Amerykanin, który miał kontakt z Ebolą, przyjęty do szpitala w Pradze
Amerykański lekarz, który miał kontakt z osobą zakażoną wirusem Ebola, został przyjęty do Szpitala Uniwersyteckiego Bulovka w Pradze na prośbę rządu USA. Trwa nowy wybuch epidemii Eboli w Afryce Wschodniej, a szczep Bundibugyo, który tam występuje, nie ma jeszcze zatwierdzonej szczepionki ani skutecznego leczenia.

W skrócie
- Amerykański lekarz, który kontaktował się z osobą zakażoną wirusem Ebola, został przyjęty do Szpitala Uniwersyteckiego Bulovka w Pradze w związku z prośbą rządu USA.
- Pacjent nie wykazuje żadnych objawów i pozostaje odizolowany pod obserwacją przez okres do trzech tygodni; czeskie władze zapewniają, że nie istnieje zagrożenie dla społeczeństwa.
- Obecny wybuch Eboli w Afryce Wschodniej powoduje szczep Bundibugyo, na którego nie ma zatwierdzonej szczepionki ani skutecznego leczenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wczesnym rankiem w czwartek (21.05) do Szpitala Uniwersyteckiego Bulovka w Pradze został przyjęty amerykański lekarz, który miał bliski kontakt z pacjentem zakażonym wirusem Ebola. Czeskie Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że nie istnieje żadne zagrożenie dla społeczeństwa.
Pacjent, którego tożsamość nie została ujawniona, należy do grupy sześciu osób o wysokim ryzyku kontaktu z zakażonym Amerykaninem. Zakażony lekarz oraz pozostali członkowie grupy są leczeni w Niemczech, przede wszystkim w berlińskim szpitalu Charité. Lekarz hospitalizowany w Pradze nie wykazuje żadnych objawów choroby i pozostanie pod ścisłą obserwacją w izolacji przez okres do trzech tygodni.
"Nie ma realnego ryzyka dla szerszej publiczności. Pacjent będzie monitorowany zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa" - oświadczył Adam Vojtěch, minister zdrowia Czech.
Decyzja o przyjęciu pacjenta zapadła na bezpośrednią prośbę rządu Stanów Zjednoczonych. Czechy zgodziły się na hospitalizację ze względu na specjalistyczne możliwości Szpitala Bulovka w zakresie leczenia chorób zakaźnych wysokiego ryzyka. Transport odbył się w specjalnej jednostce izolacyjnej.
Wydarzenie to stanowi element trwającego nowego wybuchu epidemii wirusa Ebola w Afryce Wschodniej, który dotknął przede wszystkim wschodnie prowincje Demokratycznej Republiki Konga oraz sąsiednią Ugandę. Choroba jest wywoływana przez rzadki szczep Bundibugyo. Według najnowszych danych liczba podejrzanych zgonów przekroczyła 130-139 przypadków.
16 maja, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym (PHEIC). Wśród ewakuowanych z regionu Amerykanów znajdują się misjonarze medyczni pracujący w szpitalach dotkniętych przemocą zbrojną. Czeskie służby sanitarne oraz personel Szpitala Bulovka zapewniają, że wszystkie procedury bezpieczeństwa są w pełni przestrzegane.
WHO poinformowała, że obecnie nie istnieje zatwierdzona szczepionka ani specyficzne leczenie przeciwko szczepowi Bundibugyo. Istniejące preparaty (m.in. Ervebo) są skuteczne wyłącznie wobec szczepu Zaire i nie zapewniają wiarygodnej ochrony przed wariantem Bundibugyo. Potencjalne kandydatki na szczepionkę znajdują się na etapie badań przedklinicznych lub wczesnych. Przejście do badań klinicznych na ludziach może zająć od kilku do kilkunastu miesięcy, w zależności od wyników dalszych testów.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!








