Koniec opóźnień w Krakowie. Lotnisko Balice walczy z mgłą nowym systemem
Lotnisko Kraków-Balice planuje szybką modernizację systemu nawigacyjnego ILS/DME, aby rozwiązać problem częstych mgieł, przez które wiele lotów jest przekierowywanych do innych miast. Po zakończeniu inwestycji poprawi się bezpieczeństwo lądowań przy ograniczonej widoczności, a liczba odwołanych lotów znacząco spadnie.

Zmiany na lotnisku w Krakowie. Pasażerowie w końcu będą lądować w docelowym porcie
Lotnisko Kraków-Balice szykuje się na duże zmiany, które mają raz na zawsze rozwiązać jeden z największych problemów tego portu. Chodzi o gęstą mgłę, regularnie paraliżującą ruch lotniczy i zmuszającą samoloty do lądowania w Katowicach czy Warszawie.
Za modernizację odpowiada Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, która zapowiedziała wymianę przestarzałego systemu nawigacyjnego ILS/DME "KRW". Obecne urządzenia działają już ponad 20 lat i nie spełniają współczesnych standardów, szczególnie w trudnych warunkach pogodowych.
Nowa instalacja ma zostać wdrożona wyjątkowo szybko - prace rozpoczną się 4 maja tego roku, a zakończą 1 października. W tym czasie lotnisko będzie działało. To krótszy niż zwykle harmonogram, bo standardowo takie operacje trwają nawet siedem miesięcy.
Lepsze lądowanie nawet przy złej pogodzie
Najważniejszą zmianą będzie poprawa możliwości lądowania przy ograniczonej widoczności. Po wdrożeniu nowego systemu lotnisko ma osiągnąć w pierwszym kwartale 2027 roku wyższą kategorię precyzji (CAT II), która znacznie zwiększy liczbę samolotów mogących bezpiecznie lądować mimo mgły.
Szacuje się, że dzięki temu nawet 80 proc. lotów, które dziś są przekierowywane na inne lotniska, będzie mogło docierać do Krakowa zgodnie z planem.
Odwieczny problem Balic - mgła
Krakowskie lotnisko od lat zmaga się z wyjątkowo trudnymi warunkami atmosferycznymi. Jego położenie w dolinie Wisły, otoczonej wzniesieniami, sprzyja powstawaniu gęstych mgieł.
Z danych meteorologicznych wynika, że w Krakowie występuje średnio około 66 mglistych dni rocznie, a najgorszy okres przypada na jesień. To właśnie wtedy pasażerowie najczęściej doświadczają opóźnień i zmian tras - samoloty, zamiast wylądować w Balicach, kierowane są do innych miast.
Czym są kategorie CAT i co oznaczają dla pasażerów?
Technologia ILS (Instrument Landing System) dba o bezpieczeństwo pasażerów podczas lądowania we mgle. Jest to naziemny system nawigacyjny, który pomaga pilotom precyzyjnie podejść do lądowania - szczególnie przy ograniczonej widoczności.
Nadawane są dwa sygnały z ziemi - kierunkowy, który prowadzi samolot w osi pasa startowego (lewo-prawo) oraz pionowy, odpowiadający za prawidłowy kąt schodzenia (góra-dół). Dzięki tym sygnałom pilot (lub autopilot) może dokładnie ustawić maszynę względem pasa, nawet jeśli go nie widzi.
To, w jak słabej widoczności pilot może bezpiecznie posadzić samolot, określają trzy kategorie CAT. Na razie lotnisko w Krakowie dysponuje podstawową, pierwszą kategorią (CAT I), która pozwala na lądowania przy widzialności pasa startowego na poziomie co najmniej ok. 800 metrów. CAT II umożliwia zejście znacznie niżej - nawet przy widzialności około 300 metrów. Najbardziej zaawansowana kategoria to CAT III, która będzie mogła zostać wdrożona, kiedy lotnisko wybuduje nową drogę startową. Wtedy systemy pozwolą na lądowanie praktycznie "w ciemno", przy minimalnej lub zerowej widoczności. Może się to okazać przydatne, zwłaszcza gdy Balice niespodziewanie ogarnie gęsta mgła.










