Olej rybny nie zawsze zdrowy? Badanie odkryło szkodliwość EPA po urazie mózgu
Suplementy z olejem rybnym, reklamowane jako zbawienne dla mózgu, mogą paradoksalnie szkodzić, zwłaszcza osobom po wielokrotnych urazach głowy. Nowe badania wskazują, że nadmiar kwasu EPA osłabia regenerację naczyń krwionośnych i sprzyja degeneracji śródbłonka w mózgu, co zaobserwowano w specyficznych warunkach u myszy. Zmiany patologiczne wykazała też analiza tkanki mózgowej zmarłych ludzi. Odkrycia te obalają paradygmat o uniwersalnej neuroprotekcji kwasów tłuszczowych. To nie jedyna potencjalna wada przy pozyskiwaniu kwasów omega-3 z ryb.

W skrócie
- Badania wykazały, że nadmiar kwasu EPA z oleju rybnego może osłabiać regenerację naczyń krwionośnych w mózgu po powtarzających się urazach głowy.
- Długotrwała suplementacja olejem rybnym u myszy prowadziła do neurodegeneracyjnych zmian i upośledzenia funkcji mózgu.
- Analiza tkanki mózgowej zmarłych ludzi z przewlekłą encefalopatią urazową wykazała zaburzoną gospodarkę kwasami tłuszczowymi i zmiany genetyczne zbieżne z modelami zwierzęcymi.
- Przyjmowanie suplementów omega-3 pochodzenia zwierzęcego i zjadanie tłustych ryb może narażać na zatrucie metalami ciężkimi ze względu na ich wysoką akumulację.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Olej rybny i tłuste ryby mogą bardziej szkodzić, niż pomagać
Suplementacja kwasami omega-3 postrzegana jest dość powszechnie jako bezpieczna i dobroczynna w kontekście zdrowia mózgu i neuroprotekcji. O ile pochodzący z roślin kwas alfa-linolenowy (ALA) jest dość powszechny, o tyle w zachodniej diecie stwierdza się często niedobory kwasów eikozapentaenowego (EPA) oraz dokozaheksaenowego (DHA), które na rynku dostępne są najczęściej w postaci oleju rybnego lub zawarte są w tłustych rybach. Ale nie jest to ich podstawowe źródło.
Ryby nie produkują kwasów omega-3, lecz pobierają je z mikroalg i fitoplanktonu, które trafiają do nich poprzez łańcuch pokarmowy. Dostępne są więc suplementy z EPA i DHA pochodzenia roślinnego, które omijają pośrednictwo ryb i czerpią je wprost ze źródła. Eksperci zalecają ich przyjmowanie zwłaszcza wegetarianom i weganom, bowiem kwas ALA pochodzenia roślinnego dość niewydajnie konwertuje w te rzadkie w przyrodzie kwasy tłuszczowe.
Preparaty z omega-3 pochodzenia roślinnego mają dodatkową przewagę nad olejem rybnym, który może być zanieczyszczony metalami ciężkimi, ponieważ pochodzi on z tkanek ryb, które akumulują toksyny z zanieczyszczonego środowiska wodnego. Wynika to z biomagnifikacji - im wyżej w łańcuchu pokarmowym znajduje się ryba, tym więcej szkodliwych substancji gromadzi w swoim organizmie. Algi, które znajdują się najniżej łańcucha, mają siłą rzeczy najniższe stężenie rtęci, kadmu, arsenu czy ołowiu. Zdaniem części ekspertów toksyczność tych metali w rybach wyrządza człowiekowi więcej szkód, niż zawarte w nich kwasy omega-3 są w stanie przynieść korzyści.
Suplementy z omega-3 mogą utrudniać gojenie naczyń krwionośnych w mózgu
Mimo że kwasy tłuszczowe omega-3 są praktycznie jednogłośnie polecane przez lekarzy i neuronaukowców, to paradoksalnie mogą one szkodzić niektórym osobom, zwłaszcza tym po wielokrotnych urazach głowy. Jak dowodzi badanie opublikowane przez naukowców z Medical University of South Carolina (MUSC) na łamach prestiżowego "Cell Reports", powszechnie stosowana suplementacja nie jest uniwersalnie neuroprotekcyjna, jak głosi rozpowszechniony paradygmat.
Olej rybny jest często promowany jako środek chroniący układ nerwowy, jednak wyniki uzyskane przez zespół pod kierownictwem neurobiologa dr. Ondera Albayrama sugerują, że w przypadku powtarzających się łagodnych urazów czaszkowo-mózgowych może on paradoksalnie utrudniać proces gojenia naczyń krwionośnych w mózgu. Jak zauważa ekspert, popularność tych suplementów rośnie w błyskawicznym tempie, a produkty wzbogacane o omega-3 trafiają nie tylko do kapsułek, ale też do napojów czy przekąsek, mimo że wciąż brakuje pełnej wiedzy na temat ich długofalowego wpływu na mózg.
