W skrócie
- FDA zatwierdziła lek oveporexton (Orzeyful), będący pierwszą terapią celującą w bezpośrednią przyczynę narkolepsji typu 1, czyli ubytek neuronów produkujących oreksynę.
- Agoniści oreksyny mają potencjał w leczeniu ADHD, stwardnienia rozsianego czy choroby Parkinsona, co otwiera przed pacjentami zupełnie nowe możliwości terapeutyczne.
- Badania wskazują na degenerację neuronów hipokretynowych i noradrenergicznych, sugerując, że przyszłością terapii narkolepsji będzie stosowanie leczenia skojarzonego.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Przełom w leczeniu narkolepsji. Nowy lek uderza w przyczynę
Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła w sierpniu 2026 r. pierwszy lek celujący w bezpośrednią przyczynę narkolepsji - przewlekłego zaburzenia neurologicznego, które zaburza regulację cyklu snu i czuwania oraz przebieg fazy REM. Charakteryzuje się obniżoną jakością snu, nadmierną sennością w ciągu dnia, wybudzeniami w nocy, paraliżem sennym, a nawet halucynacjami przy zasypianiu lub wybudzaniu.
Preparat oveporexton, sprzedawany pod nazwą Orzeyful, zamiast jedynie łagodzić objawy, wpływa na biologiczne podłoże tego schorzenia, z którym według szacunków zmagają się 3 mln osób na całym świecie. Nowa klasa specyfików, zwana agonistami oreksyny (hipokretyny), ma szansę znaleźć zastosowanie również w innych zaburzeniach neuropsychiatrycznych. Koncerny farmaceutyczne intensywnie inwestują w ten segment rynku, który do wczesnych lat 30. XXI w. może osiągnąć wartość ponad 6,4 mld USD rocznie.
"To niezwykle ekscytujący czas dla pacjentów oraz lekarzy i naukowców, którzy pracowali nad tym od wielu lat" - powiedział Barry Lubarsky, wiceprezes ds. medycznych w firmie Alkermes. W Polce jednak środki z tej grupy dopiero czekają na zatwierdzenie.
Szansa na normalne życie dla pacjentów z zaburzeniami snu
Osoby zmagające się z narkolepsją typu 1 i 2 doświadczają halucynacji, paraliżu sennego i zaburzeń rytmu dobowego. W typie 1 występuje dodatkowo katapleksja, czyli nagła utrata napięcia mięśniowego pod wpływem emocji. Dla pacjentów biorących udział w badaniach klinicznych nowa terapia okazała się przełomem. Przyjmowanie leku dwa razy dziennie pozwoliło im zachować czujność w dzień i uzyskać spokojny sen w nocy, eliminując uciążliwe objawy.
"Pacjenci stają się w zasadzie takimi samymi ludźmi jak wszyscy inni. Nagle naprawdę dowiadują się, co to znaczy być obudzonym" - wyjaśnia Emmanuel Mignot, specjalista medycyny snu z Stanford University, który kierował późnym etapem badań Takeda Pharmaceuticals.
Przyczyna narkolepsji typu 1 związana jest z zanikaniem w podwzgórzu około 70 tys. neuronów produkujących neuropeptyd zwany oreksyną. Bez tego związku mózg nie potrafi kontrolować cyklu snu i czuwania. Naukowcy z firmy Takeda odkryli w 2011 r. cząsteczkę naśladującą działanie oreksyny. Związek ten aktywuje receptory peptydowe, stabilizując obwody odpowiadające za sen i wybudzenie.
Równolegle inne firmy farmaceutyczne inwestują ogromne środki w rozwój własnych agonistów oreksyny. Przykładowo Eli Lilly and Company przeznaczyło 6,3 mld USD na przejęcie brytyjskiej spółki Centessa Pharmaceuticals, aby uzyskać dostęp do jej portfela cząsteczek.
Jak do tej pory leczyło się narkolepsję?
Nie istnieje lek całkowicie eliminujący narkolepsję. Do tej pory objawy schorzenia łagodzi się przy użyciu farmakologii połączonej ze zmianami stylu życia. Podstawę terapii ukierunkowanej na zwalczanie nadmiernej senności w ciągu dnia stanowią leki stymulujące układ nerwowy. Najczęściej stosuje się modafinil, armodafinil, solriamfetol oraz pitolisant, które wykazują niższe ryzyko uzależnienia niż starsze leki z grupy amfetamin czy metylofenidat.
Stymulanty układu nerwowego przyjmuje się zwykle rano, a do ich działań niepożądanych należą m.in. bóle głowy, nudności, drażliwość czy bezsenność. Co istotne, modafinil wymaga regularnej kontroli ciśnienia i pracy serca, a także osłabia skuteczność doustnych środków antykoncepcyjnych i jest bezwzględnie przeciwwskazany w ciąży.
