Nadzieję na skuteczniejsze leczenie mogą przynieść wyniki badań naukowców z Oregon State University. Opracowali oni eksperymentalne nanocząsteczki pokryte cukrem, które potrafią przedostać się przez barierę krew-mózg i dostarczyć materiał terapeutyczny bezpośrednio do komórek nowotworowych.
Cukrowa otoczka pomaga dotrzeć do mózgu
Największym wyzwaniem w leczeniu chorób mózgu jest pokonanie bariery krew-mózg, która chroni ten narząd przed wieloma substancjami krążącymi we krwi, ale jednocześnie utrudnia dostarczanie leków. Badacze postanowili jednak sprawdzić, czy rozwiązaniem nie okaże się cukier blisko spokrewniony z glukozą.
Kluczową innowacją było połączenie mannozy, bo o niej właśnie mowa, z cholesterolem stanowiącym podstawowy składnik nanocząsteczek. Dzięki temu ich powierzchnię udało się pokryć wyjątkowo gęstą warstwą cukru, co zwiększyło szanse na rozpoznanie przez transporter GLUT1 i przedostanie się do mózgu.
Glejak sam "przyciąga" terapię
Po przekroczeniu bariery krew-mózg nanocząsteczki wykorzystują kolejną słabość nowotworu. Komórki glejaka mają bardzo duże zapotrzebowanie na cukier i wytwarzają około trzykrotnie więcej transporterów GLUT1 niż zdrowa tkanka mózgowa. W efekcie eksperymentalne nośniki gromadzą się przede wszystkim w obrębie guza.
Przenoszą one cząsteczki mRNA zawierające instrukcję ponownego uruchomienia produkcji białka PTEN, które odpowiada za hamowanie wzrostu komórek nowotworowych. W badaniach na myszach nanocząsteczki pokryte mannozą docierały do mózgu niemal dziesięć razy skuteczniej niż ich odpowiedniki bez cukrowej otoczki.
Efekty leczenia były wyraźne, po 28 dniach u nieleczonych zwierząt guz zajmował średnio 52 proc. objętości mózgu, a w grupie otrzymującej eksperymentalną terapię wartość ta spadła do zaledwie 2,3 proc. Badacze odnotowali również wydłużenie mediany przeżycia z 33 do 49 dni. Jednocześnie podczas wielokrotnego podawania terapii nie stwierdzono wykrywalnej toksyczności w najważniejszych narządach.
Autorzy podkreślają, że metoda znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju i została dotychczas sprawdzona wyłącznie na modelu zwierzęcym. Oznacza to, że nie wiadomo jeszcze, czy podobne rezultaty uda się osiągnąć u ludzi. Ich zdaniem może jednak znaleźć zastosowanie i to nie tylko w leczeniu glejaka, bo w przyszłości podobne nanocząsteczki mogłyby posłużyć do dostarczania terapii mRNA również w innych chorobach neurologicznych.












