NASA pokazała moc X-59. Cichy jak auto, szybki jak pocisk
NASA i Lockheed Martin intensyfikują testy X-59 - przełomowego samolotu, który ma przywrócić komercyjne loty naddźwiękowe nad lądem. Nowe wideo pokazuje serię manewrów nad pustynią Mojave, które miały sprawdzić stabilność maszyny przy prędkościach bliskich barierze dźwięku. Dzięki unikalnej, długiej sylwetce i silnikowi na górze kadłuba X-59 zamiast ogłuszającego huku generuje jedynie ciche stuknięcie. Projekt o wartości 518 mln USD ma udowodnić, że szybkie podróże samolotem mogą być dyskretne, oraz doprowadzić do uchylenia restrykcyjnych przepisów federalnych obowiązujących od 1973 r.

W skrócie
- NASA oraz Lockheed Martin prowadzą intensywne testy X-59, nowego samolotu mającego zrewolucjonizować komercyjne loty naddźwiękowe nad lądem.
- Podczas prób nad pustynią Mojave samolot wykonał serię precyzyjnych manewrów w celu oceny stabilności i zbierania danych dotyczących lotu z prędkościami zbliżonymi do dźwięku.
- Projekt X-59 ma na celu udowodnienie, że możliwe są ciche loty naddźwiękowe, oraz doprowadzenie do zmiany amerykańskich przepisów ograniczających tego typu podróże od 1973 roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
NASA przetestowała X-59 nad pustynią Mojave
NASA prowadzi kolejne testy eksperymentalnego samolotu Lockheed Martin X-59 Quesst, poddając go serii wymagających manewrów w locie nad pustynią Mojave w Kalifornii. Podczas ostatnich prób piloci sprawdzili maszynę w trudnych warunkach, wykonując akrobacje przypominające jazdę rollercoasterem. To kluczowe elementy kampanii przygotowującej jednostkę do cichych lotów naddźwiękowych.
Samolot X-59, skonstruowany przez koncern Lockheed Martin we współpracy z NASA, ma za zadanie przełamać barierę dźwięku bez generowania charakterystycznego, potężnego huku, który przypomina eksplozję. Aktualne testy pozwalają NASA zebrać kluczowe dane o zachowaniu maszyny w powietrzu i lepiej zrozumieć jej możliwości. Proces ten, określany jako rozszerzanie obwiedni lotu (ang. envelope expansion), polega na bezpiecznym sprawdzaniu pojazdu w warunkach wykraczających poza jego dotychczasowe, potwierdzone limity.
Choć pierwszy lot X-59 odbył się 28 października 2025 r. i trwał ok. godziny przy stosunkowo niskiej prędkości 370 km/h, to niedawne próby z 14 kwietnia 2026 r. wyniosły odrzutowiec na znacznie większe wysokości i zbliżyły go do prędkości naddźwiękowych.
Niemal bezgłośny naddźwiękowiec na wideo
W trakcie najnowszych operacji piloci skupili się na precyzyjnych manewrach, które miały umożliwić zrozumienie sił aerodynamicznych oraz stabilności maszyny. Wykonywano m.in. gwałtowne wznoszenia i opadania, by sprawdzić reakcję na zmianę nachylenia, a także manewry typu bank-to-bank, polegające na przechylaniu skrzydeł z jednej strony na drugą.
Piloci testowi wywoływali też kontrolowane wibracje struktury samolotu w celu upewnienia się, że zachowuje on bezpieczny margines wytrzymałości. Inżynierowie monitorowali także zachowanie konstrukcji podczas wypuszczania podwozia, co wiąże się z nagłymi zmianami oporu powietrza i przepływu strumienia gazów.
Konstrukcja X-59 jest niezwykle specyficzna. Naddźwiękowiec ma niemal 30,5 m długości przy rozpiętości skrzydeł wynoszącej zaledwie 9 m oraz charakterystyczny, bardzo długi i ostry nos. Taki kształt kadłuba ma za zadanie rozpraszać fale uderzeniowe, które zwykle łączą się w jeden głośny huk (ang. sonic boom) podczas lotu z prędkością naddźwiękową (ponad 1236 km/h).
Zamiast tego odrzutowiec generuje jedynie ciche "stuknięcie" (ang. "thump"). Dodatkowo silnik zamontowano na górze kadłuba, aby zminimalizować hałas docierający do ziemi. To właśnie on przez ponad 50 lat był główną barierą prawną i społeczną, która uniemożliwiała rozwój cywilnych podróży supersonicznych nad lądem.
Loty ponaddźwiękowe nad lądem mogą wrócić do łask
Projekt ten, kosztujący NASA około 518 mln dolarów, ma na celu zmianę przepisów federalnych z 1973 r., które zakazują lotów naddźwiękowych maszyn cywilnych nad lądem w USA ze względu na uciążliwość akustyczną. Jeśli X-59 udowodni swoją dyskretność, loty ponaddźwiękowe mogą powrócić do łask.
"X-59 od NASA jest zaprojektowany, by latać szybciej niż dźwięk, ale z drastycznie zredukowanym hałasem - ludzie poniżej usłyszą raczej dźwiękowe stuknięcia niż gromy, jeśli w ogóle cokolwiek usłyszą. Aby przetestować percepcję tego hałasu, część planu wobec Quesst obejmuje przelot X-59 nad kilkoma miastami, by zbadać, jak ludzie zareagują" - wyjaśniał wcześniej Jim Banke z NASA.
Docelowo maszyna ma poruszać się z prędkością przelotową Mach 1,42 na wysokości ponad 16 km, emitując dźwięk o natężeniu zaledwie 75 decybeli. To tyle, co samochód na autostradzie.










