Groźna choroba z XIX wieku znów się rozprzestrzenia. Alarm w Australii
Australia mierzy się z najpoważniejszym od kilkudziesięciu lat wybuchem błonicy - choroby, którą jeszcze niedawno uznawano za niemal wyeliminowaną dzięki szczepieniom. Według władz sanitarnych liczba przypadków zbliża się do 220 i wciąż rośnie.

Eksperci podkreślają, że to największe ognisko tej choroby od co najmniej 35 lat. I chociaż liczba potwierdzonych przypadków wciąż jest stosunkowo niewielka w skali kraju, ich ciężki przebieg budzi poważne obawy. Około jedna czwarta chorych wymaga hospitalizacji, a służby zdrowia ostrzegają, że sytuacja zaczyna obciążać lokalne placówki medyczne.
Spadek szczepień i rosnące ryzyko
Najczęściej diagnozowaną formą choroby jest błonica oddechowa, szczególnie niebezpieczna ze względu na ryzyko niewydolności oddechowej i poważnych powikłań. Władze badają również przypadek podejrzewanego zgonu, który - jeśli zostanie potwierdzony - byłby pierwszą ofiarą śmiertelną tej choroby w Australii od niemal dekady.
Zdaniem australijskich władz zdrowotnych główną przyczyną obecnej sytuacji jest wyraźny spadek poziomu szczepień, który w 2025 roku osiągnął najniższy poziom od pięciu lat. To stworzyło warunki do powrotu choroby, która przez dekady była skutecznie kontrolowana.
Choroba, która miała zniknąć
Najwięcej przypadków dotyczy rdzennych mieszkańców Australii, co skłoniło rząd do intensywnej współpracy z organizacjami aborygeńskimi oraz lokalnymi służbami medycznymi w celu zwiększenia dostępności szczepień.
Przypomnijmy tu, że błonica była kiedyś jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych, szczególnie wśród dzieci. Wprowadzenie szczepień w latach 30. XX wieku niemal całkowicie wyeliminowało ją z wielu krajów rozwiniętych.
Obecny wybuch pokazuje jednak, jak szybko choroby zakaźne mogą powrócić, jeśli poziom immunizacji spada. Eksperci przypominają, że nawet niewielkie luki w szczepieniach mogą doprowadzić do reaktywacji patogenów uznawanych za opanowane.
Objawy i sposób zakażenia
Błonica przenosi się drogą kropelkową (kaszel i kichanie) oraz przez kontakt z przedmiotami używanymi przez osoby zakażone. Pierwsze objawy pojawiają się zwykle po kilku dniach i obejmują gorączkę, ból gardła, obrzęk węzłów chłonnych oraz charakterystyczny nalot w gardle. W cięższych przypadkach choroba może prowadzić do poważnych problemów z oddychaniem, uszkodzeń narządów, a nawet śmierci.
Rząd Australii przygotowuje pakiet wsparcia obejmujący zwiększenie dostępności szczepionek oraz skierowanie dodatkowego personelu medycznego do najbardziej dotkniętych regionów. Jednocześnie eksperci apelują o pilne uzupełnienie szczepień i przypominają, że to właśnie profilaktyka pozostaje najskuteczniejszym narzędziem w walce z chorobami zakaźnymi.










