Wybuch na pokładzie samolotu Ryanair. Chaos i panika wśród podróżnych
Na pokładzie samolotu Ryanair lecącego z Mediolanu do Brindisi we Włoszech doszło do wybuchu. Zdarzeniu towarzyszył huk, a po chwili w kabinie rozniósł się gryzący zapach, który spowodował podrażnienie dróg oddechowych oraz panikę wśród podróżnych. Wyjaśnienie zdarzenia jest równie prozaiczne, co zaskakujące - winę ponosi element bagażu, który na pokład wniosła jedna z pasażerek.

Incydent na pokładzie samolotu Ryanair. Doszło do wybuchu
Na pokładzie samolotu Ryanair lecącego z Mediolanu do Brindisi we Włoszech (lot FR3424) doszło do niebezpiecznego incydentu. Podczas gdy samolot znajdował się wysoko w górze, nastąpiła eksplozja, która wywołała panikę wśród podróżnych. Na początku nie wiadomo było, co się stało, obawiano się awarii, ale jak ustalono, nie pojawił się dym ani ogień.
Zamiast tego po wybuchu w kabinie rozniósł się ostry zapach, który utrudniał oddychanie i podrażniał oczy oraz gardło. Z doniesień wynika, że na pokładzie zapanował chaos, ludzie próbowali się przedostać w inne części samolotu, by znaleźć się z dala od gryzących oparów. Winny zdarzeniu okazał się przedmiot wniesiony na pokład przez jedną z pasażerek.
Trudności w oddychaniu i podrażnienie oczu. Wybuchła puszka z gazem
Zdarzenie miało miejsce 9 stycznia br., a linie lotnicze wyjaśniły, że był to przypadek, a nie zaplanowany atak. Jak udało się ustalić, wybuchła puszka z gazem pieprzowym, którą jedna z pasażerek wniosła na pokład. Gaz pieprzowy, standardowo wykorzystywany do samoobrony, znajdował się w bagażu podręcznym kobiety podróżującej po Włoszech. Aerozol szybko wywołał objawy ze strony układu oddechowego u podróżnych.
Choć samo posiadanie gazu pieprzowego jest legalne i powszechne w tym kraju, to ogólne regulacje linii lotniczych jasno stanowią, że takich przedmiotów nie można zabierać na pokład samolotu. Gaz pieprzowy, podobnie jak turystyczne butle z gazem, może bowiem np. ulec rozszczelnieniu z powodu różnicy ciśnienia na wysokości przelotowej, co stanowi zagrożenie.
Gaz pieprzowy w samolocie. Tego nie zabieraj na pokład
Nie ma informacji o obrażeniach wśród pasażerów ani większych zakłóceniach lotu - samolot planowo dotarł na lotnisko docelowe. Po wylądowaniu w Brindisi interweniowała Straż Graniczna, która zatrzymała kobietę przewożącą gaz pieprzowy. Zaskakujące dla współpasażerów komentujących zdarzenie dla lokalnych mediów było to, że podróżna została przepuszczona na lotnisku z takim elementem bagażu.
Kobieta prawdopodobnie nie wyjęła gazu podczas kontroli, być może nie zdawała sobie sprawy, że tego typu przedmiotów nie wolno przewozić na pokładzie samolotu. Pasażerka mimo wszystko poniesie konsekwencje swojego czynu. Zbadane zostanie też kwestia naruszenia procedur kontroli na lotnisku.

Podróż samolotem. Czego nie można mieć w bagażu podręcznym i rejestrowanym?
Jak przypomina Urząd Lotnictwa Cywilnego, odpowiedzialne pakowanie bagażu to problem często bagatelizowany przez pasażerów. "Do bagażu łatwo mogą trafić przedmioty, których przewóz jest ograniczony lub zabroniony, takie jak baterie i powerbanki, produkty chemiczne, elektronika, aerozole czy materiały pirotechniczne. Brak wiedzy w tym zakresie może powodować opóźnienia i problemy podczas odprawy, a w skrajnych przypadkach stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu", podkreślono.
Jakich jeszcze przedmiotów nie można przewozić, a jakie elementy bagażu są dozwolone na pokładzie samolotu? Warto przed podróżą sprawdzać wytyczne na stronie przewoźnika, z którym lecimy. Wyjaśniamy te kwestie także w wielu artykułach na łamach Geekweeka - np. o 10 rzeczach, których lepiej nie pakować do bagażu podręcznego, bo to gwarancja kłopotów.
Źródła: Geekweek Interia, La Sicilia, Ryanair












