Polskie lotniska tracą Lufthansę. Wielkie cięcia w rozkładzie
Lufthansa zdecydowała się na wycofanie połączeń z polskich portów regionalnych, takich jak Bydgoszcz czy Rzeszów, eliminując rejsy do Frankfurtu nad Menem i ograniczając loty z Wrocławia oraz Gdańska do Monachium. Powodem tej decyzji są głównie względy ekonomiczne, wysokie ceny paliw oraz problemy spowodowane strajkami pracowników.

Lufthansa ogranicza loty z polskich miast. Pasażerowie tracą ważne połączenia
Polskie porty tracą połączenia realizowane przez Lufthansę. Decyzja przewoźnika dotknęła przede wszystkim lotniska w Bydgoszczy i Rzeszowie, które wypadną z siatki połączeń tej linii.
Wrocław i Gdańsk także ucierpią, jednak w ich przypadku będą to tylko rejsy z i do Monachium.
Z rozkładu znikną rejsy łączące Bydgoszcz oraz Rzeszów z Frankfurtem nad Menem - jednym z głównych hubów przesiadkowych w Europie. Połączenia te miały kluczowe znaczenie, ponieważ umożliwiały pasażerom wygodne przesiadki na loty międzykontynentalne i europejskie.
Dla obu lotnisk to poważny cios. Szczególnie w przypadku mniejszych portów regionalnych obecność dużego przewoźnika sieciowego, takiego jak Lufthansa, często decyduje o ich atrakcyjności.
Powodem wysokie ceny paliw i strajki
Powodem nagłych cięć są przede wszystkim względy ekonomiczne, jak wskazuje przewoźnik. Utrzymujące się wysokie ceny paliwa oraz zakłócenia spowodowane strajkami pracowników, sprawiają, że Lufthansa podjęła radykalne kroki. Ze skutkiem natychmiastowym wygasza operacje swojej spółki zależnej - Lufthansa CityLine, co doprowadzi do wycofania z eksploatacji 27 samolotów regionalnych oraz stopniowego ograniczania operacji prowadzonych pod marką CityLine.
Celem jest zmniejszenie zużycia paliwa o około 10 proc. poprzez redukcję operacji i starszych samolotów.
Jednocześnie Lufthansa uprasza strukturę swojej floty i wzmacnia segment turystyczny. Do 2030 roku grupa chce zredukować około 4 tys. etatów administracyjnych, a pracownicy mają być przenoszeni do innych spółek, np. Lufthansa City Airlines. Plan obejmuje też dalsze cięcia kosztów administracyjnych, m.in. rekrutacji czy konsultingu.










