Powerbank wybuchł na pokładzie samolotu. Chaos na lotnisku w Indiach
We wtorek na lotnisku Shaheed Bhagat Singh International w indyjskim Chandigarh doszło do groźnego incydentu - podczas kołowania samolotu IndiGo wybuchł powerbank znajdujący się w kieszeni fotela jednego z pasażerów. Załoga natychmiast przeprowadziła ewakuację, czego efektem było kilka niegroźnych obrażeń wśród podróżnych. Eksperci przypominają, że urządzenia z bateriami litowo-jonowymi należy przewozić w bagażu podręcznym i stosować się do zasad bezpieczeństwa.

Powerbank wybuchł na pokładzie samolotu. Ewakuacja w Indiach
Na lotnisku Shaheed Bhagat Singh International w Chandigarh w Indiach doszło we wtorek do groźnego incydentu. Przyczyną całego zamieszania był powerbank, który tuż po wylądowaniu eksplodował i doprowadził do sytuacji wymagającej natychmiastowej reakcji służb.
Samolot IndiGo wylądował bezpiecznie o godzinie 15:29, lecz podczas kołowania na lotnisku powerbank, trzymany przez pasażera w kieszeni fotela, zapalił się, jak informuje organizacja nadzorująca lotnictwo.
"Ze względów bezpieczeństwa przeprowadzono natychmiastową ewakuację i od razu powiadomiono wszystkie odpowiednie władze" - czytamy w oficjalnym komunikacie. "Wszyscy klienci zostali bezpiecznie odprowadzeni do terminalu i objęci opieką."
Według oficjalnych informacji na pokładzie samolotu znajdowało się około 199 pasażerów.
Pomimo szybkiej reakcji ze strony załogi i użycia gaśnic pokładowych, dym zdążył się już rozprzestrzenić po kabinie i otworzono wyjścia ewakuacyjne. Pasażerowie opuszczali samolot za pomocą dmuchanych zjeżdżalni, a cała sytuacja przez chwilę była dość chaotyczna. Takie reakcje załogi są standardem w lotnictwie gdzie nawet niewielkie źródło dymu lub ognia traktowane jest jako potencjalne bardzo poważne zagrożenie. Łącznie pięć osób, w tym dwoje dzieci, odniosło lekkie obrażenia, a jedna pasażerka złamała nogę i wymagała operacji.
Około 15:38 na miejsce dotarła jednostka straży pożarnej indyjskich sił powietrznych, jednak nie była konieczna dalsza interwencja, ponieważ cały pożar został opanowany. Ranni zostali odwiezieni do prywatnego szpitala, gdzie udzielono im pierwszej pomocy. Chociaż sytuacja wyglądała dramatycznie, wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa.
Linie lotnicze zapewniają, że samolot zostanie poddany szczegółowej kontroli przed dopuszczeniem do kolejnych lotów.
Jak bezpiecznie lecieć z powerbankiem?
Eksperci od dawna zwracają uwagę, że urządzenia z bateriami litowo-jonowymi, takie jak powerbanki czy telefony, mogą stanowić ryzyko w zamkniętej przestrzeni samolotu. Wysoka temperatura czy uszkodzenia mechaniczne mogą doprowadzić do zapłonu.
Chociaż powerbanki nie są zakazane w samolocie, należy do tego bezpiecznie podejść. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że możemy je przewozić jedynie w bagażu podręcznym, aby załoga miała do niego natychmiastowy dostęp w przypadku jakiejkolwiek awarii.
Ważne jest, aby wybrać odpowiednią pojemność urządzenia - zazwyczaj można zabrać powerbank z limitem do 100 Wh, czyli około 27 000 mAh. Aby przewieźć większą pojemność, zwykle wymagana jest wcześniejsza zgoda przewoźnika.
Podczas lotu należy trzymać sprzęt w bagażu pod fotelem przed nami, aby mieć do niego łatwy dostęp i móc szybko zareagować, gdyby cokolwiek się stało.
Zabrania się ładowania urządzeń podczas lotu, a w szczególności w trakcie kołowania, startu i lądowania.










