Zdaniem naukowców tradycyjny obraz epidemii tytoniowej zaczyna się zmieniać, dlatego samo monitorowanie liczby palaczy przestaje wystarczać. Najbardziej wyraźnie widać to w danych z Austrii, gdzie naukowcy przeanalizowali informacje dotyczące ponad 15 tys. osób w wieku od 6 do 82 lat, zbierane w latach 2012-2024. W tym okresie odsetek palaczy zmniejszył się z 24,2 do 16,3 proc.
Papierosy tracą popularność, ale nikotyna nie
Jednocześnie jednak gwałtownie wzrosła popularność alternatywnych produktów nikotynowych. Korzystanie z nich, przede wszystkim e-papierosów, zwiększyło się z praktycznie zera do 17,2 proc. Jeszcze bardziej niepokojący jest wzrost tzw. podwójnego używania, ponieważ odsetek osób łączących różne produkty, np. papierosy i e-papierosy, wzrósł z 5,2 do 18,3 proc.
Zmienia się również wiek inicjacji. Wśród osób urodzonych w latach 30. XX wieku przeciętny wiek rozpoczęcia palenia wynosił około 20 lat. W przypadku osób urodzonych w pierwszej dekadzie XXI wieku spadł do zaledwie 15 lat. Co więcej, odsetek palących osób poniżej 18. roku życia niemal się podwoił, z 2,6 do 5 proc.
E-papieros coraz częściej pierwszym krokiem
Podobny trend zaobserwowano w Irlandii, gdzie w jednym z badań przeanalizowano zachowania 5265 osób w wieku 15-16 lat w latach 2015, 2019 i 2024. Odsetek palących papierosy spadł tu z 13,9 proc. w 2015 roku do 11,7 proc. w 2024 roku, choć po drodze w 2019 roku wzrósł do 14,4 proc. Jednocześnie odsetek użytkowników e-papierosów zwiększył się z 10,1 do 15,7 proc.
Szczególnie istotna jest jeszcze jedna zmiana. W 2015 roku około połowa młodych użytkowników e-papierosów wcześniej nie paliła papierosów, natomiast w 2024 roku było ich już 76,2 proc. Oznacza to, że dla zdecydowanej większości nastolatków e-papieros nie jest już alternatywą dla tradycyjnego palenia, ale może być pierwszym kontaktem z nikotyną.
Problem może narastać wraz z wiekiem
Trzecie badanie objęło 3380 młodych ludzi obserwowanych od 13. do 25. roku życia. W tym przypadku wyniki sugerują, że zarówno palenie, jak i korzystanie z e-papierosów zwiększa się wraz z przechodzeniem z okresu dojrzewania w dorosłość. I tak, w wieku 25 lat po e-papierosy sięgało 38 proc. badanych, natomiast 25 proc. aktualnie paliło papierosy. Co szczególnie ciekawe, najmniej prawdopodobne było zostanie palaczem wśród osób, które nigdy wcześniej nie korzystały z e-papierosów.
Naukowcy ostrzegają więc, że ograniczenie tradycyjnego palenia może tworzyć złudne wrażenie, że problem nikotyny został opanowany - w rzeczywistości uzależnienie może przybierać nowe formy. Mówiąc krótko, nikotyna pozostaje silnie uzależniającą substancją, a pojawianie się kolejnych produktów (od e-papierosów i podgrzewaczy tytoniu po saszetki nikotynowe) daje młodym ludziom więcej możliwości wciągnięcia się w nałóg.














