Nowotwory potrafią wykorzystywać naturalne systemy sygnalizacyjne człowieka, które regulują podziały komórkowe. Jeden z nich - szlak WNT - działa jak wewnętrzny "system sterowania", przekazując komórkom sygnały, kiedy mają rosnąć, a kiedy się zatrzymać. Mutacje w tym szlaku sprawiają jednak, że komórki zaczynają rosnąć niekontrolowanie, prowadząc do powstawania guzów, szczególnie w jelicie i wątrobie.
Mutacje prowadzące do powstawania guzów
W pracy opublikowanej w Nature Genetics naukowcy opisali, że białko o nazwie nukleofosmina (NPM1), normalnie zaangażowane w kontrolę wzrostu, występuje w nadmiarze w komórkach tych właśnie nowotworów. Co jednak ciekawe, kiedy zablokujemy aktywność NPM1, komórki nowotworowe nie są w stanie prawidłowo produkować białek, co aktywuje naturalne mechanizmy obronne organizmu, tzw. geny supresorowe i zatrzymuje wzrost guza.
Ponieważ NPM1 nie jest niezbędne dla zdrowych tkanek u dorosłych, jego blokowanie może stanowić bezpieczny sposób leczenia wybranych nowotworów, w tym trudnych przypadków raka jelita i wątroby
Dlaczego właśnie te nowotwory?
Badania prowadzone w ramach projektu SpecifiCancer, współfinansowanego przez Cancer Research UK i Mark Foundation for Cancer Research, miały również na celu odpowiedź na pytanie, dlaczego te same geny rakotwórcze wywołują nowotwory tylko w niektórych tkankach.
Zespół odkrył, że błędy w szlaku WNT są szczególnie niebezpieczne w komórkach jelita i wątroby, gdzie mechanizm kontroli wzrostu jest intensywnie wykorzystywany - to tłumaczy, dlaczego właśnie te narządy są tak podatne na mutacje tego typu.
Jest to jednocześnie nowa nadzieja dla pacjentów, bo choć obecne terapie potrafią spowolnić rozwój guzów, nie usuwają przyczyny choroby. Naukowcy liczą, że leki celujące w białko NPM1 będą w stanie to zmienić, skutecznie blokując mechanizm, który pozwala komórkom nowotworowym rosnąć.
Coraz więcej osób choruje na te nowotwory, a leczenie bywa ograniczone. Dlatego odkrycie nowego sposobu na ich zahamowanie ma ogromne znaczenie
Badacze planują teraz opracowanie leków blokujących produkcję NPM1. Jeśli uda się potwierdzić skuteczność takiego podejścia, może ono stać się fundamentem nowej generacji terapii celowanych - ukierunkowanych nie na sam guz, lecz na jego genetyczny mechanizm sterujący.











