Do 2040 roku na świecie będzie ponad 220 mln otyłych dzieci
Jak ostrzega najnowszy raport World Obesity Federation, bez zdecydowanych działań do 2040 roku ponad 220 milionów dzieci na świecie może cierpieć na otyłość. Aktualne dane pokazują, że w 2025 roku z problemem tym zmagało się już około 180 milionów dzieci.

Według najnowszego Światowego Atlasu Otyłości, od 2010 r. w ponad 180 krajach odnotowano wzrost liczby dzieci w wieku 5-19 lat z nadwagą i otyłością. Efekt? W minionym roku z otyłością zmagało się już około 180 milionów dzieci, a ich liczba może wzrosnąć do 227 milionów w 2040 roku (ponad pół miliarda młodych ludzi będzie zaś miało nadwagę!). Eksperci podkreślają, że co najmniej 120 milionów uczniów może w tym czasie wykazywać wczesne objawy chorób przewlekłych, związanych z wysokim BMI.
Skala problemu przeraża
Przypomnijmy, że Światowy Atlas Otyłości to zestawienie publikowane corocznie przez World Obesity Federation zazwyczaj w okolicach Światowego Dnia Otyłości, czyli 4 marca. Jest jednym z najważniejszych raportów dokumentujących skalę nadwagi i otyłości na świecie - zawiera prognozy, dane ekonomiczne oraz analizy dotyczące wpływu otyłości na zdrowie publiczne.
Dowiadujemy się z niego, że najwięcej dzieci z wysokim BMI mieszka w Chinach (62 mln), Indiach (41 mln) i USA (27 mln) - oznacza to, że w Stanach Zjednoczonych dwoje na pięcioro dzieci zmaga się z nadwagą lub otyłością. Jednocześnie we wszystkich tych trzech krajach żyje ponad 10 mln dzieci z otyłością - odpowiednio 33, 14 i 13 mln. Pierwszą dziesiątkę uzupełniają jeszcze Indonezja (8 mln), Pakistan (8 mln), Brazylia (7 mln), Egipt (8 mln), Meksyk (6 mln), Nigeria (4 mln) i Demokratyczna Republika Konga (3 mln) - w nawiasach liczba otyłych dzieci w wieku 5-19 lat.
Nierówności i przyczyny
Najwyższe wskaźniki nadwagi i otyłości obserwuje się w krajach regionu Pacyfiku Zachodniego i Ameryk, a najszybszy wzrost w państwach o niskich i średnich dochodach. Eksperci podkreślają, że otyłość dziecięca nie jest jednak nieunikniona, ale jej wzrost sygnalizuje pilną potrzebę działań rządów i środowisk lokalnych.
Brak interwencji w nadchodzących dekadach może prowadzić do lawinowego wzrostu chorób przewlekłych, według prognoz World Obesity Federation do 2040 roku liczba dzieci i młodzieży cierpiącej na metaboliczne stłuszczenie wątroby wzrośnie z ok. 98 do 124 milionów, liczba przypadków hipertriglicerydemii ma wzrosnąć z 47 do 58 milionów, hiperglikemii z 14 do 18 mln, a nadciśnienia tętniczego związanego z wysokim BMI z 34 do 43 milionów przypadków.
Raport podkreśla też, że otyłość dziecięca to przede wszystkim porażka środowiskowa, a nie indywidualna. Brak regulacji marketingu żywności, łatwy dostęp do niezdrowych produktów i niski poziom aktywności fizycznej dzieci w wielu krajach prowadzi do dramatycznego wzrostu BMI. Jego autorzy wzywają więc rządy do tworzenia zdrowszego środowiska dzieci, w tym poprzez:
- wprowadzenie podatków cukrowych,
- ograniczenia reklamy fast foodów,
- politykę wspierającą aktywność fizyczną dzieci.
Dr Kremlin Wickramasinghe z World Health Organization Europe zaznacza, że większość państw nadal pozwala przemysłowi spożywczemu kierować reklamy do dzieci bez ograniczeń. Konieczna jest polityczna wola, by wprowadzić obowiązkowe ograniczenia i oznakowania żywności.
A jak to wygląda w Polsce?
Choć liczba dzieci z nadwagą i otyłością w Polsce utrzymuje się na wysokim poziomie, bo mówimy o 497 tys. dzieci w wieku 5-9 lat i 915 tys. dzieci w wieku 10-19 lat, prognozy wskazują niewielki spadek liczby przypadków chorób metabolicznych do 2040 roku, prawdopodobnie w wyniku zmian demograficznych i poprawy profilaktyki. Nadal jednak praktycznie co czwarte dziecko w Polsce będzie miało nadwagę lub otyłość, a setki tysięcy młodych osób pozostaną w grupie ryzyka chorób serca, nadciśnienia i zaburzeń wątroby.










