Zaburzenia depresyjne należą do najczęściej występujących chorób psychicznych na świecie i choć dostępnych jest wiele metod ich leczenia - od leków po psychoterapię - część pacjentów nie reaguje na standardowe terapie, dlatego naukowcy intensywnie poszukują nowych sposobów łagodzenia objawów.
Jednym z nich jest stymulacja iTBS (intermittent theta-burst stimulation), będąca odmianą przezczaszkowej stymulacji magnetycznej. Zabieg polega na przykładaniu do głowy specjalnej cewki, która wytwarza krótkie impulsy pola magnetycznego. Docierają one do grzbietowo-bocznej kory przedczołowej, czyli obszaru mózgu odgrywającego ważną rolę w regulacji nastroju i procesach poznawczych.
Polem magnetycznym w mózg
Jej skuteczność zweryfikowali właśnie norwescy badacze, przeprowadzając jedno z najbardziej rygorystycznych badań nad tą metodą. W eksperymencie uczestniczyły 73 osoby z rozpoznaną ciężką depresją - część z nich otrzymała rzeczywistą terapię iTBS, pozostali zostali poddani pozorowanemu zabiegowi z wykorzystaniem specjalnej cewki, która wyglądała i brzmiała identycznie, ale nie stymulowała mózgu. Dzięki temu uczestnicy nie wiedzieli, do której grupy zostali przydzieleni.
Po pięciu i dziesięciu dniach leczenia lekarze oceniali nasilenie objawów depresji. Pacjenci poddawani prawdziwej stymulacji osiągali wyraźnie lepsze wyniki niż osoby z grupy placebo. Co ciekawe, różnice były znacznie mniej widoczne w samoocenie uczestników, którzy nie zawsze odczuwali poprawę równie wyraźnie, jak wynikało to z ocen specjalistów.
Placebo też działa
Najbardziej zaskakujące okazały się jednak wyniki uzyskane miesiąc po zakończeniu terapii. Poprawa u osób leczonych iTBS utrzymała się, ale grupa placebo również odnotowała znaczące zmniejszenie objawów i ostatecznie osiągnęła podobny poziom poprawy.
Zdaniem autorów nie oznacza to, że terapia magnetyczna nie działa. Wręcz przeciwnie, przynosi szybsze efekty niż placebo. Badanie pokazuje jednak, że w leczeniu depresji ogromną rolę odgrywają także czynniki psychologiczne, jak oczekiwanie poprawy, kontakt z personelem medycznym czy sam udział w terapii.
Naukowcy podkreślają, że ich wyniki dostarczają ważnych wskazówek dotyczących planowania przyszłych badań. Krótkie, dziesięciodniowe cykle leczenia mogą skutecznie zmniejszać objawy depresji, jednak do oceny trwałości efektów potrzebne są dłuższe obserwacje. W praktyce klinicznej terapia iTBS często prowadzona jest przez kilka tygodni, dlatego kolejne badania mają pomóc ustalić, jak długo należy ją stosować, aby osiągnąć możliwie najlepsze rezultaty.











