Malaria wciąż jest jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych na świecie, szczególnie w Afryce Subsaharyjskiej. Najnowsze badania naukowców z Imperial College London pokazują, że możemy mieć jeszcze większy problem, ponieważ skuteczność podstawowego leku może stopniowo słabnąć. Chodzi o artemizynę - substancję, która od lat stanowi fundament terapii przeciwko malarii i szybko eliminuje pasożyty z organizmu.
Pasożyty coraz lepiej radzą sobie z leczeniem
Badacze przeanalizowali 185 099 próbek z 47 państw Afryki, tworząc pierwsze tak szczegółowe mapy pokazujące rozprzestrzenianie się zmian genetycznych odpowiedzialnych za częściową oporność pasożyta Plasmodium falciparum na artemizynę. Wyniki opublikowane w czasopiśmie The Lancet Infectious Diseases wskazują, że zjawisko nie ogranicza się już do pojedynczych ognisk. Szczególnie wyraźnie widać je w Ugandzie, Rwandzie, także na pograniczu Etiopii, Erytrei i Sudanu.
W północnej Rwandzie odsetek pasożytów wykazujących oznaki częściowej oporności wzrósł z mniej niż 1 proc. w 2012 roku do przewidywanych 62 proc. w 2024 roku. Zdaniem autorów badania przypomina to sytuację obserwowaną wcześniej w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie podobne sygnały poprzedzały spadek skuteczności terapii.
Potrzebne nowe leki
Dr Robert Verity z Imperial College London podkreśla, że sytuacji nie można lekceważyć.
- Leki oparte na artemizynie stanowią podstawę leczenia malarii w Afryce Subsaharyjskiej, a nasze wyniki są ostrzeżeniem, że nie możemy uznawać ich skuteczności za coś oczywistego. Potrzebujemy nowych terapii i mądrzejszych sposobów stosowania obecnych leków, zanim oporność pasożytów zacznie nas wyprzedzać. Musimy także wzmocnić monitoring genetyczny, ponieważ wczesne wykrycie takich zmian daje czas na reakcję, zanim przełożą się one na niepowodzenia leczenia - mówi w komunikacie naukowym.
Dodaje też, że wzrastająca oporność na leki jest jednym z największych wyzwań w walce z malarią. Im powszechniej stosowana jest artemizyna, tym silniejsza staje się presja sprzyjająca powstawaniu odpornych szczepów pasożyta. Utrata skuteczności tej terapii mogłaby mieć poważne konsekwencje dla zdrowia społeczeństwa. Mogłaby też utrudnić walkę z jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych świata.
Źródło: Imperial College London
Publikacja: Neeva Wernsman Young et al, Mapping the prevalence of molecular markers of Plasmodium falciparum artemisinin partial resistance in Africa: a systematic review and spatiotemporal modelling study, The Lancet Infectious Diseases (2026). DOI: 10.1016/s1473-3099(26)00237-9












