach wprowadzono także zakazy wynoszenia piasku czy obowiązek korzystania ze specjalnych mat zamiast ręczników, aby ograniczyć degradację środowiska.












