5148 kilometrów bez pilota za sterami. Cessna Caravan pokonała trasę przez USA w pełni autonomicznie
Jednosilnikowy samolot śmigłowy typu Cessna Caravan wykonał pierwszy w historii w pełni autonomiczny lot nad Stanami Zjednoczonymi. Maszyna przeleciała 5148 kilometrów bez udziału pilota pokładowego pod nadzorem firmy lotniczej Joby Aviation.
Podróż rozpoczęła się 7 września w Kalifornii. Samolot nie tylko leciał samodzielnie po wzbiciu się w powietrze - oprogramowanie kierowało każdym etapem tej wyprawy, w tym kołowaniem, startem i lądowaniem.
- Ta podróż przez Amerykę daje nam wgląd w nową erę lotnictwa - powiedział JoeBen Bevirt, założyciel i dyrektor generalny Joby Aviation. - Autonomia odgrywa istotną rolę w przyszłości lotnictwa, umożliwiając nam łączenie odległych społeczności, dostarczanie niezbędnych środków, szybsze reagowanie na katastrofy, wspieranie operacji wojskowych oraz zapewnianie pilotom bezpieczeństwa.
Maszyna musiała sama reagować na różne wyzwania
Cały proces nie zawsze mógł być w stu procentach zaplanowany. Samolot musiał w czasie rzeczywistym pokonywać liczne wyzwania, typowe dla podróży lotniczych, m.in. pilotowanie w jednym z najbardziej ruchliwych regionów kraju, a także zmianę trasy w przypadku wystąpienia burz. Podróż zakładała również międzylądowania demonstracyjne na lotnisku w Teksasie oraz w Karolinie Południowej.
Przygoda zakończyła się pełnym sukcesem 14 września lądowaniem w Outer Banks w Karolinie Północnej, jednak zaraz po tym firma Joby zleciła maszynie jeszcze jeden symboliczny lot. Teraz czeka ją lot powrotny do Kalifornii, z międzylądowaniami na lotniskach w Waszyngtonie, Kentucky, Kansas, Oklahomie, Utah i Oregonie.












