Operacja łąkotki. Robi się ją masowo, a jest nieskuteczna
Powszechnie stosowana operacja usunięcia uszkodzonej części łąkotki może nie przynosić oczekiwanych efektów klinicznych, a nawet prowadzić do pogorszenia stanu pacjentów. Tak wynika z wieloletniego badania opublikowanego właśnie w czasopiśmie medycznym New England Journal of Medicine.

Analiza obejmująca 10-letni okres obserwacji wykazała, że osoby poddane częściowej meniscektomii, czyli zabiegowi ortopedycznemu polegającemu na operacyjnym usunięciu części łąkotki - osiągały gorsze wyniki z zakresu funkcji kolana, doświadczały większego nasilenia objawów oraz częściej rozwijały chorobę zwyrodnieniową stawu niż pacjenci, u których nie przeprowadzono zabiegu. Wyjaśnijmy tu krótko, że uszkodzenia łąkotki mogą powstawać zarówno w wyniku urazów, jak i zmian degeneracyjnych.
Porównanie z "operacją pozorowaną"
Badanie objęło 146 pacjentów w wieku od 35 do 65 lat z rozpoznanym uszkodzeniem łąkotki. Uczestnicy zostali losowo przydzieleni do dwóch grup, jednej wykonano standardowy zabieg chirurgiczny, drugiej tzw. operację pozorowaną, polegającą na wykonaniu nacięć bez ingerencji w struktury stawu. Takie podejście pozwoliło na bezpośrednie porównanie rzeczywistego efektu operacji z placebo chirurgicznym, a wyniki wskazały, że interwencja chirurgiczna nie przyniosła przewagi nad brakiem leczenia operacyjnego.
Jak podkreśla Teppo Järvinen z University of Helsinki, wyniki te wpisują się w zjawisko określane jako "odwrócenie medyczne", czyli sytuację, w której szeroko stosowana metoda leczenia okazuje się nieskuteczna lub potencjalnie szkodliwa.
Wątpliwości wobec utrwalonej praktyki
Eksperci wskazują, że wyniki badań potwierdzają coś, na co lekarze zwracają uwagę już od pewnego czasu, bo liczba operowanych pacjentów spada w porównaniu z wcześniejszymi latami. Jak zauważa Mark Bowditch, związany z British Orthopaedic Association, coraz częściej rekomenduje się wydłużenie okresu leczenia zachowawczego, obejmującego m.in. fizjoterapię, zanim podejmie się decyzję o operacji.
Zwłaszcza że badania obrazowe często wykrywają tego typu zmiany u osób bez objawów klinicznych, co komplikuje ocenę wskazań do leczenia operacyjnego. Dlatego, chociaż część organizacji medycznych, w tym American Academy of Orthopaedic Surgeons oraz British Association for Surgery of the Knee, nadal uwzględnia tę procedurę w swoich rekomendacjach, zabieg nie powinien być traktowany jako pierwsza linia leczenia.
Specjaliści zaznaczają jednak, że istnieją grupy pacjentów, które mogą odnieść korzyść z interwencji chirurgicznej - szczególnie osoby zgłaszające mechaniczne objawy, jak blokowanie stawu.









