W skrócie
- Dwie mieszkanki Bolonii znalazły 86 tys. euro w starej komodzie porzuconej przy ulicy, po czym zdecydowały się zanieść gotówkę do miejskiego biura rzeczy znalezionych.
- Pracownik urzędu początkowo nie uwierzył w zgłoszenie, biorąc sprawę za żart primaaprilisowy, jednak szybko przekonał się, że przyniesione pieniądze są prawdziwe.
- Po odnalezieniu właściciela mebla i ustaleniu okoliczności, jedna z kobiet otrzymała 33 tys. euro nagrody w ramach znaleźnego za swoją uczciwość.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Fortuna w starej komodzie? Dwie mieszkanki włoskiej Bolonii podczas spaceru zwróciły uwagę na przedmiot, obok którego większość przeszłaby względnie obojętnie. Porzucony przy ulicy mebel wyglądał jak kolejny grat do wyrzucenia. A w zasadzie był gratem do wyrzucenia. Kobiety postanowiły jednak zajrzeć do środka. Wewnątrz znalazły woreczek, a w nim 86 tys. euro.
86 tysięcy euro w porzuconym meblu
Znalezienie takiej kwoty raczej nie jest czymś, co przydarza się codziennie podczas spaceru po mieście, sami przyznacie. Kobiety nie potraktowały jednak pieniędzy jak wygranej na loterii. Zamiast schować gotówkę i ulotnić się z miejsca zdarzenia z gracją Johnego Deppa w Piratach z Karaibów, dzielnie zaniosły ją do miejskiego biura rzeczy znalezionych. Tam czekała na nie pierwsza niespodzianka.
Pracownik urzędu początkowo uznał, że robią sobie z niego żarty. Powód był wyjątkowo niefortunny... tego dnia przypadał 1 kwietnia. Informacja o znalezieniu fortuny brzmiała więc jak typowy primaaprilisowy dowcip. Urzędnik szybko przekonał się, że kobiety przyniosły prawdziwe pieniądze.
Urzędnicy szukali właściciela komody
Sprawa trafiła również do karabinierów. Gotówkę przejęły władze miasta, a następnie rozpoczęło się poszukiwanie właściciela starej komody. Magistrat opublikował informację o niezwykłym znalezisku i rozpoczął procedurę ustalania, komu należała gotówka.
Po pewnym czasie właściciel komody zgłosił się. Wtedy trzeba było ustalić, komu właściwie należy się odnaleziona gotówka. Sprawa została rozwiązana w drodze porozumienia między zainteresowanymi stronami, o czym poinformowano władze Bolonii (dlatego opisujemy to teraz, a nie kilka miesięcy temu).
Uczciwość się opłaciła
Jedna z kobiet złożyła oficjalny wniosek o znaleźne i otrzymała 33 tys. euro. To spora nagroda za zainteresowanie starą komodą przy śmietniku. Tym sposobem zwykły mebel okazał się znacznie ciekawszy, niż można było przypuszczać.
Cała historia pokazuje, że czasem warto przyjrzeć się rzeczom uznanym za niepotrzebne, choć w większości przypadków w starej komodzie znajdziemy raczej kurz niż euro albo chociaż złotówki. Mieszkanki Bolonii zdecydowanie miały wyjątkowo szczęśliwy dzień.
No i pamiętajcie, żeby przed pozbyciem się mebli jeszcze raz zerknąć do wnętrza.















