Choroba zwyrodnieniowa stawu kolanowego jest jedną z najczęstszych przyczyn przewlekłego bólu i ograniczenia sprawności u osób starszych. Gdy rehabilitacja, leki przeciwzapalne i zastrzyki przestają pomagać, wielu pacjentów pozostaje z niewielkim wyborem poza operacją wszczepienia endoprotezy.
Naukowcy z Niemiec przedstawili jednak wyniki badania, które wskazują, że istnieje mniej inwazyjna alternatywa mogąca nie tylko zmniejszać ból, ale także wpływać na mechanizmy odpowiedzialne za rozwój choroby.
Badanie opublikowane w czasopiśmie "Radiology" dotyczy procedury określanej jako embolizacja tętnic kolanowych (Genicular Artery Embolization, GAE). Choć sam zabieg jest znany od kilku lat, tym razem naukowcy zastosowali nowy materiał do czasowego zamykania nieprawidłowych naczyń krwionośnych rozwijających się wokół chorego stawu.
Leczenie wymierzone w źródło bólu
W przebiegu choroby zwyrodnieniowej wokół stawu kolanowego powstają nowe nieprawidłowe naczynia krwionośne. Towarzyszy im rozrost zakończeń nerwowych, które wzmacniają przewlekły stan zapalny i odpowiadają za utrzymujący się ból. Nowa metoda polega na selektywnym zamknięciu właśnie tych patologicznych naczyń, bez zaburzania prawidłowego ukrwienia kolana.
Podczas zabiegu lekarze wprowadzają do naczyń mikroskopijne biodegradowalne kulki żelatynowe. Po kilku godzinach ulegają one rozpuszczeniu, ale wcześniej skutecznie przerywają proces podtrzymujący stan zapalny i nadmierną aktywność zakończeń nerwowych. Autorzy badania podkreślają, że zastosowanie biodegradowalnych mikrosfer może być bezpieczniejszą alternatywą dla wcześniej wykorzystywanych materiałów, w tym preparatów zawierających antybiotyki.
Ból spadł z 7 do 3 punktów
Badaniem objęto 194 osoby ze średnią wieku 69 lat. Wszyscy uczestnicy cierpieli na zaawansowaną chorobę zwyrodnieniową kolana i wcześniej nie uzyskali poprawy po fizjoterapii, leczeniu przeciwzapalnym ani zastrzykach dostawowych. Pacjentów obserwowano przez 12 miesięcy - na początku badania średnie natężenie bólu wynosiło 7 punktów w 10-stopniowej skali, a rok po zabiegu wartość ta spadła do 3 punktów.
Równocześnie znacząco poprawiła się sprawność fizyczna uczestników. Chorzy lepiej radzili sobie z codziennymi czynnościami, częściej wracali do aktywności rekreacyjnej i sportowej, a ich ogólna jakość życia wyraźnie wzrosła. Co istotne, badacze nie odnotowali poważnych działań niepożądanych związanych z procedurą. Zdaniem autorów embolizacja tętnic kolanowych może więc wypełnić lukę terapeutyczną pomiędzy leczeniem zachowawczym a operacyjną wymianą stawu.
Wielu pacjentów nie kwalifikuje się bowiem do endoprotezoplastyki z powodów zdrowotnych lub nie chce poddawać się dużemu zabiegowi chirurgicznemu. Z kolei leki przeciwbólowe i kolejne zastrzyki z czasem często przestają przynosić oczekiwane efekty. Autorzy podkreślają jednak, że obecne wyniki należy interpretować ostrożnie, bo badanie miało charakter obserwacyjny, nie obejmowało grupy kontrolnej, a wszyscy pacjenci byli leczeni w jednym ośrodku. Kolejnym krokiem mają być duże, randomizowane badania kliniczne, które pozwolą porównać skuteczność embolizacji z placebo oraz innymi metodami leczenia.