EPA i DHA to nie to samo. Czym może grozić długotrwała suplementacja?
Amerykańscy badacze zidentyfikowali tzw. podatność metaboliczną związaną z gromadzeniem w mózgu kwasu eikozapentaenowego (EPA), głównego wielonienasyconego kwasu tłuszczowego pozyskiwanego z oleju rybiego. O ile kwas dokozaheksaenowy (DHA) jest znanym i istotnym składnikiem budulcowym błon neuronalnych, o tyle EPA podąża inną ścieżką biologiczną. W modelach eksperymentalnych wykazano, że wysoki poziom EPA korelował ze słabszą regeneracją po urazie, co sugeruje, że zmiany w sposobie wykorzystywania energii przez komórki mogą ograniczać zdolność mózgu do naprawy w określonych warunkach.
W ramach eksperymentów naukowcy analizowali reakcje mózgów myszy poddawanych powtarzającym się uderzeniom, a także badali ludzkie komórki śródbłonka mikronaczyniowego mózgu. Wyniki były ze sobą spójne - długotrwała suplementacja olejem rybnym prowadziła do osłabienia funkcji mózgu. U zwierząt zaobserwowano dowody na tzw. tauopatię okołonaczyniową w korze mózgowej, która łączy zaburzoną rekonwalescencję z dysfunkcją neurodynamiczną.

"We wrażliwym stanie mózgu modelowanym u myszy długotrwała suplementacja olejem rybnym ujawniła opóźnioną podatność. Zwierzęta te wykazywały pogarszające się z czasem wyniki neurologiczne i problemy z uczeniem przestrzennym wraz z wyraźnym dowodem na akumulację tau związaną z naczyniami krwionośnymi w korze mózgowej, co łączy upośledzenie regeneracji z dysfunkcją nerwowo-naczyniową i okołonaczyniową patologią tau" - skomentował dr Albayram.
Badania na poziomie molekularnym wykazały, że EPA wpływa na przeprogramowanie reakcji transkrypcyjnych w korze mózgowej, tłumiąc sygnały odpowiedzialne za angiogenezę, czyli tworzenie nowych naczyń krwionośnych. W uszkodzonej korze mózgowej zaobserwowano osłabienie ekspresji genów wspierających stabilność naczyń i integralność śródbłonka.
Mimo tych neurodegeneracyjnych wręcz objawów u badanych myszy ekspert podkreśla, że EPA nie działa jak uniwersalna toksyna, lecz wykazuje negatywne działanie w specyficznych warunkach metabolicznych.
Ważny jest kontekst. Kiedy kwasy tłuszczowe mogą szkodzić ludziom?
W tej samej publikacji pojawiły się także dowody na to, że w niektórych scenariuszach EPA może szkodzić także ludziom. Wykazała to analiza tkanki mózgowej osób zmarłych, u których zdiagnozowano przewlekłą encefalopatię urazową (CTE). Naukowcy odkryli tam ślady zaburzonej gospodarki kwasami tłuszczowymi oraz zmiany w ekspresji genów metabolicznych i naczyniowych, które są zbieżne z wynikami uzyskanymi w modelach zwierzęcych.
"Wspólnie te odkrycia podważają założenie o jednorodnej neuroprotekcji kwasów omega-3 po urazie mózgu" - twierdzą autorzy badania. Trzeba jednak podkreślić, że badanie nie objęło osób zdrowych, którym podaż kwasu tłuszczowego EPA w bezpiecznych dawkach może nie wyrządzać krzywdy. Jednak w przypadku pacjentów po urazach mózgu naukowcy sygnalizują potrzebę dalszych badań nad żywieniem precyzyjnym oraz stosowania strategii terapeutycznych ukierunkowanych na zapobieganie neurodegeneracji.
Główny autor badania przestrzega przed uznawaniem oleju rybiego za produkt szkodliwy w każdym przypadku. Podkreśla on, że biologia jest silnie uzależniona od kontekstu, a badanie koncentrowało się na bardzo konkretnym scenariuszu powtarzających się urazów. "Musimy zrozumieć, jak te suplementy zachowują się w ciele z upływem czasu, zamiast zakładać, że taki sam efekt wystąpi u każdego" - tłumaczy ekspert. Co dalej? Zespół dr. Albayrama planuje teraz dalsze prace nad mechanizmami transportu i dystrybucji kwasów tłuszczowych w organizmie, zaś omawiana wyżej publikacja stanowić ma ważny punkt wyjścia do dyskusji o precyzyjnym podejściu do suplementacji w neuronauce.
Źródła:
- O. Albayram, S. Beyaz et al. Eicosapentaenoic acid reprograms cerebrovascular metabolism and impairs repair after brain injury, with relevance to chronic traumatic encephalopathy. "Cell Reports" (2026). DOI: 10.1016/j.celrep.2026.117135
- Medical University of South Carolina. Fish oil may be hurting your brain, new study finds. ScienceDaily (2026).