Drugą kluczową grupą leków są antydepresanty, które poprzez ograniczanie fazy snu REM pomagają opanować katapleksję (nagły spadek napięcia mięśniowego), halucynacje i paraliż senny. W praktyce klinicznej wykorzystuje się selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI, np. fluoksetyna), inhibitory wychwytu serotoniny i noradrenaliny (SNRI, np. wenlafaksyna) oraz trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne (np. klomipramina).
Choć do skutków ubocznych antydepresantów (które szerzej omawialiśmy w GeekWeeku) zalicza się m.in. suchość w ustach, zaburzenia trawienne, zawroty głowy czy spadek libido, u większości pacjentów uciążliwość tych objawów mija po kilku tygodniach od rozpoczęcia kuracji.
Szczególną rolę w terapii narkolepsji odgrywają hydroksymaślan sodu i jego nowsze formuły o obniżonej zawartości sodu (takie jak Xywav). Substancje te skutecznie łagodzą epizody katapleksji, podnoszą jakość snu w nocy i zmniejszają senność w ciągu dnia. Środki te przyjmuje się w dwóch dawkach w nocy, zachowując odstęp od posiłków. Ze względu na ryzyko wystąpienia poważnych powikłań (w tym śpiączki i zaburzeń oddychania) kategorycznie zabrania się ich łączenia z alkoholem, lekami nasennymi czy opioidowymi lekami przeciwbólowymi.
Wzrost zainteresowania nowymi zastosowaniami
Naukowcy wskazują, że oreksyna odgrywa rolę w regulacji procesów związanych z apetytem, lękiem czy uzależnieniami. Agoniści oreksyny mogą zatem znaleźć zastosowanie poza zaburzeniami snu, podobnie jak leki z grupy GLP-1 (m.in. Ozempic, Wegovy), które poza leczeniem cukrzycy (oryginalnie), a następnie otyłości wykazały m.in. potencjał w leczeniu objawów depresji i nie tylko. Obecnie bada się ich skuteczność także w leczeniu schorzeń układu krążenia, nerek, wątroby, bezdechu sennego czy zapalenia stawów.
Badania sugerują możliwość wykorzystania agonistów oreksyny w leczeniu ADHD oraz zmęczenia towarzyszącego stwardnieniu rozsianemu czy chorobie Parkinsona. "Często widać leki tworzone z myślą o jednym wskazaniu, które ostatecznie dają dziwny efekt otwierający zupełnie nowe drzwi" - skomentował Barry Lubarsky.
Skąd się bierze narkolepsja? Nowe odkrycia w strukturze mózgu
Publikacja naukowa, która ukazała się w marcu 2026 r. na łamach "Nature Communications", wskazuje, że patogeneza narkolepsji może być bardziej skomplikowana. O ile wcześniejsze badania wiązały to narkolepsję z katapleksją głównie ze spadkiem liczby neuronów hipokretynowych w podwzgórzu, o tyle nowe analizy 11 mózgów osób dotkniętych tym schorzeniem ujawniają dodatkowe zmiany w pniu mózgu.
U pacjentów odnotowano średnio 46 proc. ubytek liczby oraz 18 proc. wzrost wielkości neuronów noradrenergicznych w miejscu sinawym (łac. locus coeruleus). Ponadto zaobserwowano skupiska mikrogleju zarówno wokół neuronów hipokretynowych w podwzgórzu, jak i wokół neuronów noradrenergicznych w miejscu sinawym. Wskazuje to na bezpośredni udział mikrogleju w procesie degeneracji obu tych grup komórek nerwowych.
Ponieważ uszkodzeniu ulegają dwa typy neuronów, sam lek celujący w oreksynę nie naprawi wszystkiego. Dlatego w ocenie Jerome'a Siegela, psychiatry zajmującego się zaburzeniami snu z University of California, "przyszłością będzie stosowanie dwóch leków lub terapii łączonej, która koryguje [ubytki w obu tych obszarach]".
Źródła:
- Heidt, A. First-of-its-kind narcolepsy drug opens door to new therapies for the brain. Nature (2026). DOI: 10.1038/d41586-026-02552-y
- Thannickal, T.C., Wu, MF., Cornford, M.E. et al. Human narcolepsy is linked to degeneration of both locus coeruleus and hypocretin neurons. Nat Commun 17, 4978 (2026). DOI: 10.1038/s41467-026-70899-x
- NHS. Narcolepsy. NHS.UK (2022).













