Dwa izraelskie samoloty przebazowane do Radomia. Powodem wojna
Do lotniska w Radomiu przyleciały dwa samoloty pasażerskie Boeing 777 izraelskich linii lotniczych El Al. Maszyny zostały przebazowane ze względu na napiętą sytuację i ograniczenia ruchu lotniczego na Bliskim Wschodzie.

Dwa izraelskie Boeingi przebazowane do Radomia
W nocy 5/6 kwietnia na stronach do śledzenia lotów można było zauważyć loty dwóch Boeingów 777 państwowych linii lotniczych Izraela - El Al - do Radomia. Jedna maszyna przyleciała z Portu Lotniczego Paryż-Roissy-Charles de Gaulle we Francji, a druga - z portu Rzym-Fiumicino we Włoszech.
Loty obu samolotów były związane z przebazowaniem w związku z trwającą wojną na Bliskim Wschodzie i ograniczeniami ruchu na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie - bazy floty El Al. Izraelski przewoźnik używa samolotów o oznaczeniu Boeing-777-258(ER) - specjalnej wersji szerokokadłubowej dalekiego zasięgu 777-200ER, produkowanej dla El Al. Samoloty te mają zasięg 13520 kilometrów i mogą przewozić 279 pasażerów.
Dlaczego izraelskie samoloty przyleciały do Polski?
W rozmowie z "Rzeczpospolitą" szef komunikacji Polskich Portów Lotniczych zdradził, że przylot izraelskich samolotów do Radomia jest po części wynikiem starań spółki. El Al wybrało Radom jako tymczasową bazę dla swoich maszyn, za co będzie płacić.
Na ten moment nie wiadomo, na jak długo Boeingi 777 pozostaną w Radomiu, czy do Polski planowane jest przeniesienie kolejnych izraelskich samolotów, ani ile El Al za to zapłaci. "Rzeczpospolita" podała przykład katarskich linii Qatar Airways, które za przeniesienie 20 samolotów na hiszpańskie lotnisko Teruel zapłacą po 25 tysięcy euro rocznie za każdą maszynę.
Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w ruch lotniczy
Trwająca wojna na Bliskim Wschodzie mocno uderzyła w lokalne linie lotnicze. Napięta sytuacja sprawia, że przewoźnicy z Bliskiego Wschodu szukają tymczasowych baz dla swojej floty w bezpiecznych miejscach, ze względu na fakt, że międzynarodowe lotniska także stanowią częste cele ataków.
Obok tego znacząco ograniczono ruch lotniczy w regionie oraz w samych portach lotniczych. Niedługo po wybuchu konfliktu na początku marca na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie - największym porcie lotniczym w Izraelu - wprowadzono regulacje zezwalające tylko na jeden przylot i odlot na godzinę, a samoloty mogły przewozić maksymalnie 50 pasażerów. W niedzielę Ministerstwo Transportu Izraela poinformowało, że od poniedziałku na lotnisku Ben Guriona możliwe będą już trzy operacje na godzinę - dwa odloty i jeden przylot, a limit pasażerów na samolot zwiększy się do 100.








