Nowy latający dom Trumpa pojawił się na niebie. To będzie samolot marzeń
Boeing 747-8, będący do niedawna luksusowym samolotem katarskiej rodziny królewskiej, został przekazany Donaldowi Trumpowi jako tymczasowy samolot prezydencki Air Force One. Maszyna właśnie odbyła lot testowy w USA i przechodzi modernizację na potrzeby prezydenta USA. To będzie samolot marzeń wielu miliarderów.

W skrócie
- Samolot Boeing 747-8 podarowany Stanom Zjednoczonym przez Katar wykonywał loty testowe jako tymczasowy zastępca Air Force One pod oznaczeniem VC-25B Bridge.
- Maszyna została przekazana w 2025 roku, a koszt jej dostosowania do standardów prezydenckich szacuje się na poniżej 400 mln dolarów.
- Przyjęcie samolotu wywołało debatę w USA, jednak Pentagon uznał darowiznę za legalną i kontynuuje prace nad modernizacją.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Samolot Boeing 747-8, podarowany Stanom Zjednoczonym przez Katar, wykonał kolejny lot testowy pod oznaczeniem wojskowym VC-25B Bridge, jako tymczasowy zastępca Air Force One. Maszyna, znana w trakcie testów jako VADER01, wystartowała z lotniska Greenville Majors Airport (KGVT) w Teksasie i wylądowała na Fort Worth Alliance Airport (KAFW).To jeden z pierwszych widocznych lotów testowych byłego luksusowego jumbo jeta Qatari Amiri Flight, który ma pełnić rolę pomostu w prezydenckim transporcie lotniczym USA do czasu dostarczenia właściwych samolotów VC-25B.
Samolot, zbudowany w 2012 roku, przez wiele lat służył jako luksusowy podniebny dom rodziny panującej w Katarze (wcześniej nosił rejestracje m.in. A7-HBJ). W 2025 roku Katar przekazał go Stanom Zjednoczonym w formie darowizny. Decyzja została formalnie przyjęta przez Pentagon w maju 2025 roku. Prace modernizacyjne powierzono firmie L3Harris Technologies, której obiekty znajdują się m.in. w Greenville i Waco w Teksasie.
Dlaczego ten samolot jest potrzebny? Obecne samoloty prezydenckie VC-25A, czyli dwa Boeingi 747-200 z 1990 roku, są już mocno wyeksploatowane. Z kolei program dwóch nowych VC-25B, które mają być oparte na Boeingach 747-8, zamówionych w 2018 roku za ok. 3,9 mld dolarów, notuje kolejne opóźnienia.
Aktualnie dostawa planowana jest najwcześniej na połowę 2028 roku. Boeing ponosi na tym programie wielomilionowe straty. W tej sytuacji administracja prezydenta Donalda Trumpa zdecydowała się na szybkie rozwiązanie tymczasowe, czyli dostosowanie do działania luksusowego samolotu 747-8 z Kataru. Maszyna ma być gotowa do służby najpóźniej latem 2026 roku. Koszt jej dostosowania do potrzeb prezydenckich szacowany jest na poniżej 400 mln dolarów, czyli znacznie mniej niż pełna modernizacja do standardu Air Force One.
Podczas lotów testowych, samolot nosi wojskowe oznaczenie VC-25B, choć formalnie jest to maszyna zastępcza), a nie ma jeszcze pełnego wyposażenia defensywnego charakterystycznego dla prezydenckich maszyn. Eksperci od lotnictwa wskazują na brak możliwości tankowania w locie czy pełnej ochrony przed impulsem elektromagnetycznym.
Przyjęcie tak drogiego prezentu od obcego państwa wywołało debatę w USA, zarówno wśród Demokratów, jak i części Republikanów, dotyczącą kwestii etycznych, konstytucyjnych oraz bezpieczeństwa. Mimo to Pentagon uznał darowiznę za legalną i kontynuuje prace. Obecnie samolot pozostaje w białym, pozbawionym malowania image, a modyfikacje obejmują m.in. systemy komunikacji, cyberbezpieczeństwa i inne elementy wymagane do przewozu prezydenta.
Eksperci tłumaczą, że lot VADER01 z lotniska Greenville Majors Airport (KGVT) w Teksasie do Fort Worth Alliance Airport (KAFW) to kolejny krok w programie certyfikacji maszyny, która ma wesprzeć starzejącą się flotę prezydencką już w najbliższych miesiącach.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









